Trzaskowski podzieli los Miszalskiego? Rusza zbiórka podpisów o referendum

Skandal, który oburzył miliony Polaków
Afera szpitalna coraz mocniej uderza w rząd Donalda Tuska, a przede wszystkim w ratusz Rafała Trzaskowskiego. Wraz z publikacjami portalu Zero na jaw wyszły poważne nieprawidłowości związane z warszawskim Szpitalem Południowym.
Przypomnijmy, że koordynatorem tamtejszego oddziału SOR był Dawid Kacprzyk, od którego oświadczenia majątkowego zaczęła się cała afera. Mężczyzna miał otrzymać tę funkcję, choć jest młodym (28 lat) lekarzem bez większego doświadczenia ani specjalizacji, w krótkim czasie zarobił ogromne kwoty pieniędzy, wpisując na listy dyżurów obecności, które nie były możliwe do zrealizowania — po pierwsze dlatego, że w tym czasie fizycznie nie było go w tej placówce, a po drugie dlatego, iż nie byłoby możliwe, aby pracował on kilka dni z rzędu bez ani chwili przerwy.
Co więcej, okazało się, iż Kacprzyk miał urządzić w tym miejscu prywatny salon VIP, gdzie przyjmował jedynie polityków koalicji rządzącej, często poza kolejnością i z błahych powodów, mimo że w szpitalu w tym czasie znajdowało się wielu pacjentów wymagających pilniejszej interwencji. Jedną z najszerzej opisywanych historii jest ta, zgodnie z którą jedna ze znanych działaczek KO pokonała wiele kilometrów, aby przyjechać do tej placówki jedynie z powodu „zmęczenia” — zdaniem lekarzy, którzy byli świadkami tej sytuacji, jej stan nie wymagał interwencji, a jeśli już, to powinna ona zostać obsłużona jako jedna z ostatnich osób.
Trzaskowski nic nie wiedział? Niekoniecznie...
Stołeczny ratusz, na czele z Rafałem Trzaskowskim, próbował odpierać wszelkie zarzuty związane z tą sprawą, twierdząc, iż nie miał pojęcia o opisywanych problemach. Szybko okazało się jednak, że prezydent Warszawy miał otrzymywać co najmniej od roku sygnały pochodzące od jednego z chirurgów pracujących wówczas w tej placówce, dotyczące tych nieprawidłowości. Lekarz ten szczególnie mocno wskazywał na Kacprzyka, którego uznał za źródło problemu.
Co z tym zrobił Trzaskowski? Były kandydat na prezydenta RP zdecydował się na zwolnienie sygnalisty zamiast swojego protegowanego, który nie dość że sprawował funkcję radnego jednej z dzielnic z ramienia KO, to w przeszłości pełnił także funkcję lidera młodzieżówki Platformy Obywatelskiej.
Rusza zbiórka podpisów pod referendum
Sprawa oburzyła wielu mieszkańców, którzy zaczęli domagać się usunięcia Rafała Trzaskowskiego ze stanowiska. Z inicjatywą postanowił wyjść Maciej Wilk, prezes stowarzyszenia „Tak dla CPK”, który uruchomił akcję pod nazwą „Stołeczna Operacja Referendalna”, w skrócie „SOR”.
Inicjatywa poszukuje obecnie 300 wolontariuszy na terenie całej Warszawy, którzy już od poniedziałku, 22 czerwca, mieliby zbierać podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania obecnego włodarza miasta.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, aby przeprowadzić takie referendum w stolicy, konieczne jest zebranie ponad 132 290 ważnych podpisów.
Zbiórka może potrwać maksymalnie 60 dni. Dopiero po uzyskaniu wymaganej liczby podpisów pod wnioskiem możliwe będzie przeprowadzenie referendum.
Źr.wPolsce24 za Zero.pl/X- Maciej Wilk











