Polska

Gorąco w sieci! „Panika w Koalicji Obywatelskiej”. Masowe usuwanie zdjęć po aferze pedofilskiej w Kłodzku

opublikowano:
Zdjecie przedstawiajace politykow znajacych osobe skazana za pomocnitwo w pedofilii i obok napis "tylko nie mow nikomu"
Tylko nie mów nikomu!
W internecie aż huczy od doniesień o „wielkim sprzątaniu” na profilach polityków Koalicji Obywatelskiej. Powód? Skandal pedofilski w Kłodzku, który uderza w samo serce lokalnych struktur. Internauci alarmują: zamiast wyjaśnień, są bany i znikanie dowodów. To jest sposób KO na walkę z tym skandalem?

Jeszcze kilka dni temu nic nie wskazywało na to, że lokalna sprawa z Kłodzka stanie się ogólnopolskim pożarem, którego nie da się ugasić partyjnymi komunikatami. Chodzi o bulwersującą sprawę skazanej żony pedofila i zoofila, o której szeroko informowały media, m.in. portal wPolsce24.tv. Pytanie, które zadają sobie dziś tysiące Polaków, brzmi: kto w Koalicji Obywatelskiej wiedział o sprawie i dlaczego przez tak długi czas milczano?

„Czyścicie profile? To panika!”

Zamiast merytorycznej odpowiedzi, użytkownicy serwisu X zaobserwowali niezwykłe zjawisko. Ważni działacze PO mieli zacząć masowo usuwać zdjęcia z kłodzkimi aktywistami. Czyżby wspólne fotografie nagle stały się „toksyczne”?

Głos w sprawie zabrał poseł Paweł Hreniak, którego wpis wywołał prawdziwą lawinę komentarzy.

„Panika w Platformie Obywatelskiej! Po nagłośnieniu sprawy przez dziennikarzy (...) ważni działacze tej partii masowo usuwają swoje zdjęcia z lokalnymi aktywistami z Kłodzka. Dlaczego tak desperacko czyszczą swoje profile? To panika!” – grzmi parlamentarzysta w swoim wpisie.

Hreniak nie gryzie się w język i uderza bezpośrednio w ministra Żurka, domagając się powołania specjalnego zespołu prokuratorskiego.

Padają mocne porównania: polityk sugeruje, by zamiast zajmować się odległymi sprawami, takimi jak afera Epsteina w USA, partia rządząca najpierw rozliczyła „polską aferę w Kłodzku”.

Internauci nie dają się uciszyć

Mechanizm „zarządzania kryzysowego” w mediach społecznościowych wydaje się jednak nieskuteczny. Użytkownicy X, tacy jak @CDzwoni, publikują kolejne dowody na to, że pytania o Kłodzko kończą się natychmiastowym blokowaniem kont (tzw. banem):

To zjawisko tylko podsyca atmosferę skandalu. W sieci nic nie ginie, internauci publikują screeny wpisów i zdjęć, które zdążyły już zniknąć z oficjalnych profili polityków.

Strategia „ucieczki do przodu” i wycinania niewygodnych pytań przynosi odwrotny skutek: sprawa staje się tematem numer jeden w sieci. Tak działa znany i wielokrotnie opisywany efekt Streisand.

Pytania, które czekają na odpowiedź

Dlaczego Platforma Obywatelska nie zdecydowała się na transparentne wyjaśnienie relacji swoich działaczy ze skazanymi osobami? Czy masowe usuwanie zdjęć to przyznanie się do błędu, czy jedynie próba ratowania wizerunk?

Jedno jest pewne: presja społeczna rośnie. Postulat powołania publicznego raportu i pełnego rozliczenia afery w Kłodzku to absolutne minimum. Polacy chcą wiedzieć, czy w strukturach władzy dochodziło do krycia osób uwikłanych w najbardziej odrażające przestępstwa?

Dopóki odpowiedzi nie padną, każda usunięta fotografia i każdy zablokowany użytkownik będą dla opinii publicznej kolejnym dowodem na to, że w Kłodzku wydarzyło się coś, co miało nigdy nie ujrzeć światła dziennego.

źr. wPolsce24

Polska

„Angielskie wyjście" Dawida Kacprzyka. Radny lekarz-milioner zapadł się pod ziemię

opublikowano:
2401098_6
Choć emocje wokół afery w warszawskim Szpitalu Południowym sięgają zenitu, główny bohater skandalu, Dawid Kacprzyk, „zapadł się pod ziemię”. Mimo trwającego posiedzenia Rady Dzielnicy Ursus, radny Koalicji Obywatelskiej nie zjawił się, by osobiście pożegnać się z funkcją, radnymi i mieszkańcami, którzy wcześniej obdarzyli go zaufaniem. Rezygnację złożył w zaskakujących okolicznościach.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Dorwali się do koryta, a teraz próbują umyć ręce od sprawy Kacprzyka"

opublikowano:
Marek Jakubiak w rozmowie Wikły
(fot. wPolsce24)
Szpital Południowy w Warszawie, który miał służyć zwykłym Polakom, stał się symbolem arogancji i oderwania od rzeczywistości obecnej władzy. Skandal z "salonikiem VIP", w którym politycy Koalicji Obywatelskiej bez kolejki korzystali z luksusowej opieki medycznej, obnaża prawdziwe oblicze ekipy Donalda Tuska. "To jest naprawdę gruby wał, który może być ośmiorniczkami 2.0 albo 3.0" – ocenia wprost poseł Wolnych Republikanów, Marek Jakubiak.
Polska

HIT. Poseł Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem. Próbował wyprowadzić dziennikarza z równowagi, ale coś nie wyszło

opublikowano:
Poseł Zbigniew Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem
Poseł Zbigniew Konwiński ucieka przed red. Jarząbkiem (fot. wPolsce24)
Politycy Koalicji Obywatelskiej przyzwyczaili się już do „ciepłej wody w kranie” i potakiwania ze strony zaprzyjaźnionych mediów. Co się jednak dzieje, gdy na sejmowym korytarzu wyrasta przed nimi reporter telewizji wPolsce24, redaktor Jarząbek? Dochodzi do scen, które błyskawicznie stają się hitem sieci!
Polska

Gorąco na sejmowych korytarzach po pytaniach o salonik VIP w warszawskim szpitalu. „Ludziom Tuska puszczają nerwy!”

opublikowano:
Poseł Zembaczyński zrobił się nerwowy po pytaniach Rafała Jarząbka
(fot. wPolsce24)
Afera wokół saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej w jednym z warszawskich szpitali rozgrzewa emocje do czerwoności. Gdy na korytarzach Sejmu pojawił się red. Rafał Jarząbek z pytaniami o kulisy tej sprawy, ludzie Donalda Tuska zareagowali niezwykle nerwowo.
Polska

W końcu jest! Trzaskowski tłumaczy się z afery. "Byłem tam tylko raz, ale..."

opublikowano:
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu (fot. wPolsce24)
W podległym stołecznemu ratuszowi Szpitalu Południowym wybuchł gigantyczny skandal. Setki tysięcy złotych na wypłatę dla lekarza, prokuratura i specjalna ścieżka dla wybranych na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – to obraz placówki, jaki wyłania się z przeprowadzonego audytu. Prezydent Rafał Trzaskowski próbuje gasić pożar dymisjonując zarząd, ale unika odpowiedzi na pytania o polityczną odpowiedzialność swoich zastępców.
Polska

Rodziny z dziećmi uciekały w popłochu! Gruzin na quadzie wjechał w tłum na Placu Litewskim w Lublinie

opublikowano:
Gruzin w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum Lublina
Miał zakaz, ale wsiadł na quada. Szaleńczy rajd w centrum Lublina! Jest wniosek o deportację (fot. Lubelska Policja)
Kryminalni z Lublina zatrzymali 34-letniego obywatela Gruzji, który w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum miasta. Mężczyzna nie tylko zignorował wezwanie do kontroli, ale swoją brawurową jazdą stwarzał śmiertelne zagrożenie dla pieszych i innych uczestników ruchu. Jak się okazało, 34-latek miał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Teraz grozi mu nie tylko wysoka kara, ale również wydalenie z Polski.