ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ
Obraz państwa, jaki wyłania się z ostatnich doniesień, przypomina najmroczniejsze czasy zapaści systemowej. W centrum uwagi znajduje się obecnie afera w Szpitalu Południowym w Warszawie, która swoimi realiami przypomina wstrząsającą sprawę łódzkich "łowców skór".
Ośmiornica w "dziecku Trzaskowskiego"
Handel zwłokami, układy z zakładami pogrzebowymi, specjalne saloniki VIP dla wybranych oraz szokujące zarobki – 1,5 miliona złotych dla dwudziestokilkuletniego lekarza bez specjalizacji. Jak zauważa poseł Roman Fritz, mamy tu do czynienia z istną mafią i "ośmiornicą", która z premedytacją łamała prawo.
Włodarze z Koalicji Obywatelskiej, z Rafałem Trzaskowskim na czele, nabrali jednak wody w usta. Trzaskowski, który jeszcze niedawno nazywał Szpital Południowy swoim "dzieckiem" i chwalił się nim jako dowodem własnej sprawczości, dziś próbuje rozmyć odpowiedzialność. Taktyka obozu Donalda Tuska jest prosta i przewidywalna: relatywizować problem, oskarżać poprzedników z PiS i szukać kozła ofiarnego na niższych szczeblach. Szef rządu z pewnością poświęci jakiegoś urzędnika, byle tylko samemu utrzymać się przy władzy i chronić swoje polityczne zaplecze.
Cynizm władzy i przebudzenie młodych
Bezduszność i arogancja "uśmiechniętej koalicji" ujawnia się nie tylko w służbie zdrowia. Szokującym przykładem jest sprawa tragicznej śmierci pani Barbary Skrzypek po przesłuchaniach w prokuraturze. Zamiast refleksji, ze strony polityków KO takich jak Jacek Karnowski słyszymy obrzydliwe zrzucanie winy na ofiarę – że "sama wpakowała się w kłopoty". To obnaża chamstwo i cyniczne podejście do polityki reprezentowane przez obecny obóz władzy.
Nic dziwnego, że to właśnie najmłodsze pokolenie Polaków ma dość i odwraca się od partii systemowych. Młodzi ludzie, którzy jako pierwsze pokolenie po 1989 roku będą mieli niższy status materialny niż ich rodzice, przejrzeli na oczy i nie dają się po raz kolejny nabrać na puste obietnice premiera. To zjawisko budzi nadzieję, że metodyczna i oddolna praca polityków prawicy, takich jak Grzegorz Braun, zaprocentuje w przyszłych wyborach dwucyfrowym poparciem.
Zbrodniarze w ukraińskim panteonie i bezbronność Polski
Równie alarmująca jest sytuacja na Wschodzie. Decyzja ukraińskiego parlamentu o budowie Narodowego Panteonu, w którym mają spocząć "najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego", brzmi jak ponury żart z polskiej pamięci historycznej. Kto się tam znajdzie? Z ogromnym prawdopodobieństwem zbrodniarze i ludobójcy tacy jak Stepan Bandera i Roman Szuchewycz. Poseł Fritz trafnie punktuje, że to tak, jakby w Niemczech stworzono panteon z Himmlerem.
Konfederacja Korony Polskiej od dawna ostrzegała przed "ukrainizacją Polski" i przymykaniem oczu na postępującą banderyzację, za co polscy patrioci byli wyzywani od "ruskich onuc". Dzisiaj widać efekty uległej polityki i narracji o byciu "sługami narodu ukraińskiego". Ukraina cynicznie to wykorzystuje, zachowując się na arenie międzynarodowej wręcz bezczelnie - powiedział poseł,
Co gorsza, polska armia, wydająca gigantyczne pieniądze na czołgi takie jak Abrams, może okazać się przestarzała w starciu z nowoczesnym polem walki. Tymczasem ukraińskie wojsko, namaszczone na "Euro-Wehrmacht" i świetnie zaprawione w bojach, staje się światowym liderem w operowaniu dronami – technologii, która dzisiaj realnie wygrywa wojny.
Czas na otrzeźwienie. Polacy zasługują na rząd, który w polityce zagranicznej stawia na pierwszym miejscu polski interes i pamięć o ofiarach ludobójstwa, a w polityce krajowej z żelazną konsekwencją rozbija patologiczne "ośmiornice" wyzyskujące system opieki zdrowotnej, zamiast je tuszować.
źr. wPolsce24











