Polska

Przeciek maturalny u ministra? Radosław Sikorski tłumaczy się z sensacyjnego filmu przed egzaminem

opublikowano:
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski
Radosław Sikorski odniósł się do swojego nagrania, które opublikował przed tegorocznymi maturami. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
We wtorek maturzyści w całej Polsce przystąpili do egzaminu z wiedzy o społeczeństwie na poziomie rozszerzonym. Wielu osobom śledzącym media społecznościowe, jedno z zadań mogło się wydać znajome. Wszystko za sprawą nagrania, które tuż przed egzaminem opublikował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Krótko przed rozpoczęciem testów, na profilu szefa MSZ pojawił się film z cyklu „szybka powtórka przed maturą". Minister trzymając w rękach arkusz z poprzedniego roku, tłumaczył abiturientom kluczowe różnice między unijnymi instytucjami.

Ku zaskoczeniu wszystkich, zadanie nr 17 w tegorocznym arkuszu CKE dotyczyło niemal identycznej tematyki. Maturzyści musieli przyporządkować opisy do konkretnych organów, takich jak Parlament Europejski, Rada czy Komisja Europejska, oraz rozstrzygnąć różnice między nimi.

Co dokładnie „wywróżył" minister?

W swoim nagraniu Sikorski precyzyjnie wyjaśnił różnice między trzema często mylonymi organami. Jak zaznaczył minister, Rada Europejska to „spotkanie premierów nadające kierunek polityczny Unii”. Z kolei Rada Unii Europejskiej to ministrowie podejmujący decyzje prawnie wiążące, a Rada Europy jest organizacją spoza systemu UE, zajmująca się prawami człowieka, praworządnością i demokracją.

Czytaj także:

Polska dyplomacja na wojennej ścieżce ze Stanami Zjednoczonymi. To już się zaczyna robić groźne

Mistrz dyplomacji! Radosław Sikorski pojechał do Indii i wywołał skandal

W oficjalnym arkuszu CKE zadanie 17.2 wymagało od uczniów uzasadnienia, dlaczego fragment informacji prasowej o spotkaniu szefów państw i rządów nie dotyczy instytucji opisanej jako "Rada" (gdzie spotykają się przedstawiciele rządów na szczeblu ministerialnym).

Wiedza przekazana przez ministra w filmiku była więc odpowiedzią na to pytanie egzaminacyjne.

„Zaprzeczam, jakobym miał przeciek"

Sytuacja szybko zyskała zainteresowanie w przestrzeni internetowej, a sam wicepremier postanowił odnieść się do niej w humorystycznym tonie. W środę rano opublikował wpis, w którym skomentował trafność swoich przewidywań.

- Cieszę się, że niektórym przydało się na egzaminie, ale kategorycznie zaprzeczam, jakobym miał przeciek! – napisał Radosław Sikorski w mediach społecznościowych.

źr. wPolsce24 za Interia

Polska

Przełom ws. przejęcia właściciela TVN-u! Osiągnięto porozumienie

opublikowano:
Paramount zbliża się do przejęcia Warner Bros. Discovery, co może oznaczać zmianę właściciela stacji TVN oraz połączenie dwóch gigantów amerykańskiego rynku medialnego.
TVN (Fot. Fratria)
Ważą się losy stacji TVN. Najnowsze doniesienia zza oceanu wskazują, że w niedługim czasie może dojść do finalizacji przejęcia Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance.
Polska

Ostro! Stanowski komentuje doniesienia "Newsweeka" ws. prezydenta: "No generalnie, frajer wyjątkowy"

opublikowano:
Krzysztof Stanowski wyśmiał doniesienia „Newsweeka” dotyczące rzekomej możliwości wykupienia spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim i ostro skrytykował redaktora naczelnego tygodnika.
Krzysztof Stanowski (fot.Fratria)
Krzysztof Stanowski postanowił skomentować najnowsze rewelacje tygodnika „Newsweek” dotyczące rzekomej możliwości wykupienia spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim. Twórca Kanału Zero nie tylko wyśmiał te doniesienia, ale również ujawnił, co sądzi o redaktorze naczelnym tego pisma.
Polska

Afera z niczego? Koalicja zawrzała oburzeniem, prezydent odpowiada: Nikt nie musi płacić

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki z żoną Martą na spotkaniu z przedstawicielami amerykańskiej Polonii
Prezydent Karol Nawrocki z żoną Martą na spotkaniu z przedstawicielami amerykańskiej Polonii (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem – tak Karol Nawrocki zareagował na doniesienia dziennikarzy tygodnika "Newsweeka" i Radia Zet, które obiegły w poniedziałek bodaj wszystkie media. I choć rzecznik prezydenta od razu nazwał je "insynuacjami, półsłówkami, manipulacjami", politycy koalicji rządzącej zawrzeli oburzeniem.
Polska

Emeryt zadzwonił do studia i ... Trzy minuty, które obnażyły prawdę o rządzie

opublikowano:
Oto ludzie odpowiedzialni za wszystko o czym mówił emeryt na antenie telewizji
Oto ludzie odpowiedzialni za wszystko o czym mówił emeryt na antenie telewizji (Fot. Fratria)
Większość polityków koalicji rządzącej uwielbia błyszczeć w telewizyjnych studiach, serwując widzom potok wyuczonych regułek o geopolityce, Donaldzie Trumpie, transformacji energetycznej czy naprawianiu ochrony zdrowia. Sęk w tym, że wystarczy jeden telefon od zwykłego obywatela, by ta misternie tkana opowieść pękła niczym bańka mydlana. Bolesne zderzenie z rzeczywistością zaliczył na antenie Polsat News wiceminister klimatu Sławomir Ćwik. A telefonujący do studnia emeryt podsumował rządową politykę w trzech prostych punktach: paliwo, ekologia i kardiolog.
Polska

Tajemnica telefonu zaginionej Emilii Koprowskiej. Dlaczego kody od męża nie działają?

opublikowano:
Policja od trzech tygodni poszukuje zaginionej kobiety
Policja od trzech tygodni poszukuje zaginionej kobiety (fot. pixabay/Facebook)
Trzy tygodnie po zaginięciu Emilii Koprowskiej z Koszalina, śledczy wciąż nie mogą odczytać danych z jej telefonu. - Kody dostępu podane przez męża okazały się nieprawidłowe - wyjaśnia st. asp. Izabela Sreberska.
Polska

Skandal! Niemcy nagradzają za rugowanie polskości na Śląsku, a polski portal to chwali

opublikowano:
Natalia Klimachka walczy z polskością i dostaje nagrodę od Niemców
Natalia Klimaschka walczy z polskością i dostaje nagrodę od Niemców (fot. Facebook/MarianPanic)
Czy w granicach suwerennej Rzeczypospolitej Polskiej walka z polską tożsamością narodową staje się powodem do dumy, a z perspektywy Berlina – zasługą godną medali i laurów? Wszystko na to wskazuje. Za Odrą doceniono właśnie działalność raciborskiej publicystki Natalii Klimaschki (do niedawna Klimaszki). Pikanterii sprawie dodaje fakt, że lokalny polski portal bezkrytycznie powiela narrację rodem ze stowarzyszeń wypędzonych, przedstawiając promowanie niemczyzny jako heroiczny akt oporu wobec „polskich nacjonalistów”.