Minister zdrowia w rządzie PiS Łukasz Szumowski ujawnił swoje zarobki w szpitalu. Kacprzyk pewnie się uśmiał

– Jeżeli takie rzeczy się zdarzają, że ktoś zarabia milion, dwa miliony w rok, to jest aż przerażające. To po prostu jest nieuczciwe – powiedział Szumowski w programie „Gość Wydarzeń”.
Jego zdaniem nawet w sytuacji, gdy określone działania mieszczą się formalnie w granicach prawa, można mówić o problemie nadmiernej chciwości. Jednocześnie zaznaczył, że chodzi o pojedyncze przypadki, a nie obraz całego środowiska medycznego.
Były minister zdradził, ile sam zarabia
Szumowski odniósł się również do własnych dochodów. Jak przekazał, jako profesor oraz osoba pełniąca funkcję w szpitalu otrzymuje około 16 tys. zł miesięcznie. Sama pensja profesora belwederskiego w jego placówce ma wynosić około 14 tys. zł. Były minister podkreślił, że kierowanie dużą jednostką medyczną oznacza ogromną odpowiedzialność i wymaga stałej obecności. Jak wskazał, trudno sobie wyobrazić skuteczne zarządzanie szpitalem przy jednoczesnej pracy w wielu innych placówkach.
„Nie można uderzać we wszystkich lekarzy”
Szumowski odniósł się także do dyskusji wokół lekarskich spółek, które w ostatnim czasie znalazły się pod lupą opinii publicznej. Jego zdaniem błędem byłoby uznanie całego modelu za patologię tylko dlatego, że pojawiają się pojedyncze nadużycia.
– Spółki są najlepszą formą, jaką mogę zakontraktować, dlatego że zagwarantują bezpieczeństwo pacjenta – przekonywał.
Jak tłumaczył, dla dyrektora szpitala współpraca ze spółką może oznaczać większą stabilność. W przypadku nieobecności jednego lekarza to podmiot zewnętrzny odpowiada za zapewnienie zastępstwa i ciągłość opieki.
Zdaniem Szumowskiego problemem nie jest sama forma współpracy, lecz brak odpowiedniej kontroli nad niektórymi podmiotami.
„To kompletne pomylenie kierunku”
Były minister krytycznie odniósł się do pomysłów ograniczenia działalności wszystkich lekarskich spółek.
– Spółki też są teraz na celowniku. Uważam, że to jest kompletne pomylenie kierunku – powiedział.
Jego zdaniem państwo powinno skupić się na uszczelnieniu systemu, a nie likwidowaniu rozwiązań, które w wielu miejscach funkcjonują prawidłowo.
Szumowski zaproponował między innymi zaostrzenie zasad konkursów na świadczenia medyczne. Podmioty ubiegające się o kontrakty powinny — jego zdaniem — przedstawiać konkretnych lekarzy, ich numery prawa wykonywania zawodu oraz doświadczenie.
Cóż, dla działaczy KO wysokość pensji prof. Szumowskiego jest pewnie obiektem drwin. Wszak ich działacz "wyciągał" tyle mniej więcej w trzy i pół doby i to z jednego tylko szpitala południowego, a przecież był zatrudniony także w innych jednostkach. Ta sprawa pokazuje też wyraźnie standardy moralne osób związanych z PiS i KO.
źr. wPolsce24 za Polsatnews.pl











