Polska

Jesteśmy już niemal jak Francja. Znamy najnowsze dane dotyczące liczby cudzoziemców w Polsce. Ogromny wzrost w ub. roku!

opublikowano:
IMG_3220
Najnowsze, eksperymentalne dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują proces, który dotychczas polscy obywatele znali głównie z niepokojących relacji publicystycznych z Europy Zachodniej. Pod koniec 2025 roku liczba cudzoziemców mieszkających w Polsce osiągnęła rekordowy poziom około 2,3 miliona osób. To blisko 6 procent całego społeczeństwa. W niektórych dużych ośrodkach miejskich oraz mniejszych gminach odsetek ten przekracza już kilkanaście, a nawet dwadzieścia procent. Czy to koniec Polski, jaką znamy?

Choć ogólna liczba ludności Polski odnotowała symboliczny wzrost o 40 tysięcy osób (osiągając poziom 38,8 mln mieszkańców), to struktura demograficzna kraju przechodzi właśnie fundamentalną, bezprecedensową transformację. Zwyżka ta nie wynika bowiem z dodatniego przyrostu naturalnego Polaków – rodzi się coraz mniej dzieci – lecz niemal wyłącznie z potężnego napływu obcokrajowców. W ciągu zaledwie dwunastu miesięcy populacja cudzoziemców zwiększyła się o kolejne 215 tysięcy.

Polska dogania Francję? Niepokojąca dynamika

Dynamika zmian sprawia, że wskaźniki demograficzne w Polsce zaczynają w zastraszającym tempie przypominać te, które przez dekady kształtowały rzeczywistość społeczną państw unijnej „starej piętnastki”. Obecny odsetek cudzoziemców nad Wisłą (blisko 6%) jest już tylko niewiele mniejszy niż oficjalny wskaźnik notowany we Francji, gdzie wynosi on 8,6%.

Trzon tej grupy niezmiennie stanowią obywatele Ukrainy – to 1,675 miliona osób, co oznacza wzrost o 10% w skali roku i stanowi 73% wszystkich obcokrajowców w kraju.

Przypomnijmy jednak, iż GUS opiera się na eksperymentalnych danych ekstrapolacyjnych, a nie na twardym spisie powszechnym. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę szarą strefę oraz osoby nieujęte w oficjalnych rejestrach administracyjnych, sytuacja może wyglądać jeszcze poważniej.

Gdzie koncentruje się napływ? Lokalne punkty zapalne

Zjawisko to nie rozkłada się równomiernie na mapie kraju. Cudzoziemcy w przeważającej mierze wybierają kluczowe polskie metropolie oraz regiony o silnie rozwiniętym przemyśle i rynku pracy. Wojewódzkimi liderami pod względem odsetka obcokrajowców są Dolny Śląsk (9,8%) oraz Mazowsze (9,3%).

Prawdziwą rewolucję widać jednak dopiero w statystykach dotyczących konkretnych miast. We Wrocławiu już niemal co piąty mieszkaniec jest obcokrajowcem (19,5%). W Warszawie wskaźnik ten wynosi 14,5%, w Poznaniu 12,5%, a w Krakowie 11,3%.

Jeszcze bardziej jaskrawe przykłady stanowią mniejsze gminy o charakterze przemysłowym, logistycznym bądź turystycznym. W miejscowościach takich jak Ustronie Morskie, Raszyn, Mława czy Jelcz, udział cudzoziemców sięga już od 25% do nawet 30% ogółu mieszkańców. Oznacza to, że w miejscach tych tkanka społeczna zmienia się w sposób radykalny na przestrzeni zaledwie kilku lat.

Wyzwanie dla tożsamości, bezpieczeństwa i infrastruktury

Dla polskiej opinii publicznej te dane powinny stanowić wyraźny sygnał alarmowy. Tak gwałtowna zmiana struktury ludnościowej w tak krótkim czasie niesie za sobą potężne konsekwencje, o których liberalno-lewicowe media wolą milczeć. Mowa tu o gigantycznym obciążeniu lokalnej infrastruktury: wydolności usług publicznych, szkolnictwa, ochrony zdrowia oraz o skokowej presji na rynek mieszkaniowy.

Co najważniejsze, cały ten proces dotyka fundamentów spójności społecznej i kulturowej tożsamości państwa. Przejście od kraju jednolitego narodowościowo do modelu wielokulturowego, który na Zachodzie przyniósł głęboki kryzys społeczny, odbywa się w Polsce tylnymi drzwiami, bez szerokiej debaty publicznej i rzetelnej oceny długofalowych kosztów oraz zagrożeń.

Czy jesteśmy gotowi na konsekwencje tej cichej rewolucji? To pytanie, przed którym rządzący nie mogą już dłużej uciekać.

źr. wPolsce24

Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ

opublikowano:
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24)
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Od makabrycznego horroru w warszawskim Szpitalu Południowym, przez rażący cynizm polityków Koalicji Obywatelskiej, aż po skandaliczny panteon na Ukrainie, gdzie hołd mają odbierać mordercy Polaków. Poseł Konfederacji Korony Polskiej, Roman Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą obnaża hipokryzję i nieudolność obecnej władzy.
Polska

Nowe ustalenia prokuratury! Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie?

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej (fot wPolsce24)
Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie? Wstrząsające doniesienia o łapówkach, fałszowaniu urzędowych dokumentów i rzekomym bezczeszczeniu ludzkich szczątków wreszcie znalazły się pod lupą prokuratury. Choć śledczy próbują bagatelizować część zarzutów, obraz patologii wyłaniający się z najnowszych ustaleń organów ścigania budzi ogromny niepokój i każe zapytać o nadzór nad warszawskimi placówkami ochrony zdrowia.
Polska

Prezydent podpisał pięć ustaw, dwie zawetował, jedną skierował do TK. Obywatelskie projekty nadal w zamrażarce Czarzastego

opublikowano:
AWIK5403 (1).webp
Karol Nawrocki (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Prezydent Karol Nawrocki podjął kolejne decyzje legislacyjne. 2 lipca głowa państwa podpisała pięć ustaw, skorzystała z prawa weta w przypadku dwóch, a jedną skierowała do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, podpisane zostały m.in. nowelizacje Prawa oświatowego, Kodeksu postępowania karnego, ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim oraz ustawa deregulacyjna w zakresie energetyki.