„Dla mnie to bohater”. Wstrząsające odpowiedzi Ukraińców w nowym reportażu. Ta prawda boli?
Stosunki polsko-ukraińskie przechodzą obecnie przez jeden z najtrudniejszych sprawdzianów w najnowszej historii. Obok bezprecedensowej pomocy, jaką Polacy okazali sąsiadom w obliczu rosyjskiej agresji, nad relacjami obu narodów nieustannie unosi się niezamknięty rozdział historii. Telewizja wPolsce24 pokaże dziś wstrząsający dokument Piotra Czyżewskiego „W cieniu Bandery. Złowroga spuścizna UPA”, który w bezkompromisowy sposób pyta o historyczną świadomość i pamięć, jaka kształtuje dzisiejsze pokolenia.
„Bohater Ukrainy”. Uliczna sonda, która daje do myślenia
Najbardziej uderzającym elementem zapowiedzi materiału jest uliczna sonda przeprowadzona wśród napotkanych Ukraińców. Na proste pytanie: „Kim jest dla Ciebie Stepan Bandera?”, autor słyszy jednoznaczne i bezwarunkowe odpowiedzi: „Bohater Ukrainy. Dla mnie bohater”.
Dla polskiego widza, noszącego w pamięci pokoleniową traumę, te słowa brzmią boleśnie. Pokazują one potężny rozdźwięk w percepcji postaci, która w Polsce kojarzy się jednoznacznie z ludobójstwem, a na Ukrainie została zmitologizowana jako symbol bezkompromisowej walki o niepodległość z sowieckim i niemieckim okupantem. Przemilczanie tego faktu – jak sugerują autorzy – nie prowadzi do pojednania, a wręcz przeciwnie: pogłębia kryzys zaufania.
Złowroga spuścizna UPA – o czym przypomina reportaż?
Tragiczne wydarzenia na Wołyniu: Systematyczna czystka etniczna zaplanowana przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B) i wykonana przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA).
Krwawa Niedziela 1943 roku: Skoordynowany, masowy atak na dziesiątki polskich wsi, który stał się punktem kulminacyjnym wołyńskiej rzezi.
100 tysięcy ofiar: Bezbronni mężczyźni, kobiety, starcy i dzieci, których jedyną „winą” była polska narodowość.
Brak refleksji i ataki polityczne. Gdzie leży granica kompromisu?
Publicyści i autorzy reportażu zwracają uwagę na niepokojący trend. Po stronie przedstawicieli niektórych środowisk ukraińskich, zarówno w Polsce, jak i za naszą wschodnią granicą, zamiast oczekiwanej refleksji nad niszczeniem wzajemnych stosunków, dochodzi do eskalacji napięć. Jaskrawym tego przykładem są coraz odważniejsze ataki dyplomatyczne i medialne wymierzone chociażby w Prezydenta RP czy polskich liderów, którzy głośno domagają się ekshumacji i godnego pochówku ofiar.
Sprawa ta nie jest wyłącznie akademicką dyskusją historyków. To żywy konflikt dyplomatyczny. Brak zgody Kijowa na oficjalne prace archeologiczne i ekshumacyjne na Wołyniu od lat blokuje pełne pojednanie i staje się pożywką dla stron trzecich, chcących poróżnić oba kraje.
Pamięć, która nie może zostać wymazana
Historia wymaga prawdy, nawet gdy jest bolesna. Najwyższy czas spojrzeć faktom w oczy i oddać hołd niewinnym ofiarom - brzmi oficjalna zapowiedź stacji wPolsce24.
Dziennikarze podkreślają, że dążenie do prawdy historycznej nie jest działaniem przeciwko Ukrainie, ale fundamentem, bez którego trwały sojusz i integracja europejska Kijowa będą stały na glinianych nogach. Reportaż Piotra Czyżewskiego ma być głosem przypominającym o tym, że pamięć o zamordowanych na Wołyniu Polakach to obowiązek, z którego państwo polskie nigdy nie może zrezygnować.
źr. wPolsce24











