Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.

Wołyń to nie był „bolesny epizod” – to było okrutne ludobójstwo

Mateusz Morawiecki jednoznacznie odniósł się do skandalicznych działań ukraińskich władz z ostatnich miesięcy, w tym do nadawania jednostkom wojskowym imion zbrodniarzy z UPA czy ostatnich, głęboko szkodliwych wypowiedzi prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Wołyń to nie był bolesny epizod. Rzeź Wołyńska to nie jest tylko konflikt lokalny, jak chcieliby Ukraińcy czy ukraińscy politycy. Rzeź Wołyńska to było ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane, zapamiętane i odpowiednio rozliczone przez historię!” – mówił twardo były szef rządu.

Morawiecki wezwał rządzących do natychmiastowego „wyciągnięcia głowy z piasku” i zapowiedział walkę o ustawę penalizującą oraz uderzającą w tych, którzy na terenie Rzeczypospolitej mają czelność obnosić się z symboliką oprawców naszych rodaków. W grę wchodzi nowelizacja art. 256 Kodeksu karnego, zakaz finansowania organizacji promujących banderyzm, a nawet natychmiastowa deportacja osób gloryfikujących UPA.

Jednocześnie premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że oddaje przyznany mu Order Jarosława Mądrego do Muzeum Rzezi Wołyńskiej:

Oddaję Order Księcia Jarosława Mądrego do Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Niech to odznaczenie stanie się tam symbolem pamięci o dziesiątkach tysięcy niewinnych Polaków bestialsko zamordowanych podczas Rzezi Wołyńskiej. Skoro skorumpowana elita ukraińska nie potrafi, zrobię to za nich" - poinformował na portalu x.com były premier.

Twardy orzech do zgryzienia dla PSL. Wybiorą Polskę czy Tuska?

Kluczowy moment wystąpienia Mateusza Morawieckiego dotyczył jednak bezpośrednio układu sił w parlamencie. Były premier nie ograniczył się do apelu do Donalda Tuska, którego sejmowa zamrażarka blokuje patriotyczne inicjatywy ustawodawcze. Morawiecki rzucił polityczne rękawice ludowcom z PSL.

Zwracając się do formacji Władysława Kosiniaka-Kamysza, Morawiecki przypomniał, że arytmetyka sejmowa pozwala na ponadpartyjną koalicję w obronie prawdy historycznej:

Wzywam szefów rządzącej koalicji. To wy możecie, razem z nami, wy z PSL-u, możecie razem z nami i razem z Konfederacją przyjąć taką ustawę, jaką tylko chcemy! Wzywamy was zatem do tego, żeby przyjąć zmiany proponowane przez pana prezydenta i nasz klub parlamentarny!” – apelował Morawiecki.

Dla polityków PSL to sytuacja niezwykle kłopotliwa – znaleźli się w pułapce własnych koalicyjnych zobowiązań. Z jednej strony baza wyborcza ludowców oraz ich tradycyjny, przywiązany do wartości patriotycznych i pamięci o Kresach elektorat nie wyobraża sobie zgody na relatywizowanie rzezi wołyńskiej. Z drugiej strony nad PSL wisi bat dyscypliny partyjnej Donalda Tuska, dla którego kluczowa jest poprawność polityczna i unikanie trudnych tematów w relacjach z Kijowem.

Wielki test dla ludowców. Maski opadną?

Mateusz Morawiecki swoim apelem postawił PSL pod ścianą i zmusił do jednoznacznego samookreślenia. Głosowanie nad odmrożeniem ustawy i penalizacją banderyzmu będzie bezlitosnym „sprawdzam”.

Czy PSL, partia mieniąca się obrońcą tradycji i polskiej wsi – która tak straszliwie wykrwawiła się na Wołyniu – podniesie rękę za prawdą historyczną i zagłosuje ramię w ramię z PiS i Konfederacją? Czy też z obawy przed gniewem premiera Tuska wybiorą lojalność wobec lewicowo-liberalnego rządu i schowają głowę w piasek razem ze swoimi koalicjantami?

Jedno jest pewne: tym razem ludowcy nie wykręcą się okrągłymi słówkami o „potrzebie dialogu”. Pokażą, czy są za Polską, czy za Tuskiem. Maski opadną już niedługo w Sejmie.

źr. wPolsce24 

Polska

Kto boi się doktora Jędrzejewskiego? Lekarz mówi prawdę o szpitalnych aferach, a politycy KO robią wszystko, by go uciszyć

opublikowano:
mid-26629004
Emil Jędrzejewski przesłuchiwany ponownie (fot. PAP/Paweł Supernak)
„Prokuratorzy są zadowoleni” – takimi słowami podsumowano poniedziałkowe przesłuchanie doktora Emila Jędrzejewskiego, byłego ordynatora chirurgii w warszawskim Szpitalu Południowym. Nowe zeznania mogą stać się kluczowe dla wyjaśnienia doniesień o błędach lekarskich, śmierciach pacjentów i politycznych przywilejach w miejskiej placówce.
Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.