Publicystyka

Zadziwiająca sytuacja. Były minister PiS zaczął bronić... Radosława Sikorskiego

opublikowano:
Janusz Cieszyński stanął w obronie Radosława Sikorskiego, gdy naszego szefa dyplomacji zaatakował na twiterze pachołek Putina
Janusz Cieszyński stanął w obronie Radosława Sikorskiego (fot. PAP/Albert Zawada, x.com)
Były minister cyfryzacji w rządzie PiS Janusz Cieszyński udowodnił, że autorytet państwa polskiego jest dla niego wartością najwyższą. Podczas internetowej dyskusji z rosyjskim zausznikiem Putina stanął w obronie ministra Radosława Sikorskiego.

Przypomnijmy o nietypowej sytuacji, do jakiej doszło na portalu x.com, którą opisywaliśmy już na portalu wPolsce24.tv.  Amerykański biznesmen Elon Musk ostro odpowiedział na wpis polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Musk w odpowiedzi na wpis Sikorskiego, w którym ten skrytykował udostępnianie Starlinków Rosjanom, nazwał go „śliniącym się imbecylem”.

Do wojenki postanowił włączyć się rosyjski oligarcha i sojusznik Putina Kiriłł Dmitriew, odpowiedzialny m. in. za funkcjonujący w Rosji rządowy Fundusz Inwestycji Bezpośrednich, który powtórzył wulgarne przezwisko, przydane Sikorskiemu przez Muska i w duchu typowej dla Rosjan hipokryzji zaczął pisać o "nienawiści zaślepiającej Sikorskiego".

Obrażanie polskiego wicepremiera przez koleżkę Putina to było za dużo nawet dla polityka PiS. 

W obronie polskiego polityka stanął znany z ostrego języka w mediach społecznościowych były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński. W krótkim, ale mocnym wpisie na platformie X odpisał Dmitriewowi:

- Hey, dickhead! Only we in Poland have the right to berate @sikorskiradek. Putin’s footrests don’t so GTFO - co w wolnym i nieco złagodzonym tłumaczeniu można przetłumaczyć jako - Hej idioto! Tylko my w Polsce mamy prawo, by karcić naszego ministra Radka Sikorskiego. Rosyjskie pachoły Putina nie mogą tego robić, więc spadaj na szczaw zbierać mirabelki

Ten zdecydowany komentarz pokazuje, że nawet pośród byłych wysokich urzędników polskiego rządu nie ma zgody na to, aby zagraniczne gadające głowy, szczególnie te powiązane z otoczeniem Kremla pouczały Polskę i Polaków w sprawach naszej suwerenności i oceny własnych polityków.

Ostre słowa Cieszyńskiego, które z pewnością w pewnym sensie można potraktować jako żart, stanowią jednak dosadny komunikat dla rosyjskich klakierów mordercy z Kremla, by pilnowali swojego języka. 

źr. wPolsce24 

 

Publicystyka

Festiwal żenady w cieniu kryzysu. Tusk pajacuje z piosenkami AI, podczas gdy Polacy liczą każdy grosz

opublikowano:
Kaprawy Tusk w samochodzie, błaznuje przed Polakami
Tusk z kolejną porcją błazenady (fot. x.com/Donald Tusk)
Drożyzna dobija domowe budżety, rachunki za energię rujnują przedsiębiorców, na stacje benzynową lepiej w ogóle nie zajeżdżać, a państwo trzeszczy w szwach. Tymczasem szef rządu, Donald Tusk, po raz kolejny udowadnia, że dla niego władza to nie odpowiedzialność, lecz nieustanny kabaret. W najnowszym wpisie na portalu x.com, premier serwuje Polakom infantylną piosenkę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Czy tak ma wyglądać powaga polskiego rządu w obliczu zagrożeń i postępującego ubożenia społeczeństwa?
Polityka

Kosmiczne wizje Tuska. Rzucił wyzwanie Muskowi?

opublikowano:
mid-26911141
Donald Tusk ( PAP/Adam Kumorowicz)
Donald Tusk opowiadał dziś w Kielcach o projekcie powstania polskich starlinków. Nie ukrywał przy tym, że podobna produkcja miałaby uniezależnić Polskę od kaprysu jednego człowieka. Prawdopodobnie chodziło mu o Elona Muska. Na razie jednak premierowi nie udaje się rozwiązać o wiele bardziej przyziemnych spraw w Warszawie, a problemy z komunikacją, które ma Tusk nie wymagają użycia technologii SpaceX.
Publicystyka

"Wiceministra" rządu, którego premier rozmawia z maskotkami, rozmawia z warzywami. Ile ten cyrk jeszcze potrwa?

opublikowano:
Z członkami rządu jest coraz..., niech każdy sam sobie dopowie, wedle uznania
Z członkami rządu jest coraz..., niech każdy sam sobie dopowie, wedle uznania (Fot. grafika AI)
W założeniu ma być miło i śmiesznie, ale jest coraz bardziej straszno. Trzeba bowiem postawić pytanie o kondycję psychiczną ludzi, którzy pełnią bardzo istotne funkcje państwowe. Poważne tematy debaty publicznej są przez nich przedstawiane w formach wyjętych wprost z teatrzyków przedszkolnych.
Publicystyka

Trump chce płacić za głosy oddane na republikanów? Tusk może chcieć wprowadzić to samo!

opublikowano:
Donald Trump podczas konwencji Republikanów
Donald Trump podczas konwencji Republikanów (fot. PAP/EPA/JEFF MCWHORTER )
"Donald Trump zapowiedział płacenie za głosy oddane na republikanów w nadchodzących wyborach" - taką narrację surfują lewicowe media za Oceanem. Tymczasem prezydent USA w charakterystycznym dla siebie, dosadnym stylu posłużył się publicystyczną hiperbolą. Obawiamy się, że w warszawskich gabinetach uśmiechniętej koalicji ktoś może potraktować to jako gotowy podręcznik. Czy rząd Donalda Tuska, tracąc poparcie rozczarowanych Polaków, zdecyduje się pójść o krok dalej i wprowadzić system bezpośredniego „nagradzania” za właściwe wrzucenie karty do urny?
Publicystyka

Oto, co naprawdę szykował rząd Tuska. Prezydent wkroczył w ostatniej chwili i ratuje Polaków

opublikowano:
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki (fot. wPolsce24)
W politycznym teatrze Donalda Tuska maski opadają niemal codziennie. Forsowane przez rządzącą koalicję „reformy” i medialne wrzutki coraz wyraźniej pokazują, z czym w rzeczywistości mamy do czynienia: z próbą przerzucenia kosztów własnej nieudolności na barki milionów ciężko pracujących Polaków. W tym chaosie, bezprawiu i propagandowej mgle jedyną realną instancją stojącą po stronie obywateli pozostaje Prezydent Rzeczypospolitej, który złożył własny projekt ustawy o kryptoaktywach.
Publicystyka

ROZMOWA WIKŁY. Festiwal buty i arogancji. Klaudia Jachira nie ma sobie nic do zarzucenia: „Za co przeprosić? Kto kogo powinien przepraszać?”

opublikowano:
Klaudia Jachira w rozmowie z Marcinem Wikłą
Klaudia Jachira w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Totalna koalicja ma twarz Klaudii Jachiry – pełną pretensji, oderwaną od realiów i całkowicie pozbawioną choćby cienia autorefleksji. W rozmowie z redaktorem Marcinem Wikłą posłanka, która do Sejmu dostała się z list Koalicji Obywatelskiej, kolejny raz udowodniła, że dla politycznego happeningu i lansu w mediach społecznościowych jest w stanie poświęcić los ludzi, którzy całe życie poświęcili służbie Rzeczypospolitej.