Publicystyka

Czy Wielkanoc to pogańskie święto? Sprawdzamy!

opublikowano:
Co roku pojawiają się opinie, że Wielkanoc została zapożyczona od pogan - ale brak na to jakichkolwiek dowodów
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Jak co roku w okresie Wielkanocy w mediach i w mediach społecznościowych pojawiają się treści, które dowodzą, że Wielkanoc to w rzeczywistości pogańskie święto, ukradzione przez kościół. Czy jednak tak jest naprawdę?

Schemat zawsze jest ten sam. Zwolennicy tezy o pogańskich korzeniach Wielkanocy twierdzą, że to święto wywodzące się z pogańskich tradycji – zwłaszcza popularnych w wielu pogańskich kulturach świąt wiosennych, podczas których świętowano powrót natury do życia po zimie. Ich zdaniem kościół „ukradł” te święta poganom, by łatwiej ich nawracać. Niektórzy twierdzą nawet, że w jego trakcie chrześcijanie nieświadomie powtarzają pogańskie zwyczaje lub wręcz oddają cześć obcym bogom. Bliższe przyjrzenie się ich argumentom każe jednak stwierdzić, że nie wytrzymują konfrontacji z historycznymi źródłami. 

Data wynika z historii 

Faktem jest, że wiele pogańskich kultur świętowało wiosną odrodzenie się przyrody. Nietrudno więc uznać, że fakt, że Wielkanoc – święto, w którym zmartwychwstanie zajmuje centralne miejsce – ma z nimi coś wspólnego. Fakt, że chrześcijanie obchodzą je wiosną, ma jednak związek z historycznym wydarzeniem, jakim było ukrzyżowanie Chrystusa. Jak zauważa historyk George Lapshynov, z Ewangelii wiemy, że Jezusa ukrzyżowano 14 dnia miesiąca Nisan, dzień przed rozpoczęciem Paschy – żydowskiego święta, podczas którego obchodzi się ucieczkę Żydów z niewoli egipskiej. Żydzi stosują kalendarz oparty na cyklu księżycowym i solarnym, więc w kulturach korzystających z kalendarza gregoriańskiego lub juliańskiego Wielkanoc, tak jak Pascha, jest świętem ruchomym. Już pierwsi chrześcijanie łączyli Wielkanoc z świętem Paschy – Jezus umarł w czasie, kiedy żydzi składali ofiary z baranków, więc wielu z nich uznawało go za nowego baranka paschalnego, a Wielkanoc za kontynuację żydowskiej tradycji. 


Kolejny „dowód” jest językowy. Zwolennicy tezy, że Wielkanoc ma pogańskie korzenie zwracają uwagę, że jej angielska nazwa – easter – brzmi podobnie do imienia saksońskiej bogini płodności Eostre. Ta teza została wypromowana głównie przez szkockiego protestanckiego duchownego Alexandra Hislopa. Hislop był znany ze swojej nienawiści do katolicyzmu i uwielbiał udowadniać, że wszystkie katolickie tradycje mają pogańskie korzenie. Jak jednak zauważa Lapshynov, dziś większość badaczy uważa, że jego prace są spekulacyjne i pozbawione jakichkolwiek naukowych dowodów.

 Co więcej, w tym wypadku problemem jest to, że nie wiemy, czy bogini pod takim imieniem była w ogóle czczona przez pogan. De facto jednym, który wymienia ją z imienia, jest żyjący na przełomie VII i VIII wieku św. Beda, anglosaski mnich i uczony, uznawany za pierwszego angielskiego historyka. Jak zauważa Lapshynov, dziś większość lingwistów uważa, że Beda się pomylił, a Eostre to było jedynie słowo oznaczające wiosnę i miesiąc kwiecień, a nie imię pogańskiej bogini. Inni zwolennicy tezy o pogańskim charakterze Wielkanocy łączą jej angielską nazwę z imieniem germańskiej bogini Ostary – ale tutaj problem jest identyczny, jedynym źródłem które ją wspomina jest praca filologa Jacoba Grimma – tego od baśni – dotycząca niemieckiej mitologii.

Jajka to chrześcijański zwyczaj 

Często podnoszonym argumentem jest również to, że z obchodami Wielkanocy łączone są jajka, które rzekomo są pogańskim symbolem odrodzenia życia. Zwyczaj ich dekorowania czy dzielenia się nimi ma jednak czysto chrześcijańskie korzenie, związane z obchodami Wielkiego Postu. W średniowieczu były one dużo ostrzejsze niż dziś, chrześcijanie w jego trakcie powstrzymywali się od jedzenia nie tylko mięsa, ale też wszystkich produktów odzwierzęcych. Jajka, które kury zniosły w czasie jego trwania, były więc odkładane i konserwowane, a zjadano je dopiero w Wielka Sobotę, często je wcześniej dekorując. Z czasem stało się to elementem wielkanocnych zwyczajów. Są oczywiście także inne teorie tłumaczące związek jajek z Wielkanocą, ale na tezę, że jest to zwyczaj zapożyczony od pogan, brak jakichkolwiek dowodów innych, niż spekulacje XIX-wiecznych folklorystów.

Podobnie przedstawia się sprawa z wielkanocnym zającem. Zające były częstym motywem w średniowiecznej sztuce kościelnej, często łączonym z Maryją. W folklorze południowo-zachodnich Niemiec istniał zwyczaj, że rodzice chowali w ogrodzie pisanki, których później szukały dzieci. W XVIII wieku rozlał się na pozostałe regiony Niemiec, a imigranci przywieźli go ze sobą do Wielkiej Brytanii i USA, dzięki czemu stał się popularny także w innych miastach. Zdaniem folklorysty Richarda Sermona zające, które występowały powszechnie w niemieckich ogrodach, były dla rodziców wygodnym wytłumaczeniem tego, skąd wzięły się w nich pisanki – i stąd powstała ta tradycja. Podobnie jak w wypadku jajek, łączenie zajęcy z pogańskimi zwyczajami to wymysł XIX-wiecznych niemieckich folklorystów, na który nie potrafili przedstawić żadnych twardych dowodów.

źr. wPolsce24 za Theos Think Tank, Roger-Pearse

Publicystyka

Ale nudyyyy. Tusk, Grabiec i Kosiniak-Kamysz przysypiają w Sejmie

opublikowano:
Donald Tusk, minister Grabiec, wicepremier Kosiniak-Kamysz przysypiają na przemówieniu Sikorskiego
Hej, Panowie. Obudźcie się! (fot. wPolsce24)
Wielkie obietnice, dyplomatyczne prężenie muskułów, a w rzeczywistości... po prostu wielkie ziewanie! Tzw. uśmiechnięta koalicja ledwo trzyma się na nogach. Podczas gdy z mównicy padają wzniosłe i wyświechtane frazesy o tym, że "byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki", ekipa Tuska walczy z grawitacją i opadającymi powiekami.
Publicystyka

Tusk nie zauważa święta polskich bohaterów. Potem znów będą płakać, że "prawica zawłaszcza patriotyzm"

opublikowano:
Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu płockiego przed budynkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Bielsku, 1 bm. Spotkanie jest częścią programu obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych
Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu płockiego przed budynkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Bielsku, 1 bm. Spotkanie jest częścią programu obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych (Fot. PAP/Paweł Supernak)
1 marca Polska po raz kolejny oddaje hołd bohaterom powojennego podziemia niepodległościowego — żołnierzom, którzy po 1945 roku nie pogodzili się z narzuconą Polsce komunistyczną władzą. Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” został ustanowiony z inicjatywy śp. Lecha Kaczyńskiego, a ustawę wprowadzającą święto podpisał jego następca, Bronisław Komorowski.
Publicystyka

Cyrk na posiedzeniu rządu. Tusk łzawym tonem atakuje prezydenta. Polityczna szopka w wykonaniu premiera

opublikowano:
Donald Tusk na nadzwyczajnym posiedzeniu rząd atakuje prezydenta i plecie androny.
Donald Tusk na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu (fot. wPolsce24)
Wyreżyserowana polityczna szopka, wręcz cyrk. Tak krótko można skomentować wystąpienie premiera Donalda Tuska na posiedzeniu rządu zwołanym w odpowiedzi na weto prezydenta w sprawie tzw. ustawy o SAFE. Choć posiedzenie przedstawiane było jako nadzwyczajne, trudno nie odnieść wrażenia, że było zaplanowane już dawno, a Tusk tylko wyszedł odegrać swoją rolę. I tu trzeba go pochwalić - umiejętności aktorskich mu nie brakuje.
Publicystyka

Wczoraj nagrywał filmiki, dziś zapracowany. Tusk nie chce odpowiadać na pytania o aferę Giertycha

opublikowano:
Donald Tusk nie chce rozmawiać o Giertychu
Donald Tusk nie chce rozmawiać o Giertychu (fot. wPolsce24)
Nagle zabrakło czasu na filmiki? Donald Tusk umywa ręce w sprawie wielomilionowych interesów Giertycha na krzywdzie frankowiczów!
Publicystyka

Fikołki i manipulacje Tuska! Szef rządu znów w amoku atakuje prezydenta i szuka winnych wszędzie, tylko nie u siebie

opublikowano:
Tusk bezczelny na  posiedzeniu rządu
Tusk bezczelny na posiedzeniu rządu (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny udowadnia, że w sztuce politycznego krętactwa i odwracania kota ogonem nie ma sobie równych. Zamiast zająć się realnymi problemami Polski, woli snuć absurdalne teorie i w skandaliczny sposób uderzać w głowę państwa, próbując wymusić uległość wobec swojej polityki i mamić wyborców.
Publicystyka

Skandaliczne groźby Kierwińskiego. Poseł Śliwka bezlitośnie kpi z ministra: "Często wspomina wczorajszy wieczór"

opublikowano:
Marcin Kierwiński znowu mówi tak, że trudno go było zrozumieć
Marcin Kierwiński znowu mówi tak, że trudno go było zrozumieć (fot. wPolsce24)
Przedstawiciele obecnej władzy znów pokazują swoją prawdziwą twarz, otwarcie grożąc siłowymi rozwiązaniami wobec niezależnych instytucji. Minister Marcin Kierwiński wprost przyznał, że potrafi sobie wyobrazić szokujący scenariusz, w którym sędziowie wchodzą do Trybunału Konstytucyjnego w asyście policji.