Tusk odpowiada na polski SAFE! "Panowie, nie ma czasu na kombinacje"

Premier Donald Tusk ponownie wykorzystał temat bezpieczeństwa do publicznego nacisku na prezydenta Karola Nawrockiego, domagając się jak najszybszego podpisania ustawy wdrażającej unijny program SAFE. W swoim wystąpieniu szef rządu starał się nadać sprawie charakter naglący, sugerując, że każda zwłoka działa na niekorzyść Polski. Nie odniósł się jednak szerzej do potencjalnych kosztów i zobowiązań, jakie program ten może generować w dłuższej perspektywie.
W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Tusk przekonywał, że środki z SAFE „leżą na stole”, a polskie zakłady zbrojeniowe są gotowe do realizacji kontraktów. Taka narracja pomija jednak fakt, że program opiera się na pożyczkach, a nie bezzwrotnych dotacjach, co w przyszłości może oznaczać dodatkowe obciążenie finansów publicznych - kwestii tej premier w swoim wystąpieniu nie poruszył.
Szef rządu z wyraźnym zdziwieniem odniósł się do koncepcji „SAFE 0 proc.” przedstawionej przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego. Krytykując alternatywną propozycję, Tusk skupił się głównie na wskazywaniu strat finansowych Narodowego Banku Polskiego, nie przedstawiając jednocześnie własnej, szczegółowej analizy ryzyk związanych z unijnym mechanizmem zadłużeniowym.
Premier zarzucił prezydentowi i prezesowi NBP brak powagi oraz próbę politycznej gry w czasie napiętej sytuacji międzynarodowej. Jednocześnie sam zdecydował się na publiczną presję i medialne wystąpienia, zamiast podjąć próbę wyjaśnienia spornych kwestii w trybie roboczym. Takie działania mogą sprawiać wrażenie, że spór wokół SAFE ma nie tylko wymiar merytoryczny, ale również polityczny.
Donald Tusk przedstawił trzy postulaty, w tym żądanie natychmiastowego podpisania ustawy oraz ujawnienia możliwości finansowych NBP. Nie wyjaśnił jednak, dlaczego rząd nie przedstawił wcześniej pełnej strategii wykorzystania środków z SAFE ani harmonogramu spłat zobowiązań, co mogłoby ograniczyć wątpliwości zgłaszane przez stronę prezydencką.
Program SAFE to unijny instrument finansowy oparty na preferencyjnych pożyczkach przeznaczonych na cele obronne i bezpieczeństwo. Jego głównym założeniem jest szybkie zwiększenie zdolności militarnych państw członkowskich oraz wsparcie europejskiego przemysłu zbrojeniowego w obliczu niestabilnej sytuacji geopolitycznej.
Choć SAFE umożliwia pozyskanie znacznych środków finansowych, nie są to fundusze bezzwrotne. Oznacza to konieczność ich spłaty w kolejnych latach, co rodzi pytania o długoterminowe konsekwencje dla budżetu państwa. To właśnie te wątpliwości stały się jednym z głównych punktów sporu pomiędzy rządem a prezydentem.
źr.wPolsce24 za PAP











