Prokuratura będzie ścigać maturzystów? Koniec z pobłażliwością na egzaminie

Sprawa dotyczy egzaminów z języka polskiego, matematyki oraz języka angielskiego na poziomie podstawowym, które odbyły się w dniach 4, 5 i 6 maja 2026 roku. Fotografie zadań pojawiały się w internecie, w tym na portalu X, niemal natychmiast po rozpoczęciu pracy przez uczniów.
Dyrektor CKE poinformował w piątek o złożeniu zawiadomienia do prokuratury, wskazując na bezprawne ujawnienie treści arkuszy oraz ewentualne uzyskanie informacji objętych ustawowym obowiązkiem ochrony.
Surowe kary dla maturzystów
CKE działa bezlitośnie wobec osób łamiących przepisy. Już w pierwszych dniach matur kilkanaście osób straciło szansę na zdanie egzaminu z języka polskiego przez wniesienie telefonu. Kolejnych kilkanaście egzaminów z matematyki zostało unieważnionych z tego samego powodu.
Warto przypomnieć, że wniesienie lub korzystanie z jakiegokolwiek urządzenia telekomunikacyjnego na sali skutkuje natychmiastowym przerwaniem egzaminu. Osoba, której unieważniono maturę, nie może przystąpić do egzaminu poprawkowego w sierpniu – ponowna szansa pojawi się dopiero w przyszłym roku.
Od ubiegłego roku obowiązują przepisy pozwalające na posiadanie przy sobie urządzeń elektronicznych (np. smartfona z aplikacją) wyłącznie w celach zdrowotnych, np. do monitorowania poziomu glukozy we krwi. Warunkiem jest jednak zgłoszenie tego faktu przewodniczącemu zespołu egzaminacyjnego jeszcze przed rozpoczęciem testu.
CKE patrzy na ręce także po egzaminie
Skala problemu jest widoczna w danych z ubiegłego roku. W 2025 roku unieważniono łącznie 244 egzaminy maturalne, z czego 72 przypadki dotyczyły telefonów, 105 osób przyłapano na ściąganiu, a pozostałe sytuacje dotyczyły m.in. zakłócania przebiegu egzaminu.
Co ważne, egzamin może zostać unieważniony również podczas sprawdzania prac przez egzaminatora, jeśli stwierdzi on niesamodzielność w rozwiązywaniu zadań. W ubiegłym roku w taki sposób ukarano 13 osób.
źr. wPolsce24 za RMF24











