Dziki kot grasuje pod Koszalinem. Władze apelują, aby nie wchodzić do lasu

Ostrzeżenie pojawiło się w środę na stronach internetowych gminy. Władze poinformowały, że w okolicy pojawił się duży, dziki kot. Z relacji świadków wynika, że to puma albo gepard. Zwierzę zauważono na terenie kompleksu leśnego Strachomino, włącznie z obszarem chronionym Warnie Bagno.
Władze gminy Będzino poinformowały, że istnieje potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców. Zaapelowały, by do odwołania powstrzymać się od wchodzenia do lasów. Poproszono także mieszkańców, by w rejonach przyległych do terenów leśnych zachowali szczególną ostrożność i np. nie wypuszczali zwierząt domowych czy gospodarskich bez nadzoru. Apelują też, by w razie zauważenia drapieżnika nie zbliżać się do niego, nie płoszyć go i nie robić mu zdjęć. Proszą, by w takiej sytuacji zadzwonić na numer alarmowy 112 lub do właściwego nadleśnictwa.
Jak informuje "Głos Szczeciński", być może dziki kot grasuje w tej okolicy od dłuższego czasu. Rzeczniczka koszalińskiej policji powiedziała dziennikarzom, że informacje o nim pojawiły się już jesienią. Podejrzewa, że teraz ktoś ponownie zauważył zwierzę i zgłosił to lokalnym władzom. Nie wiadomo na razie, skąd się wzięło w lesie, ale w takich wypadkach egzotyczne drapieżniki zwykle uciekają wcześniej komuś z nielegalnej hodowli.
źr. wPolsce24 za "Super Express"











