Kto boi się doktora Jędrzejewskiego? Lekarz mówi prawdę o szpitalnych aferach, a politycy KO robią wszystko, by go uciszyć
W poniedziałek, Emil Jędrzejewski po raz drugi stawił się w prokuraturze. Przesłuchanie rozpoczęło się o godzinie 9:00 i było nagrywane, a świadek, reprezentowany przez pełnomocnika, odpowiedział na wszystkie pytania śledczych.
Kolejne działania prokuratury
Prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał, że zeznania Jędrzejewskiego wymuszają podjęcie kolejnych kroków procesowych. Teraz śledczy będą musieli zabezpieczyć dodatkową dokumentację ze Szpitala Południowego oraz przesłuchać kolejnych świadków.
W trakcie czynności procesowych prokuratorom okazano również treści znajdujące się w telefonie świadka, które uznano za ważne dla śledztwa.
Jędrzejewski podczas wywiadu w Kanale Zero stwierdził publicznie, że na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane wadliwie, a błędy lekarskie miały doprowadzać do powikłań, a w skrajnych przypadkach nawet do zgonów pacjentów.
Wątek „lekarza-milionera” i VIP-ów
Śledztwo dotyczy również postaci Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR-u i radnego Koalicji Obywatelskiej. Lekarz ten miał zarobić w ubiegłym roku aż 1,6 mln zł, będąc w trakcie specjalizacji.
Pojawiły się również poważne oskarżenia w kwestii traktowania pacjentów. Politycy KO mieli być przyjmowani na SOR poza kolejką, a kompleksowa diagnostyka miała być wykonywana VIP-om niemal natychmiast po rejestracji.
Czy doktor Jędrzejewski stanie się twarzą walki z systemem, który chroni winnych i zamiata afery pod dywan? Jego zeznania mogą być przełomem w tej sprawie. Ale jedno jest pewne – im głośniej mówi o patologiach, tym bardziej politycy i ich obrońcy będą chcieli go uciszyć.
Więcej w materiale wideo powyżej.
źr. wPolsce24











