Ukraińskiemu dziennikarzowi nie spodobało się, że prezydent Nawrocki krytykuje Niemcy. Ostra reakcja internautów

Przypomnijmy: podczas przemówienia w czasie uroczystości upamiętniających wybuch II wojny światowej na Westerplatte prezydent Nawrocki zwrócił uwagę, że antypolonizm Niemców pojawił się na długo przed Hitlerem, a w czasach Republiki Weimarskiej był w centrum niemieckiej kultury politycznej. Stwierdził także, że Niemcy nie realizują w praktyce układu o dobrym sąsiedztwie.
- Potrzebujemy, jeśli Europa ma być razem, jeśli sojusz ma być realny, jeśli dobre sąsiedztwo albo przyjaźń ma być realizowana, potrzebujemy w końcu czynów, a nie tylko pięknych i okrągłych słów – podkreślił.
Nawrocki przypomniał także, że Niemcy nie tylko nie wypłacili jeszcze reparacji, ale nie chcą nawet postawić pomnika polskim ofiarom ich agresji.
- To nie jest realny sojusz i realna przyjaźń, jeśli nie możemy postawić pomnika polskich ofiar II wojny światowej w Berlinie. Jeśli polska mniejszość w Niemczech nie ma takich samych praw, jak mniejszość niemiecka w Polsce – podkreślił prezydent. Przypominając o prorosyjskiej polityce Berlina, spytał, czy za moment poza tymi deklaracjami nie zaczną robić biznesu z Federacją Rosyjską?
Ostra krytyka Niemiec przez prezydenta Nawrockiego nie spodobała się pochodzącemu z Ukrainy głównemu korespondentowi zagranicznemu "Wall Street Journal" Jarosławowi Trofimowi.
Nawrocki może powtarzać dniem i nocą, jak to nie lubi Rosji, ale nie może być polityki, która jest bardziej korzystna strategicznie dla rosyjskich celów dominacji nad Europą, niż polski prezydent, który spędza większość czasu na sianiu wrogości i podejrzeń wobec dwóch największych w XXI wieku sąsiadów, przyjaciół i sojuszników Polski, Niemcom i Ukrainie – napisał korespondent na portalu społecznościowym X.
Jego atak na prezydenta spotkał się ze zdecydowaną odpowiedzią internautów.
źr. wPolsce24











