Publicystyka

Stanowski do Tuska i Giertycha: może jeszcze koński łeb mi wyślecie? Służby niszczą Kanał Zero?

opublikowano:
Krzysztof Stanowski nawiązał w swoim filmie do słynnej sceny z "Ojca Chrzestnego"
Krzysztof Stanowski nawiązał w swoim filmie do słynnej sceny z "Ojca Chrzestnego". Nie chodziło mu o dekapitację Romana Giertycha (Fot. Fratria/X)
Krzysztof Stanowski i jego Kanał Zero to z pewnością ostra i mocna konkurencja dla każdemo medium w Polsce, w tym dla telewizji wPolsce24 i naszego portalu. Nie możemy jednak milczeć, gdy jak na dłoni widać, że ważni przedstawiciele rządu Donalda Tuska atakują medialny projekt Stanowskiego bez pardonu i w sposób, który przywodzi na myśli najgorsze autorytarne reżimy.

Pierwsze skrzypce w nagonce na Kanał Zero gra oczywiście Roman Giertych. Pan mecenas wziął na siebie rolą bulteriera i cyngla Tuska w jednym i zawsze najbardziej angażuje się w ataki i próby zdyskredytowania każdego kto nie pieje z zachwytu nad polityką rządu. Stanowski, który od początku postawił sobie za cel tworzyć jak najbardziej obiektywne i niezaangażowane po żadnej politycznej stronie medium, które dysponuje przy okazji ogromnymi zasięgami w polskim internecie, straszliwie mecenasa Giertycha uwiera. 

Giertych na tropie mafii

Ostatnio jednak pan mecenas przeszedł sam siebie, gdy "wyśledził" powiązania Kanału Zero... z praniem brudnych pieniędzy, handlem ludźmi czy przemysłem pornograficznym. W jaki sposób? Okazało się, że jeden z dostawców usługi internetowej (chodzi o tzw. VPN), który zaczął się reklamować w Kanale Zero ma być powiązany z takimi "sprawami". Atak na Kanał Zero nastąpił wówczas, gdy jego twórca i zarządca przebywał akurat w Ameryce Południowej, gdzie bawił m.in. na meczu ligi argentyńskiej, nagrywając zresztą kolejny program dla swoich widzów. Minęło zatem kilka dni zanim Stanowski wrócił do Polski i mógł zareagować. Ale wrócił i dziś zareagował.

Po pierwsze zauważył, że wspomniany reklamodawca nie podjął współpracy jedynie z Kanałem Zero, ale także z innymi mediami, w tym wieloma z głównego nurtu, ale oczywiście tym innym mediom nikt związków z handlem ludźmi nie zarzucił. Po drugie zauważył, że Kanał Zero zawiesił współpracę ze wspomnianym reklamodawcą do czasu wyjaśnienia pojawiających się wokół niego wątpliwości, choć wcale nie musiał tego robić, bo biznes jaki prowadzi ten człowiek wciąż jest w Polsce legalny, a on sam może podróżować po świecie, gdyż nikt nawet nie zabrał mu paszportu. Trudno zatem oczekiwać, by medium, do którego przychodzi legalnie działająca firma i chce reklamować swoje legalne usługi nie mogła skorzystać z takiej oferty. 

Tusk nie chce przyjść na wywiad

Jednocześnie szef Kanału Zero ponowił swoje zaproszenie do studia zarówno dla Giertycha, jak i Donalda Tuska. Tymczasem Stanowski zauważył, że Roman Giertych wystąpił z... interpelacją do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka w sprawie Kanału Zero. Żeby było zabawniej to minister Żurek całkiem niedawno sam był gościem Stanowskiego. 

"Romana Giertycha, czy nam się to podoba czy nie, należy traktować jako ważnego polityka partii rządzącej i bliskiego współpracownika premiera Donalda Tuska. I ten oto osobnik pozwala sobie zamieszczać wpisy, w których w sprytny niby sposób, pozwala sobie wiązać Kanał Zero z mafią, handlem ludźmi, praniem brudnych pięniedzy i ogłasza, że w sprawie Kanału Zero sporządza interpelację do ministra sprawiedliwości. To jeszcze jest Białoruś, czy już Rosja? Panie Giertych czy pan na końcu swoich bajek widzi łagry dla nas, czy może już publiczne egzekucje? (...) Co to są za metody? Może jeszcze koński łeb mi wyślecie w prezencie, żebym za bardzo nie szarżował? Bo mi tu pachnie naprawdę jakimiś działaniami mafijnymi, ale z drugiej strony" - powiedział Stanowski. 

Od razu wyjaśniamy - odcięty koński łeb to nawiązanie do słynnej sceny z "Ojca Chrzestnego", w żadnym wypadku nie chodzi tu o nawoływanie do dekapitacji mecenasa Giertycha, powszechnie zwanego "koniem". 

Olgierd Jarosz za X/Oficjalne Zero

Publicystyka

A kto tu tęskni za komuną? Umizgi obecnej władzy nie pozostawiają złudzeń

opublikowano:
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Zaprzysiężenie rządu Donalda Tuska 13 grudnia 2023 roku nie było jedynie kalendarzowym zbiegiem okoliczności. Data ta, nierozerwalnie kojarzona z wprowadzeniem stanu wojennego, stała się dla wielu symbolem politycznego zwrotu, jaki dokonał się po przejęciu władzy przez obecną koalicję rządzącą. Od tego momentu coraz częściej mówi się o tzw. „koalicji 13 grudnia” – nie tylko jako haśle publicystycznym, lecz jako opisie realnych decyzji personalnych i kierunku politycznego obecnej władzy.
Publicystyka

Polacy mają dość internetowej błazenady Sikorskiego

opublikowano:
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów (fot. Fratria/wPolce24)
Radosław Sikorski, samozwańczy król mediów społecznościowych, zderzył się z twardą rzeczywistością. Mimo że szef MSZ dwoi się i troi w internecie, próbując kreować wielką politykę za pomocą wpisów, Polacy wystawili mu czerwoną kartkę. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń – „wirtualna dyplomacja” w wykonaniu obecnego rządu to pasmo wizerunkowych porażek i oznaka niebezpiecznej megalomanii.
Publicystyka

Awantura w Sejmie. Trela z mównicy obraża prezydenta, Morawiecki punktuje Czarzastego i Tuska

opublikowano:
Poseł Tomasz Trela otworzył usta i ściek popłynął. Polityk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego
Poseł Tomasz Trela zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego (wPolsce24)
Sceny, które mogliśmy dzisiaj obserwować w polskim Sejmie, zdają się udowadniać, że komuna w Polsce jednak do końca nie upadła. Świadczy o tym fakt, że marszałkiem izby jest człowiek, który nie tylko wywodzi się z PZPR, ale sam publicznie stwierdza, że jest komunistą.
Publicystyka

Wczoraj siedział cichutko, a dziś nagle nabrał odwagi. Czarzasty atakuje prezydenta. Ależ tam są nerwy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej opowiada o RBN i atakuje prezydenta Karola Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Buta, arogancja i rynsztokowy język – tak można podsumować ostatnie wystąpienie Włodzimierza Czarzastego. Lider Lewicy, wywodzący się wprost z komunistycznego układu, w skandalicznych słowach zaatakował prezydenta. Nie zabrakło gróźb, szantażu emocjonalnego w sprawie zbrojeń, a nawet suflowania antyamerykańskich nastrojów. Czy to jest ta „uśmiechnięta Polska”, którą obiecywała koalicja 13 grudnia?
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.