Polska

Pokłóciła się z mężem, wysiadła z auta bez kurtki. Znaleziono zwłoki 37-letniej Emilii

opublikowano:
Samochód na drodze w zimie. 37-letnia Emilia wysiadła z niego po kłótni z mężem, teraz znaleziono jej zwłoki
Kobieta wysiadła z auta na mróz po kłótni z mężem (fot. ilustracyjna Pixabay)
Poszukiwania 37-letniej Emilii spod Włodawy (woj. lubelskie), która wysiadła z auta po kłótni z mężem, zakończyły się tragicznie. Wszystko wskazuje, że zamarzła na śmierć.

Ta szokująca sprawa miała swój początek we wtorek wieczorem. Jak ustaliła policja, 37-latka wracała z mężem samochodem. Doszło między nimi do kłótni. Ok. 22, na wysokości stawów rybnych przy rzece Włodawka, kobieta opuściła pojazd. Mimo mrozu nie wzięła ze sobą kurtki, nie wzięła także telefonu. 
Jak informuje "Fakt", jej mąż odjechał, ale po chwili wrócił na miejsce. Kobieta odmówiła jednak powrotu do samochodu. Gdy nie wróciła na noc do domu, jej zaniepokojona matka powiadomiła policję o jej zaginięciu.

Rozpoczęła się akcja poszukiwawcza. Wzięło w niej udział ponad sto osób – policjanci, strażacy, straż graniczna i ochotnicy. Użyto w niej drony, quady i skuter śnieżny. Przeszukano łącznie ok. 250 ha terenu. Mimo zaangażowania znacznych sił nie udawało się jednak długo trafić na jakikolwiek ślad zaginionej kobiety. 
Poszukiwania zakończono 11 stycznia. Niestety okazało się, że kobieta nie żyje. Jej zwłoki znaleziono w rejonie dopływu Tarasienki do Włodawki, ok. 600 metrów od szosy, w pobliżu miejsca, gdzie opuściła samochód.

Na razie nie wiadomo w jaki sposób straciła życie. Prokurator Marek Zych powiedział Wirtualnej Polsce, że w tym tygodniu zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która pomoże to ustalić. Zdradził jednak, że nie ustalono, by na ciele denatki znajdowały się obrażenia, które wskazywałyby na to, że do jej zgonu przyczyniły się osoby trzecie. Sugeruje to, biorąc pod uwagę panujący tej nocy siarczysty mróz, że kobieta zmarła na skutek wychłodzenia organizmu, ale potwierdzą to dopiero wyniki sesji.

Na razie nikt nie usłyszał w tej sprawie zarzutów. Prokurator Zych powiedział jednak, że może się to zmienić. Ewentualny wątek pozostawienia pokrzywdzonej w okolicznościach, które mogłyby ją narazić na utratę życia, będzie oczywiście rozważany – zapewnił.

źr. wPolsce24 za WP, "Fakt"

Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Bałtyk na lekach przeciwbólowych. Tony farmaceutyków zatruwają Bałtyk

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający dno Morza Bałtyckiego. W toni wodnej pływa ławica ryb. Na piaszczystym dnie, obok kamieni i omułków, leżą liczne blistry z różowymi tabletkami , porozrzucane luźne pigułki oraz puste opakowania po lekach. Woda jest lekko mętna, a światło słoneczne z trudem przebija się z góry.
Wizualizacja problemu zanieczyszczenia Bałtyku farmaceutykami. Tony leków przeciwbólowych i psychotropowych trafiają rocznie do morza, zagrażając rybom i kluczowym dla ekosystemu omułkom. (graf. AI)
Paracetamol, ibuprofen, diklofenak czy leki psychotropowe – wody Morza Bałtyckiego są nasycone pozostałościami farmaceutyków, które zagrażają morskiemu ekosystemowi. Międzynarodowy zespół badaczy bije na alarm: aby powstrzymać degradację akwenu, musimy zmienić nie tylko technologię filtracji ścieków, ale cały model przepisywania, dawkowania i utylizacji leków.