Dlaczego władza tak zaciekle chroni Kacprzyka? Wojciech Biedroń ujawnia wstrząsające kulisy sprawy
Sprawa Dawida Kacprzyka od miesięcy budzi ogromne emocje opinii publicznej. Choć w Szpitalu Południowym w Warszawie dochodziło do dramatycznych sytuacji zagrażających zdrowiu i życiu pacjentów, a sam lekarz pobierał nienależne wynagrodzenie (do czego sam się przyznał, zwracając środki), wciąż nie został przesłuchany przez prokuraturę.
Co więcej, pojawia się w kolejnych przychodniach, a próby podjęcia interwencji poselskich czy pytań dziennikarzy napotykają na zorganizowany opór dyrekcji placówek i interweniującej policji.
Salonik VIP w szpitalu władzy
Podczas dyskusji w studiu wPolsce24 redaktor Wojciech Biedroń wskazał bezpośrednią przyczynę nietykalności Kacprzyka. Zdaniem dziennikarza śledczego kluczem do zrozumienia tej układanki jest specyficzna rola, jaką lekarz miał pełnić dla ludzi z politycznych szczytów.
Mamy sytuację bardzo prostą i mówię to z pełną świadomością. Jeśli pan Kacprzyk prowadził salonik VIP w Szpitalu Południowym – nazywanym szpitalem władzy – to znaczy, że ratował tam od ciężkiego kaca i narkotykowych jazd bardzo ważnych ludzi polskiej polityki. I dlatego – powtarzam to drugi raz: narkotykowych jazd – bo już o tym wiemy, tylko jeszcze nie potrafimy wskazać konkretnych osób” – podkreślił Wojciech Biedroń na antenie wPolsce24.
Wiedza, która paraliżuje śledczych
Jak zaznaczył dziennikarz, to właśnie wiedza medyczna i personalna ma stanowić dla Kacprzyka swoistą polisę ubezpieczeniową. W grę wchodzi nie tylko bezpośrednia znajomość kompromitujących przypadłości wpływowych postaci, ale również potencjalna dokumentacja.
Jego wiedza jest genialna. Czy on umie robić skany dokumentów medycznych? Każdą czynność trzeba zarejestrować, nawet on to robił. On ma te skany” – zauważył Biedroń.
Czy to właśnie obawa przed ujawnieniem nazwisk „klientów” z pierwszych stron gazet sprawia, że cały aparat państwowy i lokalny angażuje się w blokowanie kontroli i wyciszanie sprawy za każdym razem, gdy medyk podejmuje pracę w nowym ośrodku?
źr. wPolsce24









