Brutalny atak na kobietę. Działaczka Ruchu Narodowego zaatakowana przez lewicowych hejterów
Podobnie decyzję o upublicznieniu ataków wyjaśniała na antenie wPolsce24 ofiara hejtu, działaczka Ruchu Narodowego.
Poinformowała, iż zdecydowała się upublicznić ataki, aby nagłośnić problem brutalizacji debaty publicznej oraz hipokryzję środowisk liberalnych, które wykluczają kobiety o poglądach konserwatywnych z debaty publicznej.
Komentarze, które przesyłali do niej przedstawiciele środowisk lewicowo-liberalnych szokują:
- Jeśli Polacy mają być bezpieczni, to takie szmaty jak ty trzeba odesłać do komór gazowych - takiej treści wiadomości dostawała od osób, które na co dzień deklarują się jako zwolennicy "dialogu" i miłośnicy "europejskich wartości".
Ataki na działaczkę RN pokazują wprost, iż mamy tu do czynienia ze skrajną hipokryzją:
- Środowiska liberalno-lewicowe często mówią o wspieraniu kobiet i siostrzeństwie, ale to siostrzeństwo kończy się tam, gdzie zaczynają się konserwatywne poglądy - komentowała Groszkowska na antenie wPolsce24.
- To, jak obecnie wygląda debata publiczna, jest skandaliczne. Moim celem było pokazanie, że musimy zacząć rozmawiać ze sobą cywilizowanie i nie wolno milczeć pod presją agresji - dodawała działaczka RN z Warszawy.
źr. wPolsce24











