Polska

To jeszcze polska szkoła? Na zakończenie roku odśpiewano hymn Ukrainy

opublikowano:
Uczniowie siedzący w ławkach podczas lekcji i umieszczona w górnym rogu flaga Ukrainy
Na zakończeniu roku w szczecińskiej szkole odśpiewano hymn Ukrainy. (fot. Fratria/ picabay)
W Szkole Podstawowej nr 54 im. Janusza Korczaka w Szczecinie podczas oficjalnej uroczystości zakończenia roku szkolnego odśpiewano hymn państwowy Ukrainy. Decyzja dyrekcji wzbudziła sprzeciw części rodziców oraz lokalnych polityków, którzy mówią o złamaniu państwowego protokołu.

Uroczystość miała miejsce przy ul. Rayskiego 9 w Szczecinie podczas pożegnania uczniów klas ósmych. Dyrektor szkoły, Iwona Bogus, w oficjalnym stanowisku wyjaśniła, że decyzja o odegraniu hymnu Ukrainy leżała w jej kompetencjach dotyczących organizacji pracy placówki.

Bogus tłumaczy, że wpływ na decyzję miała struktura społeczności szkoły, do której uczęszczają ukraińskie dzieci. Ich koleżanki i koledzy z Ukrainy byli wśród tegorocznych absolwentów. Dyrektorka podkreśla, że w ten sposób realizowała zadania wychowawcze i integracyjne. Z odpowiedzi udzielonej przez szkołę wynika, że program uroczystości nie był konsultowany z radą rodziców, choć był przedmiotem wewnętrznych dyskusji grona pedagogicznego.

Fala krytyki i oskarżenia o "ideologiczne eksperymenty"

Informacja o odśpiewaniu hymnu obcego państwa w obecności pocztu sztandarowego i podczas oficjalnej uroczystości szybko przedostała się do mediów społecznościowych, wywołując ostre reakcje polityków prawicy.

Rafał Kubowicz z Konfederacji określił sytuację mianem skandalu i złamania protokołu szkolnego, podkreślając, że szkoła publiczna powinna kształtować postawy obywatelskie w oparciu o szacunek do własnego państwa. Z kolei poseł PiS, Dariusz Matecki, stwierdził, że nie życzyłby sobie, aby jego dziecko śpiewało hymn jakiejkolwiek innej ojczyzny niż Polska, sugerując, że takie działania mogą prowadzić do niebezpiecznych precedensów.

Paweł Usiądek z Konfederacji nazwał działania dyrekcji „haniebną samowolką" i podkreślił, że w polskiej szkole powinien brzmieć wyłącznie polski hymn.

Sprawa trafi do Kuratorium Oświaty

Przeciwnicy decyzji dyrekcji SP nr 54 zapowiadają podjęcie kroków prawnych i administracyjnych. Andrzej Knitter z Konfederacji, działający w imieniu zaniepokojonych rodziców, zapowiedział zgłoszenie sprawy do Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty oraz Prezydenta Miasta Szczecina. Wnioski mają dotyczyć przeprowadzenia natychmiastowej kontroli w placówce w celu zbadania, czy nie doszło do naruszenia prawa i państwowego ceremoniału. Złożenie skargi do kuratorium zadeklarował również poseł Dariusz Matecki.

źr. wPolsce24 za X.com/ wszczecinie.pl

Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ

opublikowano:
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24)
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Od makabrycznego horroru w warszawskim Szpitalu Południowym, przez rażący cynizm polityków Koalicji Obywatelskiej, aż po skandaliczny panteon na Ukrainie, gdzie hołd mają odbierać mordercy Polaków. Poseł Konfederacji Korony Polskiej, Roman Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą obnaża hipokryzję i nieudolność obecnej władzy.
Polska

Nowe ustalenia prokuratury! Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie?

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej (fot wPolsce24)
Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie? Wstrząsające doniesienia o łapówkach, fałszowaniu urzędowych dokumentów i rzekomym bezczeszczeniu ludzkich szczątków wreszcie znalazły się pod lupą prokuratury. Choć śledczy próbują bagatelizować część zarzutów, obraz patologii wyłaniający się z najnowszych ustaleń organów ścigania budzi ogromny niepokój i każe zapytać o nadzór nad warszawskimi placówkami ochrony zdrowia.
Polska

Prezydent podpisał pięć ustaw, dwie zawetował, jedną skierował do TK. Obywatelskie projekty nadal w zamrażarce Czarzastego

opublikowano:
AWIK5403 (1).webp
Karol Nawrocki (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Prezydent Karol Nawrocki podjął kolejne decyzje legislacyjne. 2 lipca głowa państwa podpisała pięć ustaw, skorzystała z prawa weta w przypadku dwóch, a jedną skierowała do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, podpisane zostały m.in. nowelizacje Prawa oświatowego, Kodeksu postępowania karnego, ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim oraz ustawa deregulacyjna w zakresie energetyki.
Polska

Skandal w Pilchowicach. 11 ton martwych ryb, a Henning-Kloska i Zielińska nie raczyły przyjechać

opublikowano:
Pracownicy w kamizelkach ratunkowych stoją na odsłoniętym dnie zbiornika wodnego przy zaporze, gdzie poziom wody został znacznie obniżony w trakcie opróżniania Jeziora Pilchowickiego.
Opróżnianie Jeziora Pilchowickiego – prace przy zaporze i dramatycznie niski poziom wody w zbiorniku (fot. wPolsce24)
Woda z Zalewu Pilchowickiego została spuszczona, a w jej miejscu pozostało cmentarzysko. Ponad jedenaście ton śniętych ryb, niewyobrażalny smród, a w okolicy – zupełna cisza. Działacze ekologiczni, którzy zwykle nie przebierają w słowach, tym razem nie pojawili się na miejscu. „Nie ma ekologów” – mówią mieszkańcy, zadając pytanie: gdzie są ci, którzy tak chętnie bronią przyrody, gdy giną ryby? I dlaczego politycy odpowiedzialni za środowisko nie fatygują się, by zobaczyć katastrofę na własne oczy?