Polska

Nauczyciele uderzają w Nowacką. Wyśmiali jej podwyżki

opublikowano:
Związek Nauczycielstwa Polskiego krytykuje propozycję 3-procentowych podwyżek dla nauczycieli przygotowaną przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, uznając ją za niewystarczającą i symbolicznie motywującą.
Barbara Nowacka (fot.PAP/Przemysław Piątkowski)
Na Ministerstwo Edukacji Narodowej wylała się fala krytyki ze strony Związku Nauczycielstwa Polskiego. Powodem są proponowane przez resort Barbary Nowackiej podwyżki, które zdaniem związkowców są niewystarczające.

Już 17 lutego odbędą się rozmowy między stroną rządową a nauczycielami w sprawie podwyżek wynagrodzeń, reprezentowanymi przez działaczy wszystkich związków zawodowych zrzeszających tę grupę zawodową. Podczas spotkania omawiany będzie projekt tzw. rozporządzenia płacowego – dokument określający minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego, które mają obowiązywać w 2026 roku.

Sprawa wywołuje już teraz duże emocje. Resort edukacji proponuje podniesienie wynagrodzeń nauczycieli o około 3 proc., co w praktyce oznacza bardzo niewielki wzrost pensji w przedziale od 151 do 186 zł brutto, obowiązujący od początku przyszłego roku. Zgodnie z przedstawionymi wyliczeniami, od 1 stycznia stawki wynagrodzenia zasadniczego miałyby wynosić: 5308 zł brutto dla nauczyciela początkującego, 5469 zł brutto dla nauczyciela mianowanego oraz 6397 zł brutto dla nauczyciela dyplomowanego. Najwyższa grupa mogłaby więc liczyć na wzrost o 186 zł brutto, jednak, zdaniem związkowców, skala tych podwyżek pozostaje symboliczna.

Propozycja resortu kierowanego przez Barbarę Nowacką spotkała się z negatywnym odbiorem ze strony ZNP. Prezes związku, Sławomir Broniarz, podkreśla, że różnice płacowe między kolejnymi stopniami awansu są zbyt małe, by skutecznie motywować nauczycieli do rozwoju zawodowego. Dodał przy tym, że nawet uwzględnienie wszystkich dodatków stażowych niewiele zmienia sytuację wielu pedagogów. Wielu z nich czuje się zawiedzionych przez rząd, który w kampanii wyborczej w 2023 roku zapowiadał znaczący wzrost wynagrodzeń w sektorze edukacji.

Zdaniem ZNP problem ma charakter systemowy. Obowiązujący model wynagradzania nauczycieli, jak podkreśla Broniarz, powstał w innych realiach i nie odpowiada współczesnym wyzwaniom edukacyjnym ani rosnącym oczekiwaniom wobec pedagogów. Związkowcy postulują jego gruntowną reformę od lat.

źr. wPolsce24 za Wprost/Money.pl

 

Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Bałtyk na lekach przeciwbólowych. Tony farmaceutyków zatruwają Bałtyk

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający dno Morza Bałtyckiego. W toni wodnej pływa ławica ryb. Na piaszczystym dnie, obok kamieni i omułków, leżą liczne blistry z różowymi tabletkami , porozrzucane luźne pigułki oraz puste opakowania po lekach. Woda jest lekko mętna, a światło słoneczne z trudem przebija się z góry.
Wizualizacja problemu zanieczyszczenia Bałtyku farmaceutykami. Tony leków przeciwbólowych i psychotropowych trafiają rocznie do morza, zagrażając rybom i kluczowym dla ekosystemu omułkom. (graf. AI)
Paracetamol, ibuprofen, diklofenak czy leki psychotropowe – wody Morza Bałtyckiego są nasycone pozostałościami farmaceutyków, które zagrażają morskiemu ekosystemowi. Międzynarodowy zespół badaczy bije na alarm: aby powstrzymać degradację akwenu, musimy zmienić nie tylko technologię filtracji ścieków, ale cały model przepisywania, dawkowania i utylizacji leków.