Prawie 130 tys. zł po takim skandalu? Ujawniono, ile dostały byłe szefowe Szpitala Południowego

Informacje o wysokości wypłaconych świadczeń zostały przekazane przez wiceprezydenta Warszawy Tomasza Mencinę w odpowiedzi na pytania posłów PiS. Środki trafiły do byłych członkiń zarządu 22 czerwca, zaledwie kilka dni po ich odwołaniu z pełnionych funkcji.
„Złote spadochrony" po skandalu
Z ujawnionych danych wynika, że była prezes placówki, Anna Łukasiewicz, otrzymała przelew na 66 tys. zł brutto. Była dyrektor ds. medycznych, Agata Kusz-Rynkun, dostała 63 tys. zł brutto.
Ratusz wyjaśnia, że wypłaty te były zgodne z zapisami w kontraktach menedżerskich i stanowiły trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia stałego. Jednocześnie zaznaczono, że zasady nie przewidywały dodatkowych odszkodowań czy rekompensat z tytułu utraty stanowisk.
Kulisy afery w warszawskim szpitalu
Dymisje całego zarządu oraz zmiany w radzie nadzorczej były wynikiem ujawnienia szeregu nieprawidłowości w funkcjonowaniu Szpitala Południowego. Punktem zapalnym stały się doniesienia o zarobkach Dawida Kacprzyka, lekarza bez specjalizacji i radnego Koalicji Obywatelskiej, który w ubiegłym roku miał zarobić łącznie około 1,6 mln zł, głównie dzięki pracy w tej placówce.
W toku sprawy na jaw wyszły kolejne problemy, w tym nieprawidłowości w funkcjonowaniu prosektorium oraz sposobie postępowania ze zwłokami. Dodatkowo ujawniono błędy w rozliczaniu dyżurów i zatwierdzaniu grafików, a także przyjmowanie części pacjentów poza kolejnością, o co miał dbać Kacprzyk.
Kontrole w toku i zmiany kadrowe
Konsekwencje afery sięgnęły najwyższych szczebli warszawskiego urzędu miasta – ze stanowiskami pożegnały się wiceprezydentki Aldona Machnowska-Góra oraz Renata Kaznowska. Obecnie placówką kieruje nowa prezes, Aneta Gomółka-Siembora.
W placówce wciąż trwają kontrole Narodowego Funduszu Zdrowia oraz wojewody mazowieckiego. Sprawdzane jest m.in. przestrzeganie zakazu reklamy usług pogrzebowych oraz rzetelność wystawiania kart zgonów.
źr. wPolsce24 za Interia










