Mistrz dyplomacji! Radosław Sikorski pojechał do Indii i wywołał skandal

Szczególnie nerwowo zrobiło się wówczas, gdy Sikorski przerwał wywiad z dziennikarzem Adityą Rajem Kaulem z NDTV po pytaniu o pakistański terroryzm.
Tło wizyty i kontrowersyjne wypowiedzi
Sikorski przemawiał na Jaipur Literature Festival, gdzie nazwał rosyjską inwazję na Ukrainę "wojną kolonialną" i apelował do Indii jako byłej ofiary europejskiego kolonializmu o moralne potępienie Moskwy.
Szef MSZ-u zasugerował , że Indie - przez wzgląd na swoją historię - powinny lepiej rozumieć tę sprawę i inaczej patrzeć na neokolonialną politykę Rosji.
Podkreślał łamanie traktatów przez Rosję i destabilizację świata, jednocześnie chwaląc Indie za redukcję importu rosyjskiej ropy. Te słowa, choć zbieżne z celami stawianymi sobie przez polityków w Polsce, zderzyły się z indyjską optyką konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
Reakcja Indii
Wcześniej, podczas spotkania w Delhi szef indyjskiego MSZ-u skonfrontował Sikorskiego z wspólnym oświadczeniem polsko-pakistańskim z października 2025 r., które odnosiło się do sporu o Kaszmir i wzywało do dialogu.
Z oczywistych względów nie spodobało się to w Indiach, a Jaishankar nie mógł sobie darować okazji do bezpośredniej konfrontacji z szefem polskiej dyplomacji i zarzucił Polsce wspieranie terroryzmu.
Stwierdził: "Polska powinna wykazywać zerową tolerancję wobec terroryzmu i nie pomagać w rozbudowie infrastruktury terrorystycznej w sąsiedztwie Indii". Krytykował też "selektywne celowanie" w Indie w kontekście wojny na Ukrainie i ceł handlowych.
Konsekwencje dla stosunków polsko-indyjskich
W oficjalnych komunikatach, co oczywiste, dyplomatyczny konflikt jest mało widoczny. Widać jedynie zgodne zapewnienia, iż Polska i Indie „są krajami zainteresowanymi przestrzeganiem zasad prawa międzynarodowego” i łączy je doświadczenie bycia ofiarami agresji oraz terroryzmu.
Komentując wizytę szef polskiego MSZ-u zaznaczył, że oba państwa „potępiają przekraczanie granic międzynarodowych, zarówno przez czołgi, jak i terrorystów”, wskazując na wspólnotę interesów w obronie porządku międzynarodowego oraz bezpieczeństwa regionalnego.
W kontekście wojny na Ukrainie Sikorski przypomniał, że Polska poparła sankcje wobec Rosji, ponieważ Moskwa złamała Memorandum budapeszteńskie, traktat graniczny z Ukrainą oraz Kartę Narodów Zjednoczonych, dokonując zbrojnej agresji na sąsiada.
Podkreślił też, że w takich okolicznościach „podjęcie przez społeczność międzynarodową środków zaradczych wobec agresora jest uzasadnione”, wpisując stanowisko Warszawy w narrację o obronie ładu opartego na prawie i odpowiedzialności za ochronę ofiar agresji.
źr. wPolsce24











