Sensacyjny raport. Polska deklasuje Niemcy i Francję, a Zachód na dnie! Czy dlatego niszczą naszą naukę?

Historyczny zjazd Zachodu i azjatycka dominacja
Zestawienie PISA 2025 bezapelacyjnie zdominowały systemy edukacyjne z Azji Wschodniej: cztery prowincje Chin (B-S-J-Z), Singapur, Tajwan, Makau, Japonia oraz Korea Południowa zajęły całe podium i czołowe lokaty. W Europie najwyżej uplasowała się tradycyjnie Estonia (7. miejsce) oraz Wielka Brytania (9. miejsce).
Prawdziwym wstrząsem są jednak wskaźniki średniej OECD:
-
Nauki przyrodnicze: zaledwie 482 punkty
-
Matematyka: spadek do 463 punktów
-
Czytanie ze zrozumieniem: dramatyczne 461 punktów
-
Średnia całkowita: 469 punktów – najniższy wynik w historii monitoringu
Podczas gdy bogate kraje Europy Zachodniej (jak Francja z 466 pkt czy Niemcy z 472 pkt) borykają się ze skutkami progresywnych eksperymentów pedagogicznych i spadkiem rygoru akademickiego, polscy uczniowie wykręcili 495 pkt w naukach przyrodniczych, 484 pkt w matematyce i 482 pkt w czytaniu.
Polska szkoła wciąż na podium w Europie. Dorobek, którego nie wolno zaprzepaścić
Wyniki 15-latków objętych badaniem w 2025 roku to efekt pracy szkół opartej jeszcze na tradycyjnym fundamencie programowym, kładącym nacisk na twardą wiedzę, wymagania egzaminacyjne i dyscyplinę myślenia. Polska wyprzedza w zestawieniu niemal całą Europę Środkową i Południową, ustępując na kontynencie nielicznym państwom.
W obliczu tych danych pojawia się jednak gorzka refleksja dotycząca kierunku, w jakim zmierzają obecne decyzje w resorcie edukacji i nauki. Obcinanie podstaw programowych, rugowanie lektur kształtujących tożsamość i zdolność krytycznego myślenia, likwidacja prac domowych oraz podważanie autorytetu nauczyciela stoją w jaskrawej sprzeczności z wnioskami, jakie płyną z sukcesu edukacji opartej na dyscyplinie i wymaganiach.
Czy to właśnie dlatego, że polska młodzież wykształcona na klasycznych zasadach wciąż przewyższa rówieśników z „nowoczesnego” Zachodu, obecnie rządzący z taką determinacją demontują fundamenty polskiej szkoły i niszczą polską naukę? Gdy tradycyjny model kształcenia przynosi mierzalne owoce, zastępowanie go ideologicznymi nowinkami i równaniem w dół wygląda nie na reformę, lecz na świadome podcinanie skrzydeł przyszłym pokoleniom. Polacy nie potrzebują szkoły, która produkuje bezkrytycznych konsumentów, lecz systemu kształcącego suwerenne, wybitne i ambitne elity.
źr. wPolsce24 za X









