Polska

Tusk odpowiada na polski SAFE! "Panowie, nie ma czasu na kombinacje"

opublikowano:
Premier Donald Tusk publicznie naciska na prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie szybkiego podpisania ustawy wdrażającej program SAFE, pomijając część wątpliwości dotyczących kosztów i długofalowych skutków zadłużenia. Spór wokół SAFE i alternatywnej propozycji „SAFE 0 proc.” nabiera politycznego charakteru i ujawnia brak porozumienia co do źródeł finansowania bezpieczeństwa Polski.
Donald Tusk (fot.PAP/Radek Pietruszka)
Donald Tusk wzywa prezydenta Karola Nawrockiego do natychmiastowego podpisania ustawy wdrażającej program SAFE, przedstawiając sprawę jako pilną i bezalternatywną. Jednocześnie premier pomija pytania o długofalowe skutki zadłużenia oraz sam wchodzi w spór polityczny, który zamiast przyspieszyć decyzje, może dodatkowo je skomplikować.

Premier Donald Tusk ponownie wykorzystał temat bezpieczeństwa do publicznego nacisku na prezydenta Karola Nawrockiego, domagając się jak najszybszego podpisania ustawy wdrażającej unijny program SAFE. W swoim wystąpieniu szef rządu starał się nadać sprawie charakter naglący, sugerując, że każda zwłoka działa na niekorzyść Polski. Nie odniósł się jednak szerzej do potencjalnych kosztów i zobowiązań, jakie program ten może generować w dłuższej perspektywie.

W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Tusk przekonywał, że środki z SAFE „leżą na stole”, a polskie zakłady zbrojeniowe są gotowe do realizacji kontraktów. Taka narracja pomija jednak fakt, że program opiera się na pożyczkach, a nie bezzwrotnych dotacjach, co w przyszłości może oznaczać dodatkowe obciążenie finansów publicznych - kwestii tej premier w swoim wystąpieniu nie poruszył.

Szef rządu z wyraźnym zdziwieniem odniósł się do koncepcji „SAFE 0 proc.” przedstawionej przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego. Krytykując alternatywną propozycję, Tusk skupił się głównie na wskazywaniu strat finansowych Narodowego Banku Polskiego, nie przedstawiając jednocześnie własnej, szczegółowej analizy ryzyk związanych z unijnym mechanizmem zadłużeniowym.

Premier zarzucił prezydentowi i prezesowi NBP brak powagi oraz próbę politycznej gry w czasie napiętej sytuacji międzynarodowej. Jednocześnie sam zdecydował się na publiczną presję i medialne wystąpienia, zamiast podjąć próbę wyjaśnienia spornych kwestii w trybie roboczym. Takie działania mogą sprawiać wrażenie, że spór wokół SAFE ma nie tylko wymiar merytoryczny, ale również polityczny.

Donald Tusk przedstawił trzy postulaty, w tym żądanie natychmiastowego podpisania ustawy oraz ujawnienia możliwości finansowych NBP. Nie wyjaśnił jednak, dlaczego rząd nie przedstawił wcześniej pełnej strategii wykorzystania środków z SAFE ani harmonogramu spłat zobowiązań, co mogłoby ograniczyć wątpliwości zgłaszane przez stronę prezydencką.

Program SAFE to unijny instrument finansowy oparty na preferencyjnych pożyczkach przeznaczonych na cele obronne i bezpieczeństwo. Jego głównym założeniem jest szybkie zwiększenie zdolności militarnych państw członkowskich oraz wsparcie europejskiego przemysłu zbrojeniowego w obliczu niestabilnej sytuacji geopolitycznej.

Choć SAFE umożliwia pozyskanie znacznych środków finansowych, nie są to fundusze bezzwrotne. Oznacza to konieczność ich spłaty w kolejnych latach, co rodzi pytania o długoterminowe konsekwencje dla budżetu państwa. To właśnie te wątpliwości stały się jednym z głównych punktów sporu pomiędzy rządem a prezydentem.

źr.wPolsce24 za PAP

 

 

Polska

Wystarczyło jedno zdjęcie z tuńczykiem. Posłanka koalicji rządzącej rozpętała burzę

opublikowano:
Projekt bez nazwy (1) ok
Posłanka Izabela Bodnar, kiedyś z Polski 2050, dziś z Unii Centrum, partyjki Pauliny Hennig-Kloski, pewnie się nie spodziewała, jaką burzę rozpęta swoim zdjęciem wrzuconym na platformę społecznościową. Zdjęcie – co bohaterkę fotografii pewnie cieszy – zostało wyświetlone ponad pół miliona razy, ale już wśród ponad tysiąca komentarzy wiele było krytycznych, nawet bardzo. A to pewnie cieszy mniej. Także goście programu „Kontra” komentujący tę wakacyjną aferkę, byli zgodni: to hipokryzja najwyższego stopnia.
Polska

Szczury plenią się w centrum Warszawy. Mieszkańcy sami już sobie nie radzą

opublikowano:
szczury2 ok
Biegają między blokami, pojawiają się przy barach i śmietnikach, kopią nory na skarpie. W centrum Warszawy roi się od szczurów. Mieszkańcy i właściciele licznych w tym miejscu punktów gastronomicznych mają serdecznie dość tej plagi.
Polska

News wPolsce24: Decydujące starcie na szczycie PiS? Kaczyński i Morawiecki mają usiąść do rozmów

opublikowano:
Politycy PiS podający sobie ręce na sali sejmowej
Niedługo może dojść do spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. (fot. Fratria)
Jeszcze w tym tygodniu może dojść do kolejnego spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim, co potwierdził jeden z najbliższych współpracowników byłego premiera, Piotr Müller.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Kaczyński wyciąga rękę do Morawieckiego? "Do tanga trzeba dwojga"

opublikowano:
Moskal ok
Michał Moskal w programie Rozmowa Wikły komentował napięcia w Prawie i Sprawiedliwości. Poseł PiS przekonywał, że prawica musi zakończyć spory. W rozmowie pojawił się także wątek przyszłości Mateusza Morawieckiego oraz oczekiwanego spotkania byłego premiera z Jarosławem Kaczyńskim.
Polska

Wrocław stanie się "Polskim Centrum Aborcji"? Sprzeciw wobec zatrudnienia aborcjonistki Gizeli Jagielskiej

opublikowano:
gizela
Gizela Jagielska (fot. wPolsce24.tv )
Pod szpitalem w Wrocławiu, największą porodówką na Dolnym Śląsku, odbył się protest, w którym wzięło udział ponad 200 osób. Manifestanci wyrażali stanowczy sprzeciw wobec możliwości zatrudnienia w placówce dr Gizeli Jagielskiej, znanej z wykonywania późnych aborcji w szpitalu w Oleśnicy.
Polska

Jedność prawicy zagrożona. Spór Morawieckiego z Kaczyńskim o Rozwój Plus

opublikowano:
AWIK_Protest_11012024_21
Prawica potrzebuje jedności. Spór o stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego (fot. Fratria)
W Prawie i Sprawiedliwości narasta wewnętrzny konflikt, wynikający z powołania przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia Rozwój Plus. Władze partii uznały tę inicjatywę za struktury konkurencyjne i postawiły swoim członkom twarde ultimatum, grożąc usunięciem z ugrupowania w razie braku rezygnacji z nowej organizacji. Choć były premier deklaruje lojalność, inni politycy PiS zarzucają mu prywatne ambicje i działanie na szkodę jedności obozu patriotycznego.