Polska

To już! Startuje wielka akcja, która ma pozbawić Trzaskowskiego urzędu. Szukaj ludzi w pomarańczowych kamizelkach

opublikowano:
Już za trzy dni ludzie w takich kamizelkach pojawią się na ulicach Warszawy i będą zbierać podpisy poparcia dla organizacji referendum
Już za trzy dni ludzie w takich kamizelkach pojawią się na ulicach Warszawy i będą zbierać podpisy poparcia dla organizacji referendum (Fot. X-Maciej Wilk)
W Warszawa rusza nowa inicjatywa polityczna, która może znacząco wpłynąć na sytuację w stolicy. Już w czwartek rozpocznie się zbieranie podpisów pod referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego.

Za inicjatywą stoi Stołeczna Operacja Referendalna, której twarzą jest Maciej Wilk. Jak zapowiadają organizatorzy, wolontariusze pojawią się we wszystkich dzielnicach miasta, a mieszkańcy będą mogli łatwo ich rozpoznać po charakterystycznych pomarańczowych kamizelkach. Celem jest zebranie odpowiedniej liczby podpisów, które pozwolą formalnie rozpisać referendum.

Dlaczego chcą odwołania?

Inicjatorzy wskazują na szereg zarzutów wobec władz miasta. W ich ocenie Warszawa zmaga się z problemami w zarządzaniu spółkami i instytucjami, a rozbudowana administracja generuje wysokie koszty dla mieszkańców. Podnoszą także kwestie awarii w oczyszczalni „Czajka”, przeciągających się inwestycji, takich jak remont Sali Kongresowej, oraz zmian w organizacji ruchu – w tym zwężania ulic, ograniczeń dla kierowców i redukcji miejsc parkingowych.

Krytyka dotyczy również wprowadzenia Strefy Czystego Transportu oraz – jak twierdzą organizatorzy – niewystarczającego zaangażowania prezydenta miasta w bieżące sprawy Warszawy.

Wysoki próg do spełnienia

Aby referendum mogło się odbyć, konieczne jest zebranie podpisów od około 132 tysięcy mieszkańców, co stanowi 10 proc. uprawnionych do głosowania. To jednak dopiero pierwszy etap.

Jeszcze większym wyzwaniem jest frekwencja. Aby wynik referendum był wiążący, do urn musi pójść około 450 tysięcy osób, czyli trzy piąte liczby uczestników ostatnich wyborów samorządowych.

Historia pokazuje, że to trudne

Warszawa ma już doświadczenie z tego typu inicjatywą. W 2013 roku odbyło się referendum dotyczące odwołania Hanna Gronkiewicz-Waltz. Mimo szerokiej debaty i licznych zarzutów wobec ówczesnej prezydent, głosowanie okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.

To pokazuje, że choć samo zebranie podpisów jest dużym wyzwaniem, to jeszcze trudniejsze jest zmobilizowanie mieszkańców do udziału w głosowaniu.

Polityczny test dla stolicy

Planowane referendum – jeśli do niego dojdzie – będzie nie tylko oceną działań Rafał Trzaskowski, ale też sprawdzianem mobilizacji społecznej i realnego poziomu niezadowolenia mieszkańców. Najbliższe tygodnie pokażą, czy inicjatorom uda się przekuć krytykę w konkretne poparcie, czy też – podobnie jak w przeszłości – zabraknie wystarczającej liczby głosów, by doprowadzić sprawę do finału.

Przypomnijmy, że podobna inicjatywa zakończyła się jednak sukcesem w Krakowie, gdzie mieszkańcy odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

UJAWNIAMY TAŚMY: Tak Hołownia wycinał Pełczyńską-Nałęcz z rządu

opublikowano:
Taśmy koalicji
Trzęsienie ziemi w koalicji! Mamy nagranie z narady Polski 2050. „Za plecami rozmawiał z Tuskiem o moim wyrzuceniu” (fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 i portal wPolityce.pl dotarły do wstrząsającego nagrania z zamkniętego spotkania ścisłego kierownictwa Polski 2050. Ówczesna szefowa partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wprost oskarża w nim Szymona Hołownię o bezwzględną walkę o władzę i spiskowanie za jej plecami z Donaldem Tuskiem. Z ujawnionych taśm wynika, że lider ugrupowania miał zabiegać u premiera o wyrzucenie minister z rządu tylko po to, by samemu przejąć jej stanowisko.
Polska

Koszmar na spacerze w Płocku. Nietrzeźwy właściciel, amstaff bez kagańca i ranna kobieta

opublikowano:
wawrkam-amstaff-3823536_1280
Kaganiec wisiał na szyi, właściciel był pijany. Koszmarny finał spaceru z amstaffem (fot. ilustracyjna Pixabay)
Niedzielny poranek na jednej z ulic Płocka zakończył się dramatem. Pies rasy amstaff rzucił się na przechodzącą kobietę i jej pupila. Poszkodowana 39-latka z obrażeniami ręki trafiła do szpitala. Jak potwierdziła policja, właściciel agresywnego czworonoga był kompletnie pijany, a zabezpieczenie psa okazało się fikcją.
Polska

Potężna wichura uderzyła w Karkonosze. Wiatr do 150 km/h, zamknięte szlaki i połamane drzewa

opublikowano:
marcinjozwiak-aerial-4540834
Karkonosze sparaliżowane przez wichurę. Kamieńczyk zamknięty, drzewa runęły na szlaki (fot. pixabay)
Ekstremalne zjawiska pogodowe paraliżują Karkonosze. Porywy wiatru osiągają w wyższych partiach gór nawet 150 km/h, a trudną sytuację potęgują intensywne opady śniegu. Władze Karkonoskiego Parku Narodowego podjęły decyzję o natychmiastowym zamknięciu wybranych tras i apelują do turystów o bezwzględną rezygnację z jakichkolwiek wyjść w góry.
Polska

Dziennikarz TVN24 zapomniał, że nie jest rzecznikiem rządu? Cyrk

opublikowano:
Dziennikarz z kostką TVN
Dziennikarz z kostką TVN. (fot. shutterstcok, zdjęcie ilustracyjne)
W mediach zawrzało po tym, jak na antenie Polsat News padły niewygodne pytania o stan finansów publicznych pod rządami „koalicji 13 grudnia”. W obronie ekipy Donalda Tuska natychmiast stanął czołowy publicysta TVN24, Konrad Piasecki, który w mediach społecznościowych usiłował tłumaczyć rosnącą dziurę budżetową. Jak zauważa portal wPolityce.pl, dziennikarz komercyjnej stacji postanowił wejść w buty nieformalnego rzecznika rządu.
Polska

Obrzydliwość! To pracownica robiła z lodami, zanim podała je klientom

opublikowano:
Lodziarnia w Jeleniej Górze
Lodziarnia w Jeleniej Górze (fot. x.com)
Do bulwersującego incydentu doszło w jednym z lokali gastronomicznych w Jeleniej Górze. W sieci pojawiło się nagranie obnażające skrajny brak elementarnej higieny i szacunku do klienta – pracownica bez cienia żenady próbowała wystawionego towaru oblizywaną łyżeczką. Sprawa wywołała uzasadnione oburzenie konsumentów.
Polska

Pełczyńska-Nałęcz zmiażdżyła Giertycha. W końcu to przyznała!

opublikowano:
Potężne kontrowersje wokół kancelarii Romana Giertycha
Roman Giertych (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Była minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie pozostawiła suchej nitki na Romanie Giertychu. W momencie, gdy polityk opuściła już rząd Donalda Tuska i znalazła się poza koalicją, z miejsca stała się celem insynuacji ze strony posła Koalicji Obywatelskiej. Odpowiedź była bezpardonowa – mecenas z KO usłyszał wprost, kim jest i co sobą reprezentuje.