ROZMOWA WIKŁY. Poważne oskarżenia pod adresem Tuska. "Afera Zondacrypto to Amber Gold 2.0. Wszystkie drogi prowadzą do szefa rządu"
Parasol ochronny nad Kacprzykiem i upadek służby zdrowia
Dyskusję otworzyła sprawa tzw. lekarza milionera Daniela Kacprzyka, który mimo upływu ponad stu dni nie został przesłuchany przez prokuraturę. Marcin Wikło bez ogródek zapytał o ten stan rzeczy:
Od stu dni nie było przesłuchania lekarza milionera z Koalicji Obywatelskiej. Tymczasem on sobie znajduje kolejne miejsce pracy. Taka bezczelność, fantazja – jakby to nazwać?”
Michał Wójcik nie pozostawił złudzeń co do intencji rządzących:
Bezczelność jego, ale bezczelność także władzy. (...) Jest parasol ochronny nad nim. Pytanie jest: co on wie? Był przecież działaczem Koalicji Obywatelskiej, młodym, ambitnym działaczem (...), różne rzeczy słyszał, różne rzeczy widział i czegoś się władza boi” — podkreślił poseł PiS, zwracając uwagę na ryzyko matactwa i niszczenia dowodów.
Wójcik zestawił uprzywilejowaną pozycję ludzi powiązanych z obecną władzą z dramatem zwykłych Polaków:
To, co się dzieje na SOR-ach dzisiaj... Kto nie przeżył tego, to nie zrozumie. Ludzie, którzy pewnie gniotą się teraz na SOR-ach, czekają godzinami, nie minutami, tylko godzinami po prostu. Niektórzy umierają na SOR-ach, bo taka jest prawda. (...) Państwo po prostu nie działa”.
Zondacrypto – „Amber Gold 2.0” Donalda Tuska
Jednym z najważniejszych wątków rozmowy była głośna afera Zondacrypto, którą Donald Tusk za wszelką cenę usiłuje powiązać z opozycją i prezydentem RP. Michał Wójcik ocenił sprawę jednoznacznie:
Afera Donalda Tuska to jest afera Zondacrypto. Powiedzmy to wprost – wszystkie drogi prowadzą do szefa Koalicji Obywatelskiej, do szefa rządu”.
Były wiceminister sprawiedliwości przypomniał ostatnie histeryczne wystąpienie sejmowe premiera:
Zrobił takie wystąpienie kilka dni temu w parlamencie, wszystkich poobrażał, kłamał na prawo i lewo. Natomiast prawda jest brutalna: on się będzie musiał tłumaczyć z różnych rzeczy, bo to jest Amber Gold 2.0. Nie mam cienia wątpliwości co do tego”.
Hucpa wokół Macieja Berka i zamach na Trybunał Konstytucyjny
Redaktor Marcin Wikło zapytał posła również o sejmowe zakusy nominata Donalda Tuska – Macieja Berka – na fotel sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wójcik zwrócił uwagę, że Berek nie przedstawił dowodów na spełnienie wymogu 10-letniego stażu prawniczego:
To jest tak, jakby ktoś składał CV i nie chciał poinformować od kiedy do kiedy pracował i gdzie pracował i czy ma dokument na to. (...) Wyobraźcie sobie, że pan Berek kandyduje dokładnie na takie stanowisko – na dublera po dublerze. To chyba się nie uszanowało, to jest dubler” — ironizował polityk PiS.
Odnosząc się do doniesień o możliwym siłowym wejściu ludzi reżimu do gmachu TK, Michał Wójcik ostrzegł:
To jest jakieś szaleństwo, absolutne szaleństwo. I ta władza, jeżeli zdecyduje się na wejście siłowe, to będzie chyba jedyna taka sytuacja w świecie w ogóle. To jest niedopuszczalne. (...) Po co Donaldowi Tuskowi jest Trybunał? No po to, żeby zalegalizować swoje działania”.
Kordon policji i bezprawie przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości
W wywiadzie nie zabrakło również odniesienia do skandalicznych wydarzeń przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości, gdzie policja zablokowała parlamentarzystom PiS (w tym posłom Kalecie, Macierewiczowi i samemu Wójcikowi) przeprowadzenie interwencji poselskiej, a wewnątrz uwięziona została poseł Maria Kurowska.
Oni sobie testują rzeczywiście, na co sobie mogą pozwolić, bo to jest taki jawny zamach na autonomię uczelni. Autonomia uczelni jest gwarantowana w Konstytucji. (...) Złamano przepisy ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora” — mówił Michał Wójcik.
Odpowiadając na pytanie Wikły o bezprawny kordon funkcjonariuszy, polityk podsumował:
Ktoś im wydał polecenie. (...) Ta władza bimba sobie z całego społeczeństwa. (...) Odpowie za to ktoś kiedyś, z całą pewnością. I za wiele rzeczy, natomiast za to również. Bo to nie jest tak, że my nie archiwizujemy sobie tych wszystkich działań, które są contra legem”.
źr. wPolsce24









