Zatrzymanie policjanta na Dolnym Śląsku. Miał molestować koleżankę. Co się dzieje w naszych służbach!?

"W związku z informacją przekazaną przez jedną z funkcjonariuszek Komendy Powiatowej Policji w Wołowie dotyczącą możliwości popełnienia wobec niej czynu z katalogu przestępstw przeciwko wolności seksualnej zatrzymano funkcjonariusza tej jednostki. Obecnie trwają czynności z udziałem zgłaszającej i zatrzymanego mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej sytuacji" - czytamy w komunikacie opublikowanym na portalu x.com.
Na ten moment policja nie ujawnia szczegółów całej sytuacji, ale już wzbudza ona ogromne kontrowersje. Tym bardziej, że to kolejny taki przypadek w ostatnim czasie
Policjant powinien być utożsamieniem bezpieczeństwa, odpowiedzialności i zaufania społecznego. Tymczasem coraz częściej słyszymy o przypadkach, które podważają wizerunek tej formacji i budzą uzasadniony niepokój obywateli.
Kiedy stróż prawa staje się podejrzanym
Sytuacja w Wołowie, to nie tylko problem jednostkowy. Gdy funkcjonariusz policji staje się podejrzanym w sprawie przestępstwa seksualnego wobec innego funkcjonariusza – mamy poważny sygnał ostrzegawczy. Niestety w ostatnim czasie już kolejny. Niedawno głośno było o przypadku z Piaseczna, gdzie dowódca miał molestować swoją podwładną i z Warszawy, gdzie funkcjonariusz miał dobijać się do pomieszczenia koleżanki. Wszystkie te sytuacje świadczą o poważnym kryzysie w formacji, nad którą nadzór sprawuje Marcin Kierwiński.
Dlaczego to ma znaczenie dla społeczeństwa?
Społeczeństwo nie może zaakceptować sytuacji, w której ci, którzy mają strzec prawa, stają się jego łamaczami lub działają tak, że zaufanie do nich eroduje z każdym kolejnym przypadkiem.
Godność obywatela, bezpieczeństwo ofiar przemocy i bezwarunkowy wymóg odpowiedzialności wobec każdego bez względu na mundur – to nie są tylko puste hasła. To fundament, na którym opiera się legitymacja państwa i instytucji, które mają strzec porządku.
Apel o konsekwencję i realne reformy
Zatrzymanie policjanta w Wołowie to kolejny sygnał, że instytucje państwowe muszą być poddawane stałej kontroli i transparentności. Odpowiedzialność urzędników i funkcjonariuszy, bez taryfy ulgowej, jest konieczna, aby odbudować zaufanie i zapewnić obywatelom realne poczucie bezpieczeństwa.
Tylko poprzez konsekwentne działania, surowe rozliczanie nadużyć i wspieranie ofiar, a nie tylko mechanizmów obrony instytucjonalnej, możemy mówić o państwie, w którym prawo dotyczy wszystkich jednakowo – również tych, którzy je egzekwują.
Czy to się dzieje? Dzisiaj wiele wskazuje, że dopiero musi się zacząć. Zamiast tego otrzymujemy tylko puste deklaracje.
źr. wPolsce24 za x.com











