Publicystyka

Jaś Kapela mści się na mieszkańcach Radomia. Wulgarny atak lewicowego prowokatora na miasto i jego mieszkańców!

opublikowano:
Wyjątkowo ordynarna odsłona polskiej lewicy -Jan Kapela
Wyjątkowo ordynarna odsłona polskiej lewicy -Jan Kapela (fot. x.com/ekonomat)
To, że środowiska lewicowo-liberalne mają głęboki problem z zaakceptowaniem demokratycznego głosu obywateli, wiemy nie od dziś. Jednak to, co zaprezentował ostatnio Jaś Kapela – postać kojarzona dotychczas głównie z kuriozalnymi występami w mediach i pogardą dla tradycyjnych wartości – przekracza wszelkie granice przyzwoitości.

Po tym, jak mieszkańcy Radomia skutecznie zaprotestowali przeciwko goszczeniu tego człowieka w miejskiej bibliotece, ten postanowił „zemścić się” w najgorszy z możliwych sposobów: wylewając wiadro pomyj na całe miasto w formie rzekomej „piosenki”.

Przypomnijmy: Miejska Biblioteka Publiczna w Radomiu, pod naciskiem opinii publicznej, odwołała slam poetycki, który miał poprowadzić właśnie Kapela. Radomianie słusznie uznali, że promowanie „twórczości” kogoś, kto buduje swoją rozpoznawalność na prowokacji i obrazie uczuć religijnych, jest zwyczajnie skandaliczne. Instytucja finansowana z pieniędzy podatników nie powinna być tubą dla kogoś, kogo działalność wielu określa mianem „promocji patologii”.

Festiwal nienawiści pod płaszczykiem „sztuki”

Zamiast przyjąć decyzję mieszkańców z godnością, Kapela zareagował agresją. Do lokalnej redakcji wysłał nagranie, które jest czystym pokazem pogardy. Zamieścił je także na portalu x.com. Nie będziemy publikować tego posta, bo promocja tego typu "twórczości" nie ma najmniejszego sensu.

Dość wspomnieć, że w swoim „utworze” nazywa Radomian „świniami pasącymi się na rynku” i używa rynsztokowego słownictwa, którego nie powstydziliby się bywalcy najmroczniejszych melin. Padają obelgi, które mają jeden cel: upokorzyć ludzi, którzy po prostu nie chcieli go u siebie widzieć.

To klasyczny przykład mentalności tzw. „elit” lewicowych – jeśli nie chcesz nas słuchać i nie chcesz płacić za nasze fanaberie, to jesteś „faszystą” i „świnią”. Kapela, strojąc się w piórka poety, po raz kolejny udowodnił, że bliżej mu do wulgarnego hejtera niż do człowieka kultury. Jego „piosenka” to nic innego jak pełen jadu odwet za to, że w Radomiu nie ma zgody na promowanie nihilizmu i chamstwa.

Obrzydliwości Jasia Kapeli – to nie pierwszy raz

Warto jednak pamiętać, że ten wulgarny wyskok to tylko wierzchołek góry lodowej w „dorobku” tego samozwańczego artysty. To przecież ten sam Jaś Kapela, który z nieskrywaną satysfakcją drwił z chrześcijańskich wartości, a na antenie jednego z kanałów internetowych przyjmował pieniądze od prowadzącego.

To postać, która zasłynęła profanacją Mazurka Dąbrowskiego, zmieniając jego słowa na proimigrancką agitację, oraz skandalicznymi wypowiedziami na temat Jana Pawła II. Każdy jego publiczny występ to próba naruszenia fundamentów, na których opiera się polskie społeczeństwo.

Atak na Radom jest kolejnym dowodem na to, że dla ludzi pokroju Kapeli nie istnieją żadne świętości, a jedynym paliwem ich istnienia jest nienawiść do wszystkiego, co polskie, tradycyjne i normalne. Radomianie mogą być z siebie dumni – ich opór wobec tego typu „artystów” to dowód na to, że w Polsce wciąż jest miejsce na zdrowy rozsądek i obronę elementarnych zasad kultury.

źr wPolsce24 za twojradom.pl

Publicystyka

68 tys. zł miesięcznie! Tusk pobiera trzy emerytury i pensję. Polacy patrzą na to z niedowierzaniem

opublikowano:
Premier Donald Tusk podczas publicznego wystąpienia przy mikrofonach. Fotografia ilustruje artykuł dotyczący jego emerytur, wynagrodzenia premiera oraz pozostałych dochodów wykazanych w oświadczeniu majątkowym
Premier Tusk zgarnia trzy emerytury. Polak nie ma jednej godziwej, ale ma za to drożyznę (fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Gdy przeciętny emeryt w Polsce z trudem wiąże koniec z końcem, zastanawiając się, czy starczy mu na leki i ogrzewanie, z najnowszego oświadczenia majątkowego premiera Donalda Tuska wyłania się obraz z zupełnie innej bajki. To nie jest polityczny suchar – to twarde liczby, które wywołują u wielu Polaków jedno, gorzkie westchnienie: "I tak można żyć".
Publicystyka

Czarzasty nie świętuje 15 sierpnia? Znamy „prawdziwą” datę lewicy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty dziś nie świętuje, czeka na październik
Włodzimierz Czarzasty dziś nie świętuje, czeka na październik (fot. Fratria)
Gdy 15 sierpnia cała Polska wpatruje się w niebo przecinane przez F-35 i salutuje tradycji Bitwy Warszawskiej, w pewnych gabinetach panuje wymowna, niemal nabożna cisza. Pytanie, dlaczego marszałek Włodzimierz Czarzasty czy prominentni towarzysze z lewej strony sceny nie rwą się do pierwszego szeregu na defiladzie z okazji „Bitwy Warszawskie”, ma w sobie coś z pytania o to, dlaczego karp nie organizuje wigilijnej kolacji.
Publicystyka

Zmęczony Tusk dukał o filarach, Nawrocki porwał Polaków. Zderzenie dwóch światów w Gdyni i Warszawie

opublikowano:
Premier Donald Tusk podczas przemówienia w Gdyni
Premier Donald Tusk podczas przemówienia w Gdyni (fot. PAP/Andrzej Jackowski)
Święto Wojska Polskiego to moment, w którym Polacy oczekują od swoich przywódców dumy, charyzmy i strategicznej powagi. Zamiast męża stanu na nadbrzeżu w Gdyni stanął jednak polityk wyraźnie zmęczony, pozbawiony energii i sprawiający wrażenie, jakby obecność na uroczystościach z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej była dla niego jedynie przykrym, protokolarnym obowiązkiem. Wystąpienie Donalda Tuska rozczarowało pustosłowiem, a kontrast z pełnym animuszu i patriotycznego ducha głosem prezydenta Karola Nawrockiego obnażył bezradność obecnego szefa rządu.
Publicystyka

Symboliczna scena podczas defilady. Zwiało spadochroniarza z unijną flagą daleko od polskiego orła

opublikowano:
Polska flaga daleko od unijnej, wymowne (
Polska flaga daleko od unijnej, wymowne (fot wPolsce24)
Tegoroczne obchody Święta Wojska Polskiego miały być pokazem siły, narodowej dumy i hołdem dla bohaterów 1920 roku. Obecna ekipa rządząca nie byłaby jednak sobą, gdyby patriotycznego święta nie spróbowała wykorzystać do własnych celów wizerunkowych. W scenariusz uroczystości wciśnięto unijną symbolikę, ale natura – lub jak kto woli, Opatrzność – przygotowała dla rządowych piarowców wymowną pointę.
Publicystyka

„Potworek”, „King Kong”, „złoty cielec”. Ojciec Gużyński znów dowiózł dokładnie to, na co czekają liberalne media

opublikowano:
Już jutro piękna figura Matki Bożej zostanie poświęcona. Nie dajcie sobie wmówić, że refleksje jakie potrafi wywołać w człowieku ten imponujący wizerunek Maryi są "obciachowe"
Już jutro piękna figura Matki Bożej zostanie poświęcona. Nie dajcie sobie wmówić, że refleksje jakie potrafi wywołać w człowieku ten imponujący wizerunek Maryi są "obciachowe" (Fot. Olgierd Jarosz)
W sobotę 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w Konotopiu niedaleko Torunia zostanie poświęcona figura Matki Bożej Bolesnej – najwyższy pomnik maryjny w Europie o wysokości 55,65 m. To prywatne wotum wdzięczności miliardera Romana Karkosika za ocalone życie. Idea postawienia imponującej figury jest co i rusz atakowana przez liberalne media. Radio Zet sięgnęło po wypróbowanego w takich potrzebach o. Pawła Gużyńskiego i dostało, to co chciało.
Publicystyka

"Tusk łamie swoje własne zasady". Zabawna refleksja rozczarowanego profesora Matczaka

opublikowano:
Tusk tyle razy zmieniał zdanie w swojej politycznej karierze, że trudno zdziwić się, że wprowadza polityka do Trybunału Konstytucyjnego
Tusk tyle razy zmieniał zdanie w swojej politycznej karierze, że trudno zdziwić się, że wprowadza polityka do Trybunału Konstytucyjnego (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Donald Tusk oficjalnie potwierdził, że Maciej Berek – jego bliski współpracownik, minister i „prawa ręka” – będzie kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego. I wtedy odezwał się profesor Marcin Matczak. Prawnik, który przez lata bronił niezależności sądów i ostro krytykował PiS, wypunktował decyzję premiera w siedmiu punktach.