Publicystyka

Balcerowicz radzi zabrać Polakom 800+. Kto zapłaci za jego pomysły?

opublikowano:
Protest  pod Palacem Prezydenckim w dniu podpisania ustawy o sadownictwie przez prezydenta RP Nz Bogdan Klich, Leszek Balcerowicz, Marcin Swiecicki Fot. Andrzej Wiktor
Bogdan Klich i Leszek Balcerowicz (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Tuz i guru współczesnych polskich liberałów i niekfwestionowany autortet dla wielu polityków obecnej ekipy rządzącej prof. Leszek Balcerowicz, były wicepremier, minister finansów i prezes Narodowego Banku Polskiego, ponownie zaistniał w mediach, lansując tezy, które wielu Polaków odbiera jako kolejny atak na osiągnięcia społeczno-gospodarcze ostatnich lat

W rozmowie w „Popołudniowej rozmowie” w RMF FM Balcerowicz stwierdził, że „należy ograniczyć wydatki na świadczenia socjalne”, wskazując m.in. na program 800 plus jako przykład złej polityki budżetowej. 

Rozdęte narracje, nie konkretne rozwiązania

Balcerowicz, znany z liberalnych recept typu „tniemy, żeby było mniej państwa”, po raz kolejny próbuje przekonać opinię publiczną, że państwo socjalne jest głównym winowajcą problemów fiskalnych Polski. Tymczasem takie uproszczenia ignorują istotne fakty:

  • Polska nadal inwestuje znaczne środki w najpilniejsze obszary państwa, takie jak obrona narodowa czy infrastruktura, a polityka socjalna przyczynia się do stabilizacji demograficznej i wsparcia rodzin.

  • Programy społeczne, w tym 800 plus, pomagają konkretnym rodzinom, nie tylko „rozdmuchują wydatki”, a ich pozytywny wpływ na budżet zauważą szerokie grono niezależnych analityków.

Postulat ograniczenia środków na świadczenia to nie tylko wyrwana z kontekstu niebezpieczna demagogia, ale też lekceważenie realnych potrzeb polskich rodzin i pracujących obywateli. 

Oderwanie od realiów społecznych

Balcerowicz najwyraźniej nie dostrzega, że ograniczanie świadczeń w czasie, gdy inflacja i koszty życia nadal są dla wielu trudne do udźwignięcia, może prowadzić do pogłębienia społecznych nierówności. Zamiast tego proponuje model, który sprawdza się wyłącznie w teorii akademickiej, a nie w codziennym życiu Polaków.

Co więcej, programy typu 800 plus ostatnio przechodzą modyfikacje, które mają ukierunkować pomoc tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Przykładowo od 1 lutego 2026 r. na skutek warunków postawionych przez prezydenta Karola Nawrockiego ZUS zaostrzył kryteria dla obywateli Ukrainy ubiegających się o 800 plus, wymagając legalności pobytu, aktywności zawodowej i obecności dziecka w polskiej szkole. 

Kto tu naprawdę dba o finanse publiczne?

Krytycy Balcerowicza słusznie zwracają uwagę, że nadmierne skupienie na cięciach świadczeń społecznych to tylko część problemu, a nie jego sedno. Rosnące wydatki publiczne wynikają także z szerokiej gamy transferów, dziury VAT-owskiej i biurokracji, a nie z programów socjalnych. 

Jednak zamiast przedstawiać realne propozycje rozwiązania problemów finansów państwa, Balcerowicz preferuje tezy, które podważają legitymizację demokratycznie wypracowanych programów społecznych, sugerując modele, które w wielu krajach nie przyniosły oczekiwanych rezultatów społecznych.

Kto płaci za eksperymenty ekonomiczne?

Warto zadać pytanie: czy Polska jest gotowa na kolejne eksperymenty gospodarcze oparte na sceptycyzmie wobec państwa opiekuńczego? Czy w obliczu realnych wyzwań demograficznych i geopolitycznych właściwą odpowiedzią jest odbieranie wsparcia rodzinom?

Balcerowicz może mówić o „gospodarce”, ale realne skutki jego propozycji odczują zwykli Polacy, ci, którzy codziennie zmagają się z kosztami życia, kredytami, wychowaniem dzieci i rosnącymi cenami. Ograniczenie świadczeń socjalnych to nie «ratowanie finansów publicznych» — to atak na fundamenty stabilności społecznej, które Polacy budowali przez lata.

źr. wPolsce24 za rmf24

Publicystyka

TYLKO na wPolsce24. „Zamach na Polskę. Kim jest Korwin-Piotrowska?”

opublikowano:
Kim jest Korwin-Piotrowska?
Kim jest Korwin-Piotrowska? (fot. wPolsce24)
Czy pod hasłami obrony praworządności i walki o demokrację szykowany jest cichy zamach na fundamenty polskiego państwa? Donosy do zagranicznych instytucji, pisane na polityczne zamówienie listy poparcia oraz bezwzględna walka o pełną kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości.
Publicystyka

Co za odklejenie. "Wyborcza" widzi psa i mówi, że to kot

opublikowano:
Gazeta Wyborcza przebiła samą siebie
Gazeta Wyborcza przebiła samą siebie (fot.Fratria)
Machina propagandowa z ulicy Czerskiej weszła w dobrze znany, groteskowy tryb. Kiedy polityczny grunt pali się pod nogami obecnego obozu władzy, a Donald Tusk zalicza wizerunkową katastrofę na oczach milionów Polaków, do akcji wkraczają medialni inżynierowie dusz. Zasada jest niezmienna: im większa porażka lidera, tym grubszy plaster trzeba na nią nakleić. Tym razem Dominika Wielowieyska postanowiła pójść na rekord i wyprodukowała na łamach „Gazety Wyborczej” gigantyczny, ciągnący się w nieskończoność elaborat na kilkadziesiąt tysięcy znaków. Utopiła prawdę w morzu słów.
Publicystyka

Wściekły atak rzecznika rządu na Jacka Karnowskiego. Odbezpieczył granat w rękach Tuska

opublikowano:
Jacek Karnowski zdemaskował plan Tuska
Jacek Karnowski zdemaskował plan Tuska (fot. wPolsce24)
Ujawnienie przez telewizję wPolsce24 planów obozu Donalda Tuska dotyczących wariantów siłowych i pacyfikacji nastrojów społecznych wywołało furię w szeregach koalicji rządzącej. Prorządowi propagandyści oraz minister Adam Szłapka rzucili się do frontalnego ataku na redaktora naczelnego Jacka Karnowskiego, zarzucając mu rzekomą „dezinformację”. Prawda jest jednak zupełnie inna: szybka reakcja wolnych mediów i nagłośnienie sprawy zniweczyły element zaskoczenia, krzyżując niebezpieczne scenariusze władzy.
Publicystyka

Karnowski stawia kluczowe pytanie o zdrowie Tuska: „Czy to już?"

opublikowano:
Donald Tusk i jego złe oczy i nienawistny wyraz twarzy
Donald Tusk (fot. PAP/Albert Zawada)
Donald Tusk forsuje kolejne decyzje z bezwzględnością, która wprawia w osłupienie nawet część umiarkowanych obserwatorów sceny politycznej. Redaktor naczelny tygodnika „Sieci” i telewizji wPolsce24, Jacek Karnowski, sformułował pytanie, które w kuluarach zadaje sobie dziś wielu: czy mamy do czynienia z przemyślanym planem politycznym, czy z niebezpiecznym stanem emocjonalnym lidera obozu władzy?
Publicystyka

Baronowa w za dużym fotelu. Co to w ogóle miało być?

opublikowano:
"Pani kierownik" Korwin-Piotrowska w za dużym fotelu
"Pani kierownik" w za dużym fotelu (fot. x.com)
Gdyby ktoś chciał stworzyć idealną metaforę kryzysu państwa prawa w epoce TikToka, nie wymyśliłby niczego lepszego. Nie potrzeba felietonów, artykułów z przypisami ani analiz konstytucjonalistów – wystarczy jedno nagranie ze smartfona.
Publicystyka

Twarz bezprawia. Tusk rządzi wbrew woli narodu i bez mandatu

opublikowano:
Tak dzisiaj wygląda twarz bezprawia
Tak dzisiaj wygląda twarz bezprawia (fot. PAP/Marcin Gadomski)
Rządząca dziś Polską koalicja lubi odmieniać słowo „demokracja” przez wszystkie przypadki. Odmieniane jest ono w telewizyjnych studiach, na partyjnych wiecach i w orzeczeniach usłużnych ekspertów, którzy z prawa uczynili plastelinę. Jak mantrę powtarzał je we wczorajszym wystąpieniu sam premier. Tymczasem im głośniej obóz władzy krzyczy o „przywracaniu standardów”, tym wyraźniej widać fundamentalną skazę leżącą u podstaw tego układu. Donald Tusk nie ma realnego mandatu społecznego do sprawowania władzy, a metody, po które sięga, czynią jego rządy podwójnie bezprawnymi.