Dramatyczny wypadek na lądowisku w Baranowie. Wiatrakowiec w płomieniach

Wiatrakowce to typ maszyn latających wyposażonych zarówno w wirnik nośny, jak w śmigłowcu, jak i w silnik ze śmigłem. Jego wirnik nie jest napędzany, obraca się dzięki pędowi powietrza, więc wiatrakowce nie potrafią zawisnąć w powietrzu czy wylądować pionowo, ale mają bardzo krótki start i lądowanie.
Dziś takie maszyny są popularne głównie w lataniu rekreacyjnym, chociaż czasami korzystają z nich służby, np. straż pożarna.
Maszyna stanęła w płomieniach
Jak informuje serwis Miejski Reporter, do wypadku doszło o 12:22 na terenie lądowiska dla wiatrakowców w Baranowie (pow. grodziski). Według wstępnych informacji w maszynie, którą podróżowały dwie dorosłe osoby, doszło do awarii w trakcie lądowania.
Jak informuje portal, z nieznanych na razie powodów wiatrakowiec stanął w płomieniach, po czym runął na ziemię. Gdy na miejsce dotarły pierwsze służby, cały był już objęty ogniem.
Jego załoga zdążyła już z niego wysiąść o własnych siłach. Strażacy równocześnie gasili go i udzielali jej pierwszej pomocy.
Załoga opuściła ją o własnych siłach
Na miejscu pracowało pięć zastępów straży pożarnej – trzy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Grodzisku Mazowieckim, jeden z OSP Baranów i jeden z OSP Osiny. Na miejsce wysłano także zespół ratownictwa medycznego i policję. Obie osoby podróżujące wiatrakowcem trafiły do szpitala. Są poparzone, ale na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Czytaj także:
Kolejna katastrofa lotnicza w USA? Samolot zaginął bez śladu
Kolejna katastrofa lotnicza w USA. Rozbił się samolot ze spadochroniarzami
Przyczyny i dokładne okoliczności wypadku nie są na razie znane. Będzie je ustalać policja. O wypadku poinformowano już Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz Prokuraturę Rejonową w Żyrardowie. Służby ustaliły już, że pilot miał niezbędne uprawnienia.
To już kolejny taki wypadek na tym lądowisku. W grudniu 2022 roku wiatrakowiec wywrócił się tam do góry kołami, dwie osoby dały radę opuścić go o własnych siłach. W marcu zeszłego roku po przyziemieniu doszło do pożaru maszyny, a instruktor doznał poparzeń. PKBWL wskazała w raporcie, że według wstępnej analizy doszło do rozszczelnienia instalacji paliwowej.
źr. wPolsce24 za Miejski Reporter











