Stołeczna policja poinformowała o rozszerzeniu działań wyjaśniających w związku z głośnym skandalem. Komendant stołeczny podjął kroki zmierzające do odsunięcia od stanowiska dowódcy jednego z plutonów Warszawskiego Oddziału Prewencji. Mężczyzna miał przebywać w koszarach w Piasecznie w dniu zdarzenia. Według ustaleń brał udział w spotkaniu, podczas którego spożywano alkohol. Miał także kontakt z funkcjonariuszem podejrzanym o popełnienie przestępstwa. Te okoliczności stały się podstawą do wszczęcia wobec niego odrębnego postępowania. Policja nie wyklucza dalszych konsekwencji służbowych.
Główny podejrzany w sprawie, dowódca plutonu jednego z oddziałów prewencji, usłyszał poważne zarzuty karne. Prokuratura postawiła mu zarzut zgwałcenia oraz zmuszenia do innej czynności seksualnej. Pokrzywdzoną ma być młoda, 22-letnia policjantka. Do zdarzenia miało dojść 3 stycznia podczas nocnego spotkania w koszarach. Funkcjonariusz był wówczas pod wpływem alkoholu. Został natychmiast zawieszony w czynnościach służbowych. Sąd zdecydował o jego trzymiesięcznym areszcie.
Równolegle prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne wobec podejrzanego policjanta. Komendant Stołeczny Policji wszczął również procedurę zmierzającą do jego wydalenia ze służby. Decyzje te mają charakter niezależny od postępowania karnego. Władze policyjne podkreślają, że reakcja była natychmiastowa. Sprawa traktowana jest jako wyjątkowo poważne naruszenie standardów. Konsekwencje dotknęły także innych przełożonych. Ze stanowiska odwołano zastępcę dowódcy Warszawskiego Oddziału Prewencji. Decyzja ta była związana z nadzorem służbowym nad jednostką, w której doszło do zdarzenia.
Poszkodowana policjantka została objęta pomocą psychologiczną. W jednostce w Piasecznie zarządzono kontrole wewnętrzne. Sprawę badają zarówno komendanci główny, jak i stołeczny policji. Dodatkowe czynności prowadzi inspektor nadzoru wewnętrznego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Celem kontroli jest ustalenie, czy w jednostce nie dochodziło wcześniej do jakichkolwiek nieprawidłowości. Sprawdzane są również procedury dotyczące obecności alkoholu na terenie koszar.
Do sprawy odnieśli się także przedstawiciele rządu. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podkreślił, że nie ma mowy o ukrywaniu zdarzenia. Zaznaczył, że każdy obywatel, niezależnie od pełnionej funkcji, podlega tym samym przepisom prawa. Z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński zapewnił, że procedury uruchomiono natychmiast po ujawnieniu zdarzenia. Przypomniał, że podejrzany został zatrzymany w ciągu kilkunastu godzin. Zadeklarował również zero tolerancji dla tego typu przestępstw w służbach. Według resortu sprawa ma być przykładem bezwzględnego reagowania na nadużycia.