Polska

Wstrząsające kulisy afery w Szpitalu Południowym. Młody lekarz z KO „uczył się na ludziach”? Prokuratura bada porażające fakty

opublikowano:
Warszawa, 02.07.2026. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Skiba (C) podczas briefingu prasowego w siedzibie prokuratury w Warszawie, 2 bm. Briefing dot. działań Prokuratury Rejonowej Warszawa - Ursynów w zakresie nieprawidłowości w Prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie. (sko) PAP/Radek Pietruszka
(fot. PAP/Radek Pietruszka)
To miało być nowoczesne medyczne zaplecze stolicy, a stało się sceną porażającego skandalu, który wstrząsnął polską opinią publiczną i obnażył patologie w warszawskiej ochronie zdrowia. Na jaw wychodzą nowe, zatrważające ustalenia w sprawie Dawida Kacprzyka, 28-letniego lekarza i powiązanego z Koalicją Obywatelską milionera, który mimo braku doświadczenia decydował o życiu i śmierci pacjentów w tzw. czerwonej strefie Szpitala Południowego oraz Szpitala Bródnowskiego. Prawda, która wyłania się z relacji świadków, jest druzgocąca.

„Ułańska fantazja” i walka o życie pacjentów

To chyba najmocniejsza część tego przerażającego serialu grozy z Warszawskiego Szpitala Południowego. Jak wynika z najnowszego dziennikarskiego śledztwa portalu Zero.pl, kolejni pracownicy warszawskich placówek przerywają milczenie i potwierdzają dramatyczną relację byłego ordynatora chirurgii, dr. Emila Jędrzejewskiego. Z ich relacji wyłania się obraz skrajnej nieodpowiedzialności.

Młody medyk, który prawo wykonywania zawodu uzyskał zaledwie w listopadzie 2024 roku, już kilka miesięcy później samodzielnie prowadził dyżury w strefie, gdzie trafiają osoby w stanie krytycznym — ofiary ciężkich wypadków, pacjenci z ranami postrzałowymi, kłutymi czy po zatrzymaniu akcji serca.

Informatorzy wprost mówią o „ułańskiej fantazji” 28-latka, który miał porywać się na procedury medyczne zdecydowanie przerastające jego kompetencje. Pojawiły się m.in. doniesienia o poważnych problemach z intubacją pacjentów. Sytuacja miała być tak dramatyczna, że starsi i bardziej doświadczeni lekarze musieli interweniować, a nawet „podkradać” Kacprzykowi pacjentów, by ratować ich przed tragicznymi skutkami błędów nowicjusza.

Sam dr Jędrzejewski wprost stwierdził, że w szpitalu umierali ludzie, ponieważ ktoś dopiero „uczył się zawodu”.

Eksperci alarmują: „Doświadczenia nie da się oszukać”

Środowisko medyczne jest zszokowane faktem, że niedoświadczony lekarz bez specjalizacji został dopuszczony do samodzielnej pracy na pierwszej linii frontu walki o ludzkie życie. Wybitni specjaliści medycyny ratunkowej i chirurdzy podkreślają, że praca w czerwonej strefie wymaga automatyzmu i lat praktyki, dochodzenie do pełnej sprawności w takich warunkach zajmuje wybitnym specjalistom nawet 15 lat.

Eksperci wskazują nie tylko na brak wyobraźni młodego medyka, ale przede wszystkim na porażającą brawurę i brak nadzoru ze strony kierownictwa placówki. Choć przepisy formalnie nie zabraniają młodym lekarzom pracy na SOR-ze, to dopuszczenie do sytuacji, w której żółtodziób bez asysty decyduje o losie najcięższych przypadków, jest uznawane za złamanie elementarnych zasad bezpieczeństwa pacjentów.

Polityczne układy, miliony na koncie i czystki w Warszawie

Sprawa Dawida Kacprzyka ma jednak drugie, potężne dno polityczno-biznesowe. Wokół młodego działacza KO narosła sieć podejrzeń o gigantyczne nadużycia finansowe i nepotyzm. Jak ujawniono wcześniej, Kacprzyk miał zarobić w publicznych szpitalach astronomiczne 1,6 miliona złotych.

Co więcej, prokuratura bada obecnie wątek pobierania przez niego gigantycznych pieniędzy za dyżury, na których... fizycznie go nie było. W tle przewija się także bulwersujący mechanizm przyjmowania polityków partii rządzącej poza kolejnością w tzw. saloniku VIP.

Uderzająca w tej sprawie jest również postawa najwyższych władz państwowych. Premier Donald Tusk w pierwszych reakcjach próbował deprecjonować słowa alarmującego o nieprawidłowościach dr. Jędrzejewskiego, uznając je za „niewiarygodne”, a partyjni koledzy grozili chirurgowi procesami. Jednak skala ujawnionych patologii zmusiła warszawski ratusz do gwałtownych ruchów.

Prezydent Rafał Trzaskowski, próbując ratować wizerunek, w pośpiechu odwołał radę nadzorczą Szpitala Południowego, a następnie przeprowadził czystki, usuwając polityków z rad nadzorczych wszystkich miejskich spółek medycznych.

Dwa śledztwa prokuratorskie i kryzys systemu

Obecnie Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa równoległe, wielowątkowe śledztwa. Pierwsze dotyczy bezpośrednio działalności finansowej i medycznej Dawida Kacprzyka. Drugie skupia się na rażącym niedopełnieniu obowiązków i braku nadzoru ze strony władz szpitala oraz urzędników warszawskiego ratusza.

Jakby tego było mało, w cieniu tej afery wybuchł kolejny skandal — tym razem w szpitalnym prosektorium, gdzie ujawniono prowadzenie nielegalnego biznesu pogrzebowego oraz publikowanie w sieci drastycznych zdjęć ludzkich ciał przez zwolnionego już szefa tej jednostki.

Tragedia pacjentów i bezczelność systemowa w Warszawie stały się symbolem tego, jak polityczne wpływy i pogoń za pieniędzmi potrafią zdemolować publiczną służbę zdrowia. Sprawa Warszawskiego Szpitala Południowego dawno przestała być lokalnym problemem stolicy — to bolesny dowód na to, jak pilnej i bezwzględnej sanacji oraz rozliczenia winnych wymaga polski system ochrony zdrowia.

źr. wPolsce24 za Zero.pl

Polska

Przez ponad 80 lat używali go jako kowadła. Nie mieli pojęcia, że to fragment legendarnej pancernej bestii

opublikowano:
731442606_880109481818791_8365425018799350686_n
Komora zamkowa niemieckiego niszczyciela czołgów Nashorn, uzbrojonego w armatę kalibru 88 mm (fot. Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu)
Przez ponad osiemdziesiąt lat w jednym z gospodarstw pod Pruszczem Gdańskim czas płynął rytmem wiejskiej codzienności. Nikt – ani właściciele, ani sąsiedzi – nie pomyślał, że masywny, stalowy blok służący za kowadło, to w rzeczywistości relikt mrocznej potęgi III Rzeszy.
Polska

„Niech pan na nic nie liczy”. Zwykli ludzie zostali bez grosza, a działacze KO zgarniają setki tysięcy złotych

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-08-19 205314
Mieszkańcy zalanych terenów wciąż liczą straty i walczą o przetrwanie, podczas gdy na jaw wychodzą szokujące kulisy rozdysponowania publicznych pieniędzy. Brak naprawy uszkodzonej infrastruktury, bierność urzędników oraz gigantyczne dotacje dla osób powiązanych z władzą, których domy nawet nie ucierpiały – to rzeczywistość, która wywołała ogromne wzburzenie w Głuchołazach i okolicznych gminach.
Polska

Nowy podatek Tuska – Polacy zapłacą więcej, obietnice poszły w niepamięć

opublikowano:
Nowy system podatkowy rządu Tuska to nie reforma – to skomplikowana i niekorzystna dla obywateli próba łatania budżetu. Zamiast wspierać rozwój i przedsiębiorczość, gabinet wprowadza kolejne obciążenia, które osłabią konkurencyjność polskiej gospodarki.
Koniec z ulgami. Tusk wprowadza nowe podatki i zapomina o obietnicach (fot. PAP/Albert Zawada)
Rząd Donalda Tuska przedstawił kontrowersyjną reformę podatkową, która zamiast uprościć system, wprowadza dodatkowy zamęt. Nowe progi PIT, podwyżki CIT dla największych firm oraz brak realizacji obietnicy o kwocie wolnej od podatku – to tylko niektóre z zarzutów, jakie padają pod adresem gabinetu koalicji 13 grudnia.
Polska

Tragedia nad Bałtykiem. Ceniony proboszcz utonął podczas kąpieli

opublikowano:
Świeca na czarnym tle i zdjęcie zmarłego księdza
Ksiądz z Lęborka utonął w Bałtyku. (fot. pixabay/ screen z diecezja-pelplin.pl)
W poniedziałek wieczorem na plaży w Darłówku doszło do tragicznego wypadku w morzu. Pod wpływem silnego prądu wstecznego utonął 53-letni ksiądz Rafał Cieszyński, proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Lęborku. Towarzysząca mu 46-letnia kobieta zdołała ocaleć, jednak jej uratowanie wymagało skrajnego wysiłku służb ratunkowych. Kuria Pelplińska oficjalnie potwierdziła tożsamość zmarłego duchownego, a w mediach społecznościowych spływają kondolencje od poruszonych parafian.
Polska

„Dlaczego Romanowski jeszcze żyje?”. Palikot wywołał burzę, Matecki reaguje

opublikowano:
Janusz Palikot wywołał burzę skandalicznym wpisem dotyczącym Marcina Romanowskiego, na który ostro zareagował poseł PiS Dariusz Matecki.
Janusz Palikot (po lewej) i Dariusz Matecki (po prawej)
Janusz Palikot zamieścił w serwisie X skandaliczny wpis dotyczący Marcina Romanowskiego, w którym zapytał, dlaczego ten jeszcze żyje. Tymczasem poseł PiS Dariusz Matecki pokrótce opisał metody, jakimi – jego zdaniem – posługuje się ekipa Donalda Tuska do zwalczania opozycji.
Polska

Trela „odleciał”? Doradca Nawrockiego apeluje do Tuska i Czarzastego: "Wyślijcie go w kosmos!"

opublikowano:
Alvin Gajadhur ostro odpowiedział Tomaszowi Treli po jego krytyce dotyczącej sporu o niewykorzystywane mobilne stacje diagnostyczne, sugerując, by „wysłać posła Lewicy w kosmos”.
Doradca prezydenta RP Alvin Gajadhur zaproponował Donaldowi Tuskowi oraz Włodzimierzowi Czarzastemu, aby ci wysłali w kosmos posła Tomasza Trelę. Jest to odpowiedź na wcześniejszy komentarz parlamentarzysty Lewicy dotyczący funkcjonowania mobilnych stacji diagnostycznych.