Odlot elit KO! Wielichowska ma własną kelnerkę z Kancelarii Sejmu? Tego na Wiejskiej jeszcze nie było

Na nagraniu wyraźnie widać, jak pracownica Kancelarii Sejmu podchodzi do posłanki i jednocześnie wicemarszałka Sejmu z Koalicji Obywatelskiej Moniki Wielichowskiej siedzącej na sali obrad i serwuje jej napój, a chwile później przynosi dokumenty. Całość wygląda jak typowa obsługa kelnerska w restauracji, a nie jak praca w najwyższym organie legislacyjnym państwa.
Kobieta w służbowym stroju Kancelarii Sejmu czeka, aż posłanka przyjmie napój, po czym oddala się, by za chwilę znów wrócić z teczką dokumentów. Scena rozgrywa się w trakcie głosowań.
Odklejenie elit Koalicji Obywatelskiej
Dariusz Matecki, który upublicznił nagranie, podkreśla, że po konsultacjach z wieloma posłami z różnych kadencji nikt nie przypomina sobie podobnego przypadku. „Oni już totalnie odlecieli” – komentuje Matecki, wskazując na rażącą arogancję i poczucie wyższości polityków KO.
W Sejmie pracownicy Kancelarii mają wspierać pracę posłów, ale w sposób instytucjonalny i równy dla wszystkich. Scena z Moniką Wielichowską sugeruje jednak, że dla niektórych posłanek KO granica między służbą publiczną a prywatną obsługą po prostu przestała istnieć.
Pycha kroczy przed upadkiem?
W czasach, gdy zwykli Polacy zmagają się z drożyzną i rosnącymi kosztami życia, elita III RP najwyraźniej nie ma żadnych oporów przed manifestowaniem swojego uprzywilejowanego statusu – nawet na oczach całej sali sejmowej. Takie zachowania nie tylko kompromitują instytucję Sejmu, ale także pokazują głęboki rozziew między „elitą” a resztą społeczeństwa. Dla niektórych posłanek KO Sejm stał się już nie miejscem pracy i służby publicznej, lecz prywatnym salonem z pełną obsługą.
źr. wPolsce24 za X-Dariusz Matecki











