Odwołali dyskusję o aborcji, bo wystraszyli się Stanowskiego? Dziennikarz odpowiada - i grozi sądem

All Inclusive Film Festival miał odbyć się w kinie Żeglarz w Jastarni. Jego organizatorzy opublikowali w mediach społecznościowych oświadczenie. Wynika z niego, że organizatorzy po długich dyskusjach zdecydowali się odwołać zaplanowaną dyskusję o zabijaniu dzieci nienarodzonych z Natalią Broniarczyk z Aborcyjnego Dream Teamu.
Poważne oskarżenia
Organizatorzy napisali, że w ciągu ostatniego tygodnia doświadczali wzmożonego kontaktu ze strony Kanału Zero. Twierdzą, że redakcja kierowała do nich pytania i prośby o komentarz, nie informując ich o celu ani kontekście prowadzonych działań. Miała też kontaktować się z ich patronami i partnerami, co wymagało każdorazowego wyjaśniania sytuacji i koordynowania odpowiedzi.
O sprawie zrobiło się bardzo głośno wśród lewicowych influencerów, a na Kanał Zero i jego szefa Krzysztofa Stanowskiego wylała się fala krytyki i oskarżeń o próbę cenzury.
Patrycja Wieczorkiewicz – jedna z kobiet, której sąd nakazał przeproszenie publicysty Jakuba Dymka za oskarżenia, jakie padły pod jego adresem w Codzienniku Feministycznym o gwałt – opublikowała w tej sprawie film w mediach społecznościowych.
Oskarżyła w nim Kanał Zero o to, że „nękał” organizatorki tego festiwalu, by zaprosiły do udziału także Stanowskiego. Twierdzi, że użyją swojej machiny medialnej, aby sabotować ten panel, jeśli się na to nie zgodzą.
Ostra odpowiedź Stanowskiego
Stanowski odpowiedział na te zarzuty na swoim koncie na portalu społecznościowym X. Stwierdził, że nic takiego nie miało miejsca, a redakcja nawet nie wiedziała, że festiwal miał mieć miejsce.
Słuchajcie, jak nie chcecie organizować festiwalu to po prostu nie organizujcie, ale nie zwalajcie winy na Kanał Zero. W redakcji dopiero dowiedzieliśmy się o waszym istnieniu, gdy przeczytaliśmy, że rzekomo wam szkodzimy – napisał. - A tytuł panelu brzmi całkiem sensownie. Ja bym robił.
Stanowski odpowiedział też bezpośrednio Wieczorkiewicz. Postawił jej ultimatum – albo nagra kolejny filmik, w którym przyzna, że to były kłamstwa, albo do przeprosin zmusi ją sąd.
No ja rozumiem wygadywanie różnych bzdur na mój temat, nawet się przyzwyczaiłem, ale czasami przypominam sobie, że są jakieś granice. Jak można takie rzeczy tak po prostu pitolić do kamery? - napisał.
Dziennikarz poinformował także, że jego prawnicy wystosowali już przedsądowe wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych do Fundacji Kina Żeglarz, podmiotu odpowiedzialnego za organizację tego festiwalu. Podobne wezwanie dostała też Wieczorkiewicz.
źr. wPolsce24











