Polska

Szok. Ktoś wrzuci żywe jeże do worka na śmieci i je podusił. Co trzeba mieć w głowie, żeby zrobić coś takiego?!

opublikowano:
Martwe jeże w Zielonej Górze
Martwe jeże w Zielonej Górze (fot, Facebook/Biuro Ochrony Zwierząt)
Makabra, która mrozi krew w żyłach. W Zielonej Górze przy ul. Ruczajowej odkryto znalezisko, które stawia pytania o granice człowieczeństwa. W kontenerze na śmieci znaleziono worek… a w nim osiem martwych jeży.

Według wstępnych ustaleń zwierzęta mogły zostać wrzucone do środka jeszcze żywe i po prostu się udusić.

I teraz najważniejsze pytanie: co trzeba mieć w głowie, żeby zrobić coś takiego?

Bestialstwo bez granic

Nie mówimy tu o „incydencie”. Mówimy o czystym okrucieństwie. Ktoś złapał bezbronne, dzikie zwierzęta – i zamiast je wypuścić, zamknął w worku jak śmieci. Bez powietrza. Bez szans na przeżycie, ale za to z perspektywą długiej bolesnej agonii. 

Takie działanie nie jest „głupim żartem”. To zachowanie, które budzi najgorsze skojarzenia: brak empatii, brak hamulców, totalna dehumanizacja – a raczej kompletna moralna deprawacja sprawcy.

„Potwór wrócił?”

Sprawa budzi jeszcze większy niepokój, bo mieszkańcy pamiętają wcześniejsze okrucieństwa wobec jeży w Zielonej Górze. Jak donosi lokalne Biuro Ochrony Zwierząt już wcześniej dochodziło do brutalnych przypadków ich zabijania.

Dziś znów pojawia się strach: czy to ten sam sprawca? A może ktoś jeszcze bardziej zdemoralizowany?

Sprawą zajmuje się policja, a ciała zwierząt zabezpieczono do badań.

Mieszkańcy nie kryją oburzenia. W sieci pojawiają się ostre komentarze i jedno wspólne żądanie: znaleźć i ukarać sprawcę. Pojawia się też zagrożenie - bo, jeżeli jakiś mieszkaniec pozwala sobie na takie okrucieństwa wobec bezbronnych zwierząt, to co może zrobić w kontakcie z człowiekiem. Czy psychopata, bo trudno inaczej nazwać taką osobę, następnym razem nie zaatakuje dzieci albo seniorów? 

źr. wPolsce24 za newslubuski.pl, Biuro Ochrony Zwierząt

Polska

Tusk nie radzi sobie z presją? Dziwne zachowanie, skandaliczne słowa i chaos na niedzielnej odprawie

opublikowano:
Dziwne zachowanie premiera na odprawie
Dziwne zachowanie premiera na odprawie (fot. wPolsce24)
Niedzielna odprawa w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów miała pokazać stanowczość rządu w obliczu ostatnich niepokojących incydentów w polskich szkołach. Zamiast konkretnej strategii i opanowania Polacy zobaczyli jednak chaotyczny spektakl, niespójne wypowiedzi i kolejną próbę uprawiania polityki na strachu rodziców. Premier Donald Tusk, plącząc się w słowach i szukając kozła ofiarnego, po raz kolejny postanowił uderzyć w środowiska konserwatywne.
Polska

"Rząd nie ma sobie nic do zarzucenia”. Festiwal arogancji władzy i ucieczka od odpowiedzialności za bezpieczeństwo Polaków

opublikowano:
Donald Tusk
Donald Tusk (fot. wPolsce24)
Seria dramatycznych incydentów, brutalny atak nożowniczki w Warszawie, chaos informacyjny i panika wśród rodziców, a w odpowiedzi… urzędniczy samozachwyt. Postawa rządzących w obliczu ostatnich wydarzeń dobitnie pokazuje, jak wygląda zarządzanie państwem w wykonaniu koalicji: zero samokrytyki, przerzucanie winy na Prezydenta i bezradność maskowana propagandą sukcesu.
Polska

Jak z afery wokół Kołodziejczaka zrobiono spisek z Pegasusem? Zamiast rozliczenia polityka KO, media zaczęły mówić o... PiS-ie

opublikowano:
Michał Kołodziejczak
Zaskakująca teoria wokół nagrań Kołodziejczaka. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Wczoraj opinię publiczną wstrząsnął materiał Kanału Zero o pośle KO Michale Kołodziejczaku, który miał między innymi - wedle relacji jego byłych współpracownic - grozić im, stosować przemoc, jedną z nich nakłaniać do brania narkotyków. Ta sprawa kompromituje samego Kołodziejczaka, jak i KO, która przygarnęła do siebie tego typu człowieka. Jednak dwie publicystki - Eliza Michalik i Dominika Wielowieyska - w całej sprawie zaczęły się dopatrywać... winy PiS-u!
Polska

Niemieckie media dały sygnał, polski rząd działa. Szykują przejęcie NBP i polskiego złota

opublikowano:
2489729_4
Odsunięcie prezesa Narodowego Banku Polskiego i przejęcie zgromadzonych rezerw złota stały się osią politycznego sporu. Politycy Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że scenariusz ten został nakreślony wcześniej na łamach zagranicznej prasy. Co dokładnie pisano w Niemczech o polskich zasobach?
Polska

Zarzekał się, że nie brał narkotyków. Rok później Kołodziejczak usłyszał te słowa: „Podawałeś mi narkotyki”

opublikowano:
2489713_3
Poważne oskarżenia dotyczące przemocy oraz zmuszania do zażywania narkotyków wywołały burzę wokół posła i byłego wiceministra Michała Kołodziejczaka. Podczas gdy jeszcze rok temu polityk stanowczo zapewniał publicznie, że nie ma nic wspólnego z używkami, opublikowane materiały Kanału Zero prezentują zupełnie inny obraz sytuacji.
Polska

Walka o stołki bez hamulców. Kosiniak-Kamysz grozi całemu Sejmowi

opublikowano:
Władysław Kosiniak-Kamysz i Piotr Zgorzelski
PSL nie odpuszcza i chce zniesienia dwukadencyjności. (fot. PAP/Paweł Supernak)
Polskie Stronnictwo Ludowe nie zamierza odpuszczać w kwestii zniesienia dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Szef ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz, zapowiedział, że w przypadku braku poparcia dla tej zmiany, PSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów.