Tusk ma przecieki ws. SAFE? Twierdzi, że zna decyzję prezydenta, choć ta jeszcze nie zapadła

– Dotarły do nas informacje o tym, że prezydent zdecydował się już, aby zawetować program SAFE. To bardzo zła wiadomość. Spytam wprost prezydenta, czy rzeczywiście tak jest. To byłby niewybaczalny błąd – mówił premier przed posiedzeniem rządu.
Wypowiedź Donalda Tuka padła na kilka godzin przed zaplanowanym na godz. 15 spotkaniem w Pałacu Prezydenckim. Karol Nawrocki spotka się tam z szefem rządu, by porozmawiać właśnie o programie SAFE oraz zaproponowanej przez prezydenta alternatywie, czyli tzw. SAFE 0 proc.
Przekonali partnerów
Szef rządu podkreślił, że Polska włożyła ogromny wysiłek, aby program powstał i uzyskał poparcie partnerów z Unii Europejskiej. Jak stwierdził, udało się zmobilizować sojuszników, czego efektem ma być pozyskanie blisko 200 miliardów złotych w formie kredytu.
Tusk zaznaczył, że wspólne bezpieczeństwo to obowiązek nie tylko Polski, ale wszystkich państw członkowskich UE, a blokowanie programu w obliczu globalnych konfliktów i wojny przy granicy kraju jest dla niego trudne do zrozumienia.
Plan B w przygotowaniu
Premier poinformował, że tuż po posiedzeniu rządu spotka się z wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz współpracownikami, aby przygotować plan B na wypadek, gdyby prezydent zdecydował się zawetować ustawę.
– Chcę zapewnić tych wszystkich, szczególnie tych, którzy czekają w dziesiątkach miast w Polsce na tę pieniądze, w setkach zakładów pracy, że my, cokolwiek tam pan prezydent i pan prezes wymyślili, że my tak czy inaczej znajdziemy sposób, aby te pieniądze trafiły do Polaków, ale będzie to niestety kosztowało dużo więcej czasu i negocjacji i przekonywania partnerów – podkreślił Tusk.
Czym jest SAFE?
Program SAFE to unijny instrument finansowy, który ma wspierać państwa członkowskie w zakresie obronności i bezpieczeństwa. W założeniach jego głównym celem jest szybkie zwiększenie zdolności militarnych krajów UE oraz wsparcie europejskiego przemysłu zbrojeniowego w obliczu rosnących zagrożeń geopolitycznych.
Mechanizm przygotowany przez Komisję Europejską zakłada udostępnienie państwom członkowskim do 150 mld euro w formie długoterminowych pożyczek na inwestycje w przemysł obronny i zakupy sprzętu wojskowego. Polska z tej puli mogłaby pożyczyć aż 44 mld euro, które zaczęłaby spłacać za 10 lat, a całkowita spłata przypadłaby dopiero na drugą połowę XXI wieku.
Choć SAFE daje możliwość pozyskania dużych środków, nie są to fundusze bezzwrotne. To właśnie kwestie związane z koniecznością wieloletniej spłaty kredytu i jego wpływem na budżet państwa stały się jednym z głównych punktów sporu między rządem a prezydentem. Kontrowersje budzi te fakt, że pieniądze te miałyby być przeznaczone na zakup uzbrojenia w Europie, głównie w Niemczech, co mogłoby zablokować pieniądze na lepszy sprzęt z USA czy Korei Południowej.
Polski SAFE 0 proc. – alternatywa bez odsetek
Prezydent Karol Nawrocki, wraz z prezesem Narodowego Banku Polskiego, przedstawił propozycję własnego mechanizmu, zwanego „polski SAFE 0 proc.”. W odróżnieniu od unijnego programu, mechanizm krajowy miałby być finansowany przy wsparciu banku centralnego i nie wiązałby się z odsetkami ani wieloletnim zadłużeniem do 2070 roku.
Założenia polskiego programu przewidują przeznaczenie nawet 185 mld zł na wzmocnienie zdolności obronnych kraju. Prezydent zapowiedział, że w razie potrzeby gotów jest przedstawić inicjatywę ustawodawczą w tej sprawie. Podkreślił również, że wdrożenie programu wymaga współdziałania kilku instytucji – zgody prezydenta, inicjatywy prezesa NBP oraz zaangażowania rządu.
źr, wPolsce24 za wp.pl











