Trzy miesiące kary dla Krzysztofa Stanowskiego. Znany dziennikarz mówi wprost: "Byłem totalnym debilem"

Stanowski zaprezentował się na wideo obok roweru elektrycznego, kwitując całą sytuację w swoim stylu:
Był Range Rover, został rower. Przez najbliższe trzy miesiące nie będę mógł prowadzić samochodu i co tu dużo gadać: bardzo mi tak dobrze - zaczął nagranie dziennikarz.
Co dokładnie się wydarzyło?
Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę, gdy Stanowski podróżował w ślad za autokarem Kanału Zero zmierzającym w stronę Wąchocka. Jak sam relacjonuje, do złamania przepisów doszło na wyjeździe z niewielkiej miejscowości.
Prawie wyjeżdżałem z małej, pustej miejscowości i moim oczom ukazała się długa, prosta droga, w dodatku z górki. Pomyślałem sobie, że jest to świetne miejsce, żeby depnąć. Czy było to świetne miejsce, żeby depnąć? Absolutnie nie było to świetne miejsce - wyjaśnił Stanowski.
Chwilę później dziennikarz został zatrzymany do kontroli prędkości przez policję.
Ostra samokrytyka i apel do kierowców
Takiego zachowania nie da się oczywiście w żaden sposób tłumaczyć i trzeba uczciwie zauważyć, że w przeciwieństwie do wielu osób publicznych przyłapanych na łamaniu przepisów ruchu drogowego, Krzysztof Stanowski nie próbował relatywizować swojego zachowania. Przeciwnie, w bardzo dosadnych słowach skomentował własną nieodpowiedzialność.
Czy była to myśl, która urodzić się mogła wyłącznie w głowie debila? Tak jest. W tym momencie byłem totalnym debilem – przyznał bez ogródek.
Dziennikarz zwrócił uwagę na powszechny mechanizm, któremu sam uległ, czyli racjonalizowaniu łamania przepisów pustą drogą i poczuciem pozornego bezpieczeństwa:
Patrzę na drogę i myślę sobie: nie no, tutaj to nic nie może się stać. Ale skoro nagle, zupełnie znikąd wybiegł policjant, to znaczy, że mógł też zupełnie znikąd wybiec ktoś inny - mówił Stanowski.
Twórca Kanału Zero przypomniał, że sam wielokrotnie ostro krytykował piratów drogowych i styl jazdy zagrażający innym uczestnikom ruchu. Jak podkreślił, teraz te same twarde słowa musi skierować pod własnym adresem.
Nie bądźcie takimi debilami jak ja, bo być debilem to wstyd – podsumował twórca Kanału Zero.
Przez najbliższy kwartał dziennikarz będzie musiał zamienić fotel kierowcy na znacznie węższe siodełko. W mediach społecznościowych pochwalił się nawet pięknym, elektrycznym rowerem, którego teraz używa jako głównego środka transportu.
źr. wPolsce24 za Kanał Zero











