Publicystyka

Paradne. Nawet poseł KO przyznaje: zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy

opublikowano:
Koalicja pustych serc i pełnych butelkomatów. Tusk i jego banda
Koalicja pustych serc i pełnych butelkomatów (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczynski)
Miało być zielono, ekologicznie i europejsko, a wyszedł uciążliwy, śmierdzący chaos i upokorzenie Polaków. Nawet w obozie władzy zaczynają to dostrzegać. Szkoda, że tak późno. Poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Dowhan w oficjalnej interpelacji do Ministerstwa Klimatu uderzył w system kaucyjny, który zaserwowała obywatelom uśmiechnięta koalicja. Słowa polityka KO nie pozostawiają złudzeń: zielona utopia zderzyła się ze ścianą prozy życia.

Pamiętacie Państwo te buńczuczne zapowiedzi lewicowo-liberalnych ideologów, jak to Polska wreszcie dołączy do „cywilizowanego świata”, a każdy Polak z pieśnią na ustach będzie maszerował do butelkomatów? Rzeczywistość okazała się dokładnie taka, przed jaką ostrzegali konserwatyści i rynkowi realiści: gigantyczne kolejki, niedziałające automaty, odór i absurd.

„Wozimy śmierdzące rzeczy w samochodach”

Jak dotąd gromy na system kaucyjny spuszczali głównie jedynie posłowie opozycji. Jednak z wagi na fakt, że wybory coraz bliżej, także posłowie formacji rządzącej postanowili pochylić się nad problemem. Do posła Roberta Dowhana z KO wreszcie dotarło to, co zwykli Polacy wiedzieli od pierwszego dnia wejścia w życie tych uciążliwych przepisów i formy, w jakiej został wprowadzony system kaucyjny. 

„Zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy” — palnął bez ogródek poseł rządzącej partii. I trudno odmówić mu racji, choć szkoda, że refleksja przyszła dopiero wtedy, gdy milionom obywateli zgotowano darmowy „festiwal upokorzenia”.

Wozimy te śmierdzące rzeczy w samochodach, potem stoimy w kolejkach, aby odzyskać swoje pieniądze. A przecież system segregacji działał dobrze. Miało być taniej i lepiej, ale wyszło jak zawsze” — pisał przejęty poseł w interpelacji do resortu Pauliny Hennig-Kloski.

Czyż to nie rozczulające? Polityk ugrupowania, które bezrefleksyjnie wdraża brukselskie koncepcje i Zielony Ład, nagle ze zdziwieniem odkrywa, że resztki słodkich napojów w plastikowej butelce po kilku dniach po prostu fermentują, śmierdzą i ciekną w bagażnikach rodzinnych aut. Rychło w czas!

Awaria za awarią, muchy i spór o zakrętki

Dalej w interpelacji posła Dowhana robi się jeszcze ciekawiej. Wylicza on całą litanię patologii, które stały się codziennością polskich konsumentów:

  • Maszyny w sklepach bezustannie się zacinają.

  • Pojemniki są przepełnione, śmierdzą i przyciągają roje much oraz robactwa.

  • Obywatele stoją w kolejce z wielkimi worami odpadów i czekają, by odzyskać swoje pieniądze

Ludzie stoją z workami i czekają. Jakie to upokorzenie naszego społeczeństwa. I to nie jest mój głos. To głos ludzi, z którymi rozmawiam” — grzmi poseł.

Co więcej, polityk KO ośmielił się podważyć całą doktrynę eko-szaleństwa, wspominając o słynnych przymusowych nakrętkach i papierowych słomkach:

Wymyślają nam bzdury nic niedające, jak te chore nakrętki, których nie da się odkręcić, czy papierowe słomki” - cytuje polityka "Fakt"

Aż ciśnie się na usta pytanie: gdzie był pan poseł, gdy te wszystkie klimatyczne dyrektywy i ustawy były forsowane w Parlamencie Europejskim i w Sejmie?

Gorzka pigułka dla ekofantastów

Wystąpienie posła KO to nic innego jak przyznanie się do całkowitej porażki koncepcji, w której państwo zamienia portfele obywateli w narzędzie szantażu, każąc im płacić dodatkowe podatki ukryte pod nazwą „kaucji”, a potem zmuszając do spędzania wolnego czasu w kolejkach do brudnych automatów.

Zamiast sprawnego, domowego systemu segregacji do żółtych pojemników, zaserwowano Polakom zbiórkę śmieci w salonach, bagażnikach i na zapleczach osiedlowych sklepów.

Skoro nawet posłowie rządzącej większości zaczynają publicznie głośno krzyczeć, że zrobiono z obywateli „śmieciarzy”, to znak, że miarka naprawdę się przebrała. Pytanie tylko, czy uśmiechnięta koalicja potrafi wyciągnąć jakiekolwiek wnioski i wyrzucić ten uciążliwy bubel prawny tam, gdzie jego miejsce - do kosza na śmieci, najlepiej bez konieczności czekania w kolejce do butelkomatu.

źr. wPolsce2 za "Fakt"

Publicystyka

VAT w dół, marże w dół, paliwo po 5,19! Przypominamy paliwowe postulaty dzisiejszych rządzących

opublikowano:
Politycy obecnej koalicji rządzącej przed laty domagali się obniżenia podatków i marż, aby zmniejszyć ceny paliw; dziś autor artykułu przypomina ich dawne postulaty i pyta, dlaczego rząd z nich nie korzysta.
Donald Tusk, Wladyslaw Kosiniak- Kamysz i Dariusz Wieczorek (fot.Fratria)
Ceny paliw na stacjach biją kolejne rekordy drożyzny, a rząd cały czas stara się przerzucać winę za ten stan rzeczy na prezydenta Karola Nawrockiego. Jak się jednak okazuje, politycy koalicji 13 grudnia mają rozwiązanie tego problemu, o którym tak chętnie mówili jeszcze kilka lat temu, kiedy byli w opozycji. Dlaczego teraz z niego nie skorzystają?
Publicystyka

Kadyrow zrealizuje w Czeczenii swój program wyborczy niemal w całości. Tak wynika z "prawa Tuska"

opublikowano:
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda (Fot. Fratria)
Ramzan Kadyrow pobił swój własny rekord życiowy. Czeczeński dyktator w wyborach na przywódcę republiki uzyskał, uwaga, 99,85 procenta głosów. Wynik tak bezczelny, że nawet w realiach wschodnich despotii wywołuje uśmiech politowania. Jednak gdzieś w Warszawie ten rezultat może budzić nie tyle pobłażliwe parsknięcie, co... cichą zazdrość i polityczną rozkosz. Wszak gdyby Donald Tusk rządził w Groznym, wreszcie zrealizowałby wszystkie swoje obietnice.
Publicystyka

Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!

opublikowano:
Tusk na mównicy. Jak zwykle kłamie jak z nut.
Tusk na mównicy sejmowej często mija się z prawdą (wPolsce24)
Donald Tusk znów sięga po sprawdzoną, destrukcyjną metodę: zasiać panikę, podzielić Polaków i uciec przed odpowiedzialnością za drożyznę oraz zapaść państwa. Na antenie telewizji wPolsce24 w programie „Kontra” doradca prezydenta Błażej Poboży bezlitośnie obnażył manipulację szefa rządu, który publicznie powoływał się na rzekomy raport wywiadu USA. Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!
Publicystyka

Urodziła gromadkę dzieci i dba o męża. Dla niemieckich mediów stała się „zagrożeniem”

opublikowano:
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo (zdjęcie ilustracyjne, fot shutterstock)
Dla zachodnioeuropejskiego establishmentu nie ma większego zagrożenia niż tradycyjna rodzina. Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” wziął na celownik zjawisko tzw. „tradwives” – kobiet, które zamiast wyścigu szczurów wybrały macierzyństwo, dom i wspieranie męża. Symbolem tego „zagrożenia” dla lewicowo-liberalnego ładu stała się m.in. Hannah Neeleman, znana w sieci jako Ballerina Farm.
Publicystyka

Niezwykłe dokonanie Treli. Odkrył tajemnicę F-35. Fizycy łapią się za głowy!

opublikowano:
AWIK9336 (2)
Technologia umożliwiająca poruszanie się z prędkością światła to wciąż bardzo futurystyczny pomysł, niemożliwy jeszcze do zrealizowania przez współczesną inżynierię wojskową. No, prawie, ponieważ taką prędkość miały osiągnąć polskie F-35 nad Łodzią. Przynajmniej tak uważa poseł Tomasz Trela.
Publicystyka

„Zamilcz człowieku!” Otwarty list do premiera Donalda Tuska wywołał burzę. Padły oskarżenia o sabotaż i uderzenie w portfele Polaków

opublikowano:
Donald Tusk
(fot. PAP/Piotr Nowak)
W mediach społecznościowych zawrzało po publikacji listu otwartego skierowanego bezpośrednio do szefa rządu, Donalda Tuska. Autorem wystąpienia opublikowanego na platformie X jest Wacław Domanus. W bezkompromisowych słowach zarzucił on premierowi prowadzenie politycznego odwetu kosztem stabilności największego polskiego koncernu multienergetycznego – Orlenu – oraz bezpieczeństwa finansowego milionów obywateli.