Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk traci kontrolę nad aferami. Kłamstwa Kierwińskiego, przywileje "elit" i makabryczny szpital grozy

opublikowano:
Obecna koalicja rządząca tonie w niewyjaśnionych skandalach, a Donald Tusk widząc rozpadający się wizerunek swojej formacji, próbuje ratować się starymi, PR-owymi sztuczkami. Obraz obecnej władzy sypie się jak domek z kart, odsłaniając obrzydliwe kłamstwa czołowych polityków, rażące przywileje establishmentu oraz makabryczne patologie w państwowych instytucjach.

Ordynarne kłamstwo "Bobasa"

Najnowszym symbolem tego, jak Platforma Obywatelska "oszczędnie gospodaruje prawdą", jest sprawa Marcina Kierwińskiego, zwanego w politycznych kuluarach "Bobasem". Po swoim kompromitującym, bełkotliwym wystąpieniu z okazji Dnia Strażaka, polityk zarzekał się, że poddał się badaniu na obecność alkoholu na szpitalnym SOR-ze i uzyskał wynik 0,0.

Tymczasem, jak ujawnił portal wPolityce.pl, oficjalna odpowiedź z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji bezlitośnie obnaża tę narrację: Kierwiński nie był w żadnej placówce medycznej i nie przeszedł rzekomego badania.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Woś ocenia to wprost jako ordynarne kłamstwo, wskazując, że politycy PO za wszelką cenę próbują teraz chronić swojego prominentnego działacza, zrzucając winę na urzędników.

Jeśli Kierwiński w ogóle gdziekolwiek pojechał, to najpewniej do "kumpla" w Szpitalu Południowym" - ironizuje polityk.

Szpital Grozy i "salonik VIP" dla swoich

To właśnie Warszawski Szpital Południowy wyrasta na najmroczniejszy symbol patologii państwa Donalda Tuska. Zwykli Polacy zmagają się z gigantycznymi problemami w służbie zdrowia, podczas gdy dla politycznych elit i milionerów stworzono tam "salonik VIP" i przyspieszoną ścieżkę leczenia.

Co więcej, w placówce dochodziło do jawnego wyłudzania potężnych pieniędzy przez lokalnych działaczy (główny podejrzany zwrócił środki, przyznając się do fikcyjnych dyżurów), a w prosektorium miały miejsce sceny rodem z sowieckich horrorów – bezczeszczono zwłoki, oddając na nie mocz i gasząc na ciałach zmarłych niedopałki papierosów.

Donald Tusk, przerażony skalą afery, musiał pilnie wracać rządowym samolotem z weekendu w Sopocie. Mimo to upolityczniona prokuratura, kierowana przez ludzi Waldemara Żurka, celowo gra na zwłokę. Śledczy czekają już trzeci tydzień, dając czas na wyprowadzenie dokumentacji medycznej i wyczyszczenie niewygodnych nagrań z kamer monitoringu, aby chronić warszawski układ partyjny Platformy Obywatelskiej".


Sama minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda – która przed objęciem urzędu zainkasowała niemal 750 tysięcy złotych za zakaz konkurencji – w obliczu kryzysu po prostu zniknęła.

Na tym tle oburzająco wyglądają przywileje szeregowych posłów koalicji rządzącej. Małgorzata Pępek z PO, która przez 20 lat w Sejmie zasłynęła głównie z czytania z kartki podziękowań dla premiera, bez cienia wstydu wepchnęła się bez kolejki na badania medyczne, na które zwykły pacjent musi czekać nawet kilka czy kilkanaście miesięcy. Jej tłumaczenie jest kuriozalne – stwierdziła, że to szpital sam do niej zadzwonił.

Miliony z Funduszu Sprawiedliwości dla aborcjonistek

Hipokryzja obecnej ekipy sięga również rozliczeń Funduszu Sprawiedliwości. Lewicowe polityczki przez lata podnosiły krzyk o rzekomym upolitycznieniu funduszu, z którego środki trafiały do organizacji chrześcijańskich i konserwatywnych, promujących normalne społeczeństwo.

Kiedy tylko przejęły władzę, zablokowały pomoc dla realnie pokrzywdzonych, a fundacja założona przez prominentną posłankę Lewicy Anitę Kucharską-Dziedzic (promującą m.in. aborcję), natychmiast otrzymała okrągły milion złotych wsparcia". 

W samej prokuraturze trwa tymczasem regularna "wojna" pomiędzy frakcjami sprzyjającymi Romanowi Giertychowi a śledczymi ze stowarzyszenia Lex Super Omnia.

Kapitulacja na arenie międzynarodowej

Polityka zagraniczna rządu to pasmo porażek, szczególnie w relacjach z Ukrainą.

Prezydent Wołodymyr Zełenski prowadzi brutalną grę polityczną wymierzoną w Polskę, a strona ukraińska otwarcie promuje kult banderowców i sprawców zbrodni ludobójstwa na Wołyniu. Szef MSZ Radosław Sikorski wykazuje w tej sprawie całkowitą bierność i, i powinien natychmiast podać się do dymisji" - zauważa Woś.

W obliczu tak fatalnych działań rządu, opieki nad polskim interesem narodowym podjął się wybrany w zeszłym roku Prezydent RP Karol Nawrocki, który wyrasta dziś na ostatni bastion normalności i obrony godności Rzeczypospolitej.

źr. wPolsce24

Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ

opublikowano:
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24)
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Od makabrycznego horroru w warszawskim Szpitalu Południowym, przez rażący cynizm polityków Koalicji Obywatelskiej, aż po skandaliczny panteon na Ukrainie, gdzie hołd mają odbierać mordercy Polaków. Poseł Konfederacji Korony Polskiej, Roman Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą obnaża hipokryzję i nieudolność obecnej władzy.
Polska

Nowe ustalenia prokuratury! Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie?

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej (fot wPolsce24)
Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie? Wstrząsające doniesienia o łapówkach, fałszowaniu urzędowych dokumentów i rzekomym bezczeszczeniu ludzkich szczątków wreszcie znalazły się pod lupą prokuratury. Choć śledczy próbują bagatelizować część zarzutów, obraz patologii wyłaniający się z najnowszych ustaleń organów ścigania budzi ogromny niepokój i każe zapytać o nadzór nad warszawskimi placówkami ochrony zdrowia.
Polska

Prezydent podpisał pięć ustaw, dwie zawetował, jedną skierował do TK. Obywatelskie projekty nadal w zamrażarce Czarzastego

opublikowano:
AWIK5403 (1).webp
Karol Nawrocki (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Prezydent Karol Nawrocki podjął kolejne decyzje legislacyjne. 2 lipca głowa państwa podpisała pięć ustaw, skorzystała z prawa weta w przypadku dwóch, a jedną skierowała do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, podpisane zostały m.in. nowelizacje Prawa oświatowego, Kodeksu postępowania karnego, ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim oraz ustawa deregulacyjna w zakresie energetyki.
Polska

Skandal w Pilchowicach. 11 ton martwych ryb, a Henning-Kloska i Zielińska nie raczyły przyjechać

opublikowano:
Pracownicy w kamizelkach ratunkowych stoją na odsłoniętym dnie zbiornika wodnego przy zaporze, gdzie poziom wody został znacznie obniżony w trakcie opróżniania Jeziora Pilchowickiego.
Opróżnianie Jeziora Pilchowickiego – prace przy zaporze i dramatycznie niski poziom wody w zbiorniku (fot. wPolsce24)
Woda z Zalewu Pilchowickiego została spuszczona, a w jej miejscu pozostało cmentarzysko. Ponad jedenaście ton śniętych ryb, niewyobrażalny smród, a w okolicy – zupełna cisza. Działacze ekologiczni, którzy zwykle nie przebierają w słowach, tym razem nie pojawili się na miejscu. „Nie ma ekologów” – mówią mieszkańcy, zadając pytanie: gdzie są ci, którzy tak chętnie bronią przyrody, gdy giną ryby? I dlaczego politycy odpowiedzialni za środowisko nie fatygują się, by zobaczyć katastrofę na własne oczy?