Zadziwiająca sytuacja. Były minister PiS zaczął bronić... Radosława Sikorskiego

Przypomnijmy o nietypowej sytuacji, do jakiej doszło na portalu x.com, którą opisywaliśmy już na portalu wPolsce24.tv. Amerykański biznesmen Elon Musk ostro odpowiedział na wpis polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Musk w odpowiedzi na wpis Sikorskiego, w którym ten skrytykował udostępnianie Starlinków Rosjanom, nazwał go „śliniącym się imbecylem”.
Do wojenki postanowił włączyć się rosyjski oligarcha i sojusznik Putina Kiriłł Dmitriew, odpowiedzialny m. in. za funkcjonujący w Rosji rządowy Fundusz Inwestycji Bezpośrednich, który powtórzył wulgarne przezwisko, przydane Sikorskiemu przez Muska i w duchu typowej dla Rosjan hipokryzji zaczął pisać o "nienawiści zaślepiającej Sikorskiego".
Obrażanie polskiego wicepremiera przez koleżkę Putina to było za dużo nawet dla polityka PiS.
W obronie polskiego polityka stanął znany z ostrego języka w mediach społecznościowych były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński. W krótkim, ale mocnym wpisie na platformie X odpisał Dmitriewowi:
- Hey, dickhead! Only we in Poland have the right to berate @sikorskiradek. Putin’s footrests don’t so GTFO - co w wolnym i nieco złagodzonym tłumaczeniu można przetłumaczyć jako - Hej idioto! Tylko my w Polsce mamy prawo, by karcić naszego ministra Radka Sikorskiego. Rosyjskie pachoły Putina nie mogą tego robić, więc spadaj na szczaw zbierać mirabelki.
Ten zdecydowany komentarz pokazuje, że nawet pośród byłych wysokich urzędników polskiego rządu nie ma zgody na to, aby zagraniczne gadające głowy, szczególnie te powiązane z otoczeniem Kremla pouczały Polskę i Polaków w sprawach naszej suwerenności i oceny własnych polityków.
Ostre słowa Cieszyńskiego, które z pewnością w pewnym sensie można potraktować jako żart, stanowią jednak dosadny komunikat dla rosyjskich klakierów mordercy z Kremla, by pilnowali swojego języka.
źr. wPolsce24











