Gdzie jest marszałek Wielichowska? Czego boi się polityk KO
Przypomnijmy wstrząsające fakty: wysoko postawiona działaczka PO latami miała przyglądać się, jak jej mąż wykorzystuje jej córkę z innego związku, a także sama uczestniczyć w aktach zoofilskich. Zbrodnie te były systematycznie nagrywane przez mężczyznę. Jak na te drastyczne doniesienia reagują mainstreamowe media i obóz władzy?
Pracownica portalu Onet, rozmawiając o sprawie z posłem Michałem Szczerbą, starannie dobierała słowa, by w żaden sposób nie nazwać rzeczy po imieniu i nie uderzyć wizerunkowo w Koalicję Obywatelską. Z kolei inni politycy ugrupowania, zamiast stanowczo odciąć się od patologii we własnych szeregach, uderzają w dziennikarzy i grożą im konsekwencjami prawnymi, zasłaniając się zasadą domniemania niewinności.
Prawdziwym symbolem tej ucieczki przed prawdą stała się jednak wicemarszałek Sejmu z ramienia KO, Monika Wielichowska, polityczna patronka Kamili W. Dziennikarz telewizji wPolsce24 Rafał Jarząbek próbujący uzyskać od niej jakikolwiek komentarz zastał zamknięte drzwi zarówno w jej posiadłości, jak i w biurze poselskim w Nowej Rudzie. Pracownicy biura nie potrafili nawet odpowiedzieć na pytanie, kiedy wicemarszałek wraca z rzekomej delegacji służbowej na Ukrainie (na stronie Sejmu nie ma informacji na temat tej wizyty).
Wielichowska jak ognia unika trudnych pytań mediów, co jednak zupełnie nie przeszkadza jej w tym samym czasie aktywnie udzielać się w mediach społecznościowych i chwalić poczynań rządu. Ta zatrważająca postawa unikania odpowiedzialności wydaje się być w pełni akceptowana przez środowisko Koalicji Obywatelskiej. Partyjni koledzy bagatelizują milczenie wicemarszałek, twierdząc po prostu, że to "jej decyzja".
Najbardziej bolesna w tej sprawie nie jest jednak polityczna hipokryzja, ale krzywda wykorzystywanych latami dzieci oraz kompletna bierność władz Platformy Obywatelskiej. Trzeba to powiedzieć głośno: od systemowego przemilczania zbrodni przez polityków jest już tylko jeden mały krok do cichego przyzwolenia na krzywdzenie tych najbardziej bezbronnych.
źr. wPolsce24











