Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?

Sygnalistą, który miał odwagę ujawnić te wstrząsające nieprawidłowości, jest dr Emil Jędrzejewski. To nie jest przypadkowa postać – to pułkownik Wojska Polskiego i, według ekspertów, jeden z najwybitniejszych chirurgów w naszym kraju. Zamiast jednak potraktować jego doniesienia z należytą powagą, establishment przypuścił na niego bezpardonowy atak.

Jak zauważają politycy Prawa i Sprawiedliwości, premier Donald Tusk, cały aparat obecnej władzy, znany mecenas Dubois oraz media mainstreamowe robią absolutnie wszystko, by zdeprecjonować postawę i zniszczyć wiarygodność tego zasłużonego lekarza. Obserwujemy istny „chocholi taniec” wymierzony w demaskatora, co tylko utwierdza w przekonaniu, że sprawę należy potraktować niezwykle poważnie.

Dziwne manewry prokuratury

Działania organów ścigania w tej sprawie budzą najwyższy niepokój. Początkowo prokuratura zdawała się bagatelizować sytuację. Prokurator Skiba próbował wręcz dyskredytować zeznania lekarza, zarzucając mu, że choć ochoczo wypowiadał się w prawicowej telewizji, to na przesłuchaniu „nie powiedział nic”. Wygodnie jednak przemilczał kluczowy fakt – podczas tamtej czynności zabrakło pełnomocnika pułkownika.

Dopiero po kolejnym przesłuchaniu narracja musiała ulec zmianie. Śledczy wreszcie przyznali, że dr Jędrzejewski przekazał cenne informacje, a lista świadków – w tym osób odpowiedzialnych za zarządzanie personelem – stale się wydłuża. Prokuratura zmuszona jest zabezpieczać dodatkowe materiały w związku z nowymi wątkami afery.

Zacieranie śladów i pracujące niszczarki?

Najbardziej szokujący w całej sprawie jest jednak czas reakcji odpowiednich służb. Zabezpieczanie kluczowych dowodów następuje z przerażającym, wręcz żenującym opóźnieniem. Rodzi to w pełni uzasadnione obawy opinii publicznej o celowe zacieranie śladów.
Pojawiają się mocne głosy sugerujące, że służby wkroczyły do akcji dopiero wtedy, gdy ktoś „dał sygnał”, że można już działać, ponieważ niewygodne dokumenty zostały zniszczone. Trudno oprzeć się wrażeniu, że opieszałość organów państwa miała jeden cel: „to co miało być skasowane i pójść w niszczarki, to poszło”.

Pytanie, które nurtuje dziś wszystkich, brzmi: czy patologie w Szpitalu Południowym i próba zaszczucia sygnalisty przebiją się do świadomości Polaków na tyle mocno, by ostatecznie zmieść rząd Donalda Tuska? 

Jeśli niezależne instytucje nie zaczną działać transparentnie, a dowody będą dalej „znikać”, możemy mieć do czynienia z jedną z największych prób zamiatania pod dywan afery w polskiej ochronie zdrowia - zauważa w rozmowie z Marcinem Wikłą polityk PiS Wojciech Skurkiewicz.

Cała rozmowa w materiale wideo:

źr. wPolsce24 

Polska

„To obrzydliwe”. Oszuści żerują na rodzinach ofiar katastrofy autokaru na Węgrzech

opublikowano:
Do tragicznego wypadku polskiego autokaru doszło w niedzielę około godz. 1 w nocy na węgierskiej autostradzie M3
Do tragicznego wypadku polskiego autokaru doszło w niedzielę około godz. 1 w nocy na węgierskiej autostradzie M3 (fot. ZOLTAN MATHE/EPA/PAP)
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul ostrzega przed oszustami, którzy dzwonią do bliskich ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. - Nie kontaktujemy się telefonicznie z rodzinami ofiar i osób poszkodowanych. Zawsze kontaktujemy się osobiście - podkreśliła.
Polska

Koniec bezkarności! TV wPolsce24 składa zawiadomienie do prokuratury na Czarzastego. W tle tłumienie krytyki prasowej i obrażanie dziennikarzy

opublikowano:
Nasi redaktorzy informują prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Czarzastego
Nasi redaktorzy informują prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Czarzastego (fot. wPolsce24)
Redakcja telewizji wPolsce24 nie zamierza bezczynnie przyglądać się aroganckim i bezprawnym praktykom przedstawicieli obecnej władzy. W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ złożono oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Sprawa dotyczy systematycznego tłumienia krytyki prasowej, dyskryminacji stacji oraz publicznego poniżania jej reporterów.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Tragedia na Węgrzech i bezradność państwa. Golińska wprost o znieczulicy rządu Tuska: „Brak wewnętrznej potrzeby”

opublikowano:
Piękna posłanka PiS Małgorzata Golińska na antenie telewizji wPolsce24
Małgorzata Golińska na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
„Rząd rządzi wyłącznie PR-em, a Polskę wpycha w spiralę zadłużenia i poddaństwa wobec Berlina i Brukseli” – to jeden z głównych wniosków, jakie płyną z mocnej rozmowy na antenie telewizji wPolsce24. Gościem programu „Rozmowa Wikły” – którą tym razem wyjątkowo poprowadził redaktor Mariusz Pietrasik – była posłanka Prawa i Sprawiedliwości Małgorzata Golińska.
Polska

Pijany mężczyzna wjechał hulajnogą w ławkę. 17-latka trafiła do szpitala

opublikowano:
pexels-jakubzerdzicki-16746516
(fot. ilustracyjna Pexels)
Na rynku w Raciborzu doszło do groźnego wypadku. Kompletnie pijany 26-latek, który wiózł na hulajnodze 17-latkę, wjechał w ławkę i próbował uciec z miejsca wypadku.
Polska

Zimny prysznic dla Donalda Tuska. Nawet sprzyjający mu portal ujawnia brutalną prawdę

opublikowano:
AWIK_koalicja_10112023_05
Polacy źle oceniają stopień realizacji obietnic przez rządzącą obecnie koalicję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Sprzyjający rządowi Donalda Tuska niemiecko-szwajcarski portal Onet postanowił sprawdzić, czy Polacy byliby skłonni ponownie powierzyć rządy obecnej koalicji. Wyniki nie zostawiają złudzeń: prawie połowa badanych ma dość.
Polska

Tragedia powtórzyła się na tym samym podwórku. Ojciec znów przejechał swoje dziecko

opublikowano:
W Boćkach 47-latek potrącił samochodem 4-letniego syna. Trzy lata wcześniej zabił tak drugiego
(fot. ilustracyjna Pexels)
W Boćkach (woj. podlaskie) ojciec potrącił swoim autem czteroletniego synka. Niemal równo trzy lata wcześniej zabił w podobnych okolicznościach swoje drugie dziecko.