„Bóg płacze razem z nami”. Tłumy pożegnały posła Łukasza Litewkę
Środowe uroczystości w kościele św. Joachima w Sosnowcu miały charakter państwowy. W jednej ławie zasiedli wspólnie prezydent Karol Nawrocki z małżonką Martą, premier Donald Tusk oraz marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Jak podkreślali komentatorzy, Litewka był człowiekiem, który potrafił rozmawiać z każdym i czynić dobro ponad wszelkimi barierami czy barwami partyjnymi. Za to wyjątkowe zaangażowanie prezydent Karol Nawrocki nadał mu pośmiertne odznaczenie, które odebrał ojciec zmarłego, Zdzisław Litewka.
Poruszająca homilia i „światło, które nie zna zachodu”
Mszy świętej przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny. W swojej homilii, która wywołała łzy u wielu zgromadzonych, biskup odniósł się do tragizmu nagłego odejścia tak młodej osoby.
- Bóg nie jest reżyserem mroku, który nas tutaj dzisiaj zgromadził. On jest pierwszym, który płacze razem z nami nad tą stratą – wybrzmiało w murach kościoła.
Duchowny podkreślił, że autentyczne dobro, które reprezentował Łukasz, nie potrzebowało wielkich haseł ani legitymacji, by czynić świat jaśniejszym.
Żegnany przez tłumy
Po mszy kondukt pogrzebowy przeszedł na cmentarz przy ul. Zuzanny w Sosnowcu. Łukasza Litewkę, przy dźwiękach salwy honorowej, żegnała rodzina, przyjaciele, współpracownicy oraz tłumy mieszkańców.
Przypomnijmy, że 37-letni poseł zginął w miniony czwartek w wyniku tragicznego wypadku. Został potrącony przez samochód, gdy jechał rowerem. Kierowca auta usłyszał już zarzut nieumyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego ze skutkiem śmiertelnym.
źr. wPolsce24











