Uderzyła w zaufanego człowieka Tuska. Władza szuka na nią haków? Polowanie na prokurator od afery KO

Grażyna Stronikowska to doświadczona prawniczka. Kiedy w grudniu 2024 roku została powołana na stanowisko prokuratora europejskiego, Ministerstwo Sprawiedliwości chwaliło się sukcesem.
- Pani Grażyna Stronikowska ma wieloletnie doświadczenie w zakresie współpracy międzynarodowej. Została wybrana na pierwszą polską prokurator w strukturach EPPO- cieszył się wtedy ówczesny minister sprawiedliwości Prokurator Generalny Adam Bodnar.
Obecnie Stronikowska kieruje polskim oddziałem Prokuratury Europejskiej i – jak przypomina na platformie X były minister sprawiedliwości Michał Wójcik z PiS - jest zaangażowana w europejskie śledztwo dotyczące posła Wojciecha Króla z Koalicji Obywatelskiej. Chodzi o podejrzenia o płatną protekcję przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
Europejska prokuratura na tropie polityka KO
Prokuratura Europejska chce nie tylko postawić politykowi KO zarzuty, ale wnosi także o jego zatrzymanie. Uzasadnia to obawą matactwa. To pierwszy taki wniosek Prokuratury Europejskiej (EPPO) dotyczący polskiego posła.
Na dodatek chodzi o jednego z najbardziej zaufanych członków partii Donalda Tuska. W grudniu 2024 r. Wojciech Król zastąpił Krzysztofa Czabańskiego na stanowisku przewodniczącego Rady Mediów Narodowych. Póki nie został odwołany ze stanowiska, był wiceprzewodniczącym zarządu regionalnego KO w woj. śląskim.
Najpoważniejszy wątek śledztwa dotyczy łapówki w wysokości 300 tys. euro (ponad 1,4 mln zł). Według ustaleń śledczych, do których dotarły media, Wojciech Król miał otrzymać te pieniądze w zamian za pomoc w uzyskaniu 27 mln zł dotacji ze środków UE na budowę kompleksu biurowego „Stara Huta" w Chorzowie.
Co z immunitetem posła KO?
Na początku maja europejska prokurator generalna Laura Kovesi wystąpiła do Sejmu o uchylenie immunitetu posłowi i od tego czasu zapadła cisza. Ostatnia informacja, co się dzieje z wnioskiem pochodzi z 9 czerwca – marszałek Włodzimierz Czarzasty skierował wniosek do komisji regulaminowej.
Brali ryczałty mieszkaniowe, ale czy mogli?
Głośno natomiast zrobiło się nagle o pani prokurator. Okazuje się, że będzie się ona musiała tłumaczyć z ryczałtów mieszkaniowych, grozi jej nawet postępowania dyscyplinarne.
O co chodzi? Jak napisały zgodnie „Gazeta Wyborcza” i portal OKO.press śledztwo w tej sprawie, które rozpoczęło się w 2024 r., obejmuje najwyższe szczeble Prokuratury Krajowej z okresu, gdy kierował nią Bogdan Święczkowski.
Ryczałty mieszkaniowe były przyznawane prokuratorom delegowanym do pracy poza macierzystą jednostką, aby pokryć koszty wynajmu mieszkania. Po reorganizacji prokuratury w marcu 2016 r., Święczkowski umożliwił prokuratorom nowej Prokuratury Krajowej wskazywanie miejsca zamieszkania poza Warszawą, co pozwalało im ubiegać się o ryczałt. Chodzi więc o 38 prokuratorów, którzy w latach 2016-2018 dostawali ryczałty. Jak wyliczają dziennikarze, do pensji prokuratora Prokuratury Krajowej, wynoszącej 30-40 tys. zł, doliczano im miesięcznie około 3 tys. zł dodatku.
Groźby wobec pani prokurator
Według ustaleń "Wyborczej" i OKO.press, Grażyna Stronikowska również znalazła się w tej grupie.
I nie ma znaczenia, że – jak przyznają media - w tym okresie nie istniały przepisy jednoznacznie regulujące ten proceder.
Prokuratura analizuje, czy Stronikowska oraz inni beneficjenci przekroczyli uprawnienia. Wobec Stronikowskiej rozważane jest także wszczęcie postępowania dyscyplinarnego.
„Ta władza nie ma żadnych zahamowań. Czegoś podobnego nigdy nie widziałem. Ściganie prokurator za to, że zajmuje się sprawą ich partyjnego kolesia” – komentował oburzony Michał Wójcik.
źr. wPolsce24











