Głośne nagranie Tuska to zasłona dymna? Apeluje do prezydenta, by później zrzucić na niego odpowiedzialność

Na nagraniu szef rządu, powołując się na potrzebę walki o polską dominację morską, wymienił szereg strategicznych przedsięwzięć, których realizację ma przyspieszyć procedowana ustawa. Wśród nich znalazły się kluczowe projekty infrastrukturalne i energetyczne takie jak rozbudowa portu zewnętrznego w porcie morskim Świnoujście oraz przylądek Pomerania. To także budowa portu zewnętrznego w porcie morskim w Gdyni, inwestycje kolejowe oraz związane z gospodarką morską,
- Inwestycje, które dotyczą bezpośrednio lub pośrednio naszego programu jądrowego, elektrowni jądrowej w porcie w Gdańsku, terminal gazowy. Kończymy budowę terminala instalacyjnego, dzięki któremu budowa morskich farm wiatrowych na Bałtyku będzie możliwa i skuteczniejsza. Rozbudowujemy naftoport, gdański agroterminal. W Gdyni powstanie stanowisko przeładunku paliw płynnych – wymienił Donald Tusk.
- Niech panu nawet nie przyjdzie do głowy taki pomysł, aby zawetować tę ustawę. To jest wyścig z czasem i to jest wyścig o pierwsze miejsce dla Polski na Bałtyku – zaapelował do prezydenta szef rządu.
Cień rządowych „wrzutek” – jak powstają ustawy?
Podczas gdy premier apeluje o jedność i nieblokowanie kluczowych ustaw, wiele osób wspomina kontrowersyjny styl prowadzenia procesu legislacyjnego przez obecną koalicję. Rządowi Donalda Tuska wielokrotnie zarzucano stosowanie tzw. „wrzutek” – czyli głębokich i kontrowersyjnych poprawek dopisywanych na ostatnią chwilę do projektów ustaw o zupełnie innym charakterze, często z pominięciem wymaganych konsultacji społecznych i rzetelnych analiz.
„Wiatrakowa wrzutka” w ustawie o cenach energii
Jeden z pierwszych zgrzytów nowej władzy dotyczył poselskiego projektu ustawy mającej zamrozić ceny prądu, gazu i ciepła dla gospodarstw domowych. Koalicja Obywatelska i Trzecia Droga dołączyły do niego poprawkę liberalizującą zasady budowy lądowych elektrowni wiatrowych. Proponowane przepisy miały drastycznie zmniejszyć minimalną odległość wiatraków od zabudowań – nawet do 300–400 metrów oraz parków narodowych i rezerwatów przyrody do 300 metrów.
Eksperci mówili wówczas o „dość niskim zagraniem politycznym”, wskazując, że wrzucenie tak kontrowersyjnych zmian uderzających w prawo własności i ochronę przyrody do projektu chroniącego Polaków przed drożyzną, rażąco narusza standardy legislacyjne. Pojawiły się również obawy o możliwość wywłaszczania prywatnych osób pod inwestycje OZE, którym przedstawiciele koalicji głośno zaprzeczali.
Sejmowa wrzutka uderzająca w przedsiębiorców
Kolejnym przykładem zaskakujących działań była ustawa regulująca zatrudnianie cudzoziemców. Na ostatniej prostej Lewica zgłosiła poprawkę drastycznie podwyższającą grzywny dla pracodawców za łamanie prawa pracy – minimalne kary wzrosły do 3000 i 4000 zł, a maksymalne do 50 i 60 tys. zł – oraz wprowadzającą nową karę ograniczenia wolności za niewypłacanie pensji przez co najmniej trzy miesiące.
Poprawka została zgłoszona zaledwie 10 minut przed głosowaniem w komisji, bez udziału strony społecznej i możliwości odniesienia się do niej przez przedsiębiorców, na co Biuro Legislacyjne Sejmu nie zostawiło suchej nitki. Przedsiębiorcy nie kryli oburzenia, wskazując na rażącą niespójność. Podczas gdy rząd deklaruje potrzebę deregulatoryjnego wspierania przedsiębiorstw, posłowie tylnymi drzwiami zwiększają obciążenia i sankcje dla pracodawców.
„Wrzutka kantorowa” w ustawie o kryptowalutach
Gorący spór wywołała również nagła próba uregulowania działalności kantorów internetowych. Na prośbę KNF Ministerstwo Finansów dopisało restrykcyjne przepisy do projektu ustawy o aktywach kryptowalutowych, która miała wdrażać unijne regulacje MiCA. Zrobiono to całkowicie z pominięciem analiz wpływu oraz konsultacji społecznych, co wywołało natychmiastowe protesty branży.
Związek Przedsiębiorstw Finansowych ostrzegł wprost, że nowe wymogi mogą zmusić większość kantorów internetowych do zamknięcia działalności. Ograniczyłoby to konkurencję na rynku wymiany walut wyłącznie do banków oraz zaledwie kilku dużych instytucji płatniczych, na czym ostatecznie – poprzez wyższe ceny transakcji – straciliby sami klienci.
Prezydent w legislacyjnym klinczu
Praktyka dopisywania kontrowersyjnych regulacji do kluczowych ustaw stawia prezydenta w trudnym położeniu politycznym. Z jednej strony rząd przygotowuje projekty obarczone wadami formalnymi, naruszające zasady prawidłowej legislacji i pozbawione konsultacji. Z drugiej strony premier Donald Tusk publikuje emocjonalne nagrania, przerzucając odpowiedzialność na głowę państwa i sugerując, że ewentualne weto wobec ustaw będzie jawnym działaniem na szkodę Polaków i kluczowej transformacji kraju.
źr. wPolsce24 za X/@donaldtusk











