To ostateczny koniec marzeń o polskim elektryku. Izera na skraju przepaści

Prezes od Izery składa rezygnację
ElectroMobility Poland, spółka odpowiedzialna za projekt Izery oraz koncepcję hubu elektromobilności, została bez prezesa. Dotychczasowy szef firmy złożył rezygnację, co jest kolejnym etapem trwających od miesięcy kadrowych przetasowań w spółce. Wcześniej odwołano także kluczowego wiceprezesa odpowiedzialnego m.in. za rozmowy z partnerami technologicznymi.
Wcześniej pierwotny pomysł „polskiego elektryka” pod marką Izera został przekształcony w szerszą koncepcję: hubu elektromobilności. Zakładał on nie tylko produkcję aut elektrycznych i hybryd plug‑in w Jaworznie, ale też rozwój zaplecza badawczo‑rozwojowego oraz sieci dostawców komponentów.
W praktyce, od wielu miesięcy brakuje jednak finalnych decyzji politycznych i biznesowych, zwłaszcza co do głównego partnera technologicznego.
Wyścig z czasem o miliardy
Na stole wciąż leżą wielomiliardowe środki przeznaczone na projekt, m.in. w formie finansowania dłużnego z państwowego sektora oraz środków powiązanych z Krajowym Planem Odbudowy. Rzecz w tym, iż kluczowe umowy muszą zostać podpisane w ściśle określonych terminach – bez tego pieniądze mogą bezpowrotnie przepaść, a harmonogram budowy fabryki będzie nierealny do utrzymania.
Brak stabilnego zarządu EMP i przeciągające się negocjacje zwiększają ryzyko, że okno czasowe na start inwestycji w obecnej formule się zamknie.
Harmonogram Izery
Kluczowe daty projektu hubu elektromobilności w Jaworznie w kontekście funduszy z KPO to:
-
18 lutego 2026: Podpisanie listu intencyjnego z NFOŚiGW określającego warunki inwestycji za 4,5 mld zł.
-
31 marca 2026: Termin na podpisanie umowy inwestycyjnej i akcjonariuszy, bez tego środki z KPO przepadną, a wybór partnera technologicznego musi być sfinalizowany.
-
Pierwsza połowa 2026: Planowane uruchomienie pierwszych transz finansowania i start budowy fabryki z Mirbudem jako wykonawcą.
-
Połowa 2026: Celowy początek prac budowlanych, zależny od politycznej decyzji o partnerze strategicznym.
Głos komentatorów: „No i to by było na tyle. Izera padła”
Nie brakuje głosów sugerujących, że ostatnie wydarzenia mogą oznaczać faktyczny koniec projektu, przynajmniej w znanej do tej pory postaci.
Szymon Janus skomentował sprawę na portalu X słowami: „No i to by było na tyle. Izera padła”, wskazując, że po zmianie władzy wystarczyło – jego zdaniem – dokończyć wcześniejszy plan z gotową umową z wykonawcą fabryki i decyzją budowlaną.
Zwraca też uwagę, że państwowy bank miał przyznać około 4 mld zł finansowania, ale bez jasnej struktury projektu i stabilnego partnera polityczno‑biznesowego podpisanie umowy okazało się niemożliwe.
Niezależnie od politycznych ocen, w tle są konkretne biografie, inżynierowie i menedżerowie, którzy wrócili do Polski z międzynarodowych koncernów motoryzacyjnych, licząc, że zbudują nową, krajową markę samochodów.
Co się okazało? Wszyscy wiemy.
źr. wPolsce24 za Zero.pl











