Ziobro odpala ciężkie działa. Oskarżył Tuska o „prezenty dla przestępców”. KO tonie w kolejnych aferach!

Według byłego szefa MS to nie przypadek, że właśnie teraz – gdy opinią publiczną wstrząsają afery pedofilskie związane z działaczami i sympatykami KO – Tusk miał próbować złagodzić przepisy dotyczące aresztu dla osób polujących na dzieci w internecie.
„Tusk chronił odrażających przestępców seksualnych”
W swoim wpisie Ziobro przypomina pierwsze rządy Platformy Obywatelskiej. Twierdzi, że przez osiem lat Donald Tusk nie chciał zaostrzyć kar za pedofilię, a w praktyce „chronił odrażających przestępców seksualnych”. Zamiast realnych działań, jak utrzymuje były szef resortu sprawiedliwości, miały być tylko „puste hasła o kastracji”.
Ziobro przekonuje, że projekty jego środowiska – zaostrzające kary i wydłużające możliwość ścigania sprawców – były konsekwentnie odrzucane przez Platformę. Co więcej, to właśnie za czasów PO–PSL miało dojść do skrócenia okresu przedawnienia części przestępstw pedofilskich o pięć lat.
Tym samym, jak sugeruje polityk, część sprawców mogła uniknąć odpowiedzialności karnej.
Rejestr pedofilów i zaostrzenie kar
Były minister sprawiedliwości zestawia politykę Tuska z działaniami swojego obozu. Podkreśla, że gdy przejął stery w resorcie, wprowadził twardsze przepisy, zaostrzył kary za przestępstwa seksualne na dzieciach i doprowadził do powstania publicznego rejestru sprawców.
To właśnie rejestr pedofilów ma być – w narracji Ziobry – symbolem innego podejścia: bezwzględnego ścigania sprawców i stawiania na pierwszym miejscu bezpieczeństwa dzieci. Widać wyraźny kontrast: „miękkość” PO kontra „zero tolerancji” obozu Zjednoczonej Prawicy.
Burza o areszt dla „łowców dzieci” w sieci
Najmocniejszy fragment komentarza Ziobry dotyczy jednak aktualnych wydarzeń. Polityk twierdzi, że Donald Tusk „znów chciał dać pedofilom prezent”, blokując możliwość stosowania aresztu wobec tych, którzy polują w internecie na dzieci.
Według byłego ministra sprawiedliwości dopiero weto prezydenta Karola Nawrockiego zatrzymało rozwiązania uznawane przez prawicę za niebezpiecznie i zbyt łagodne. Tym razem to Pałac Prezydencki, a nie rząd, stanął po stronie ofiar i rodzin.
Ostre słowa Ziobry wpadają na podatny grunt, bo w ostatnich tygodniach opinię publiczną elektryzują kolejne skandale z udziałem osób powiązanych z Koalicją Obywatelską. Najgłośniejsza jest sprawa ze Złotowa, gdzie zatrzymano Piotra P., związanego z lokalnymi strukturami KO.
Mężczyzna jest podejrzany o poważne przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu go na trzy miesiące, a prokuratura mówi o wstrząsających okolicznościach całej sprawy. Jak ujawniliśmy w reportażu, według śledczych to nie jednostkowy incydent, ale dłuższy proceder, który miał dotyczyć kilku pokrzywdzonych.
Nie jest to jedyny skandal podobnej natury, z którym w ostatnich dniach zmaga się Koalicja Obywatelska. Równie mroczna jest historia z Kłodzka. Tu również chodzi o sprawę o charakterze pedofilskim, w której przewijają się osoby kojarzone z lokalnymi strukturami Koalicji Obywatelskiej.
Sprawa, opisywana szeroko przez konserwatywne tytuły i - praktycznie przemilczana w prorządowych mediach mainstreamowych - ma dotyczyć zarówno zoofilii, jak i wykorzystywania nieletnich, także prób „zamiatania pod dywan” niewygodnych wątków przez niektórych działaczy KO.
źr. wPolsce24 za X











