Skandal! Sejm blokuje wniosek unijnej prokuratury! Poseł KO, podejrzewany o przyjęcie gigantycznej łapówki, chroniony doktryną Neumanna

Sejmowa komisja odrzuca wniosek ze względów formalnych
Prokuratura Europejska skierowała do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu posłowi Koalicji Obywatelskiej, Wojciechowi Królowi. Sprawa ma związek z podejrzeniem przyjęcia korzyści majątkowych o łącznej wartości blisko 1,5 mln złotych.
Wniosek PE natychmiast uderzył w proceduralną ścianę. Przewodniczący sejmowej komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych Jarosław Urbaniak (KO) poinformował, że dokumenty nie trafią pod obradowanie komisji ze względu na poważne uchybienia formalne.
Zamiast merytorycznego badania zarzutów dotyczących płatnej protekcji, posłowie Koalicji Obywatelskiej skupili się na sposobie doręczenia i podpisania pisma.
Według sejmowych ekspertów, Europejska Prokurator Generalna popełniła błąd, kierując wniosek bezpośrednio do Marszałka Sejmu, zamiast... zrobić to za pośrednictwem polskiego Prokuratora Generalnego. Dodatkowo podważono fakt, że dokument został opatrzony podpisem elektronicznym, co w świetle obecnej procedury karnej w Polsce uznano za niedopuszczalne.
W efekcie sprawa została zamrożona, a komisja zamierza teraz szukać wsparcia u wybitnych konstytucjonalistów.
Polityczny „parawan” i polowanie na prokurator
Decyzja o wstrzymaniu procedury to nie tylko kwestia prawnych zawiłości, ale przede wszystkim potężny temat polityczny, który kolejny raz uderza wizerunkowo w formację rządzącą. Politycy Koalicji Obywatelskiej, którzy dotychczas budowali swój kapitał polityczny na bezwzględnym poparciu dla instytucji unijnych i skargach na rzekomy brak praworządności poprzedników, dziś pierwsi kwestionują legalność działań unijnej prokuratury.
Wizytę europejskiej prokurator u Marszałka Sejmu szef komisji immunitetowej wprost nazwał „niedopuszczalnym naciskiem”.
Temat interesuje opinię publiczną ze względu na sensacyjne kulisy śledztwa dotyczącego modernizacji infrastruktury w Tramwajach Śląskich. CBA zabezpieczyło w tej sprawie sztabki złota oraz ponad milion złotych w gotówce, a zarzuty usłyszeli już wpływowi menedżerowie powiązani ze śląską PO. Blokowanie wniosku wobec posła Króla, którego śledczy podejrzewają o płatną protekcję, wygląda w tym kontekście jak próba rozciągnięcia parasola ochronnego nad „swoim” człowiekiem.
Murem za swoim
Zaangażowanie do obrony posła tak wyrazistych i doświadczonych postaci jak mecenas Ryszard Kalisz pokazuje, że partia rządząca zamierza walczyć o Króla do samego końca, używając każdego dostępnego kruczka prawnego, byle tylko nie dopuścić do sytuacji, w której poseł KO musiałby usłyszeć oficjalne zarzuty prokuratorskie.
Do tego Prokuratura Krajowa prowadzi postępowanie dotyczące wypłat ryczałtów mieszkaniowych dla prokuratorów w czasach rządów PiS. Na celowniku znalazła się m.in. Grażyna Stronikowska, obecna szefowa Prokuratury Europejskiej w Polsce, o czym informują sympatyzujące z obecną władzą media.
Szkopuł tylko w tym, że to ta właśnie prokurator jest zaangażowana w europejskie śledztwo dotyczące posła Wojciecha Króla z Koalicji Obywatelskiej podejrzewanego o udział w wielkiej aferze korupcyjnej na Śląsku.
Wstrzymanie procedowania tego wniosku to czytelny sygnał: sprawa Wojciecha Króla nie będzie szybkim procesem, lecz długą, wyczerpującą wojną pozycyjną między Warszawą a unijnymi śledczymi. I czytelny sygnał, że jedyną obietnicą, którą kiedykolwiek uczciwie zgłosili politycy Koalicji Obywatelskiej jest doktryna Neumanna.
źr. wPolsce24 za TVN24











