Polska

Rząd ogłasza obniżkę cen paliwa. Kierowcy: to tylko 11 groszy i manipulacja VAT-em

opublikowano:
paliwo transportowcy
Branża transportowa oskarża rząd: obniżka cen paliw to manipulacja (Fot. Fratria)
Miała być odczuwalna obniżka cen paliw, ale kierowcy i przewoźnicy szybko to przeliczyli. Po zmianie VAT realna różnica to zaledwie 11 groszy na litrze. W branży zawrzało – padają oskarżenia o manipulację i wprowadzanie w błąd.

Czy ceny paliw naprawdę spadają? Na pierwszy rzut oka – tak. Rząd komunikuje „obniżki”, stacje pokazują niższe ceny brutto, a kierowcy mają odczuć ulgę. Problem w tym, że, jak wskazują sami przewoźnicy, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

W branżowych grupach w mediach społecznościowych zawrzało po najnowszych zmianach. Jeden z kierowców wylicza wprost: jeszcze dziś olej napędowy kosztował 8,79 zł brutto (przy 23% VAT), co daje 7,15 zł netto. Po zmianie stawki VAT cena spada do 7,60 zł brutto (8% VAT), czyli… 7,04 zł netto.

Realna różnica? Zaledwie 11 groszy na litrze.

Trudno mówić tu o jakiejkolwiek przełomowej obniżce. Dla przeciętnego kierowcy osobowego auta to symboliczna zmiana. Dla branży transportowej, która operuje na tysiącach litrów miesięcznie, to wciąż kropla w morzu kosztów, które w ostatnich latach eksplodowały.

„Obniżka”, która istnieje głównie w komunikatach

Największe kontrowersje budzi sposób prezentowania tych zmian. Rząd eksponuje spadek ceny brutto – czyli tej widocznej na pylonach stacji paliw. Jednak przedsiębiorcy patrzą przede wszystkim na cenę netto, bo to ona realnie wpływa na koszty działalności.

A ta – jak pokazują wyliczenia – praktycznie się nie zmienia.

To rodzi poważne pytania: czy mamy do czynienia z realną ulgą, czy raczej z zabiegiem wizerunkowym opartym na zmianie podatku, który nie przekłada się znacząco na rzeczywiste ceny paliw?

Branża transportowa mówi wprost: „to manipulacja”

W środowisku przewoźników dominuje frustracja. Komentarze są ostre: padają słowa o „paranoi”, „oszukiwaniu” i „grze na liczbach”. Trudno się dziwić. Sektor transportowy jest jednym z najbardziej wrażliwych na ceny paliw, a każda złudna „ulga” tylko pogłębia brak zaufania.

Dodatkowo przedsiębiorcy zwracają uwagę na szerszy kontekst: rosnące koszty pracy, opłaty drogowe, inflację i presję ze strony zagranicznej konkurencji. W takim otoczeniu 11 groszy różnicy nie jest żadnym rozwiązaniem – to raczej symbol problemu.

Czy to wystarczy, by uspokoić rynek?

W Europie Zachodniej rosną napięcia – pojawiają się protesty i strajki związane z kosztami życia i działalności. W Polsce na razie dominuje dyskusja w internecie, ale nastroje są coraz bardziej napięte.

Jeśli polityka „obniżek”, które nie są obniżkami, będzie kontynuowana, trudno wykluczyć, że frustracja przeniesie się z mediów społecznościowych na realne działania.

Bo problem nie polega tylko na cenach paliw. Problemem jest rosnące przekonanie, że komunikaty rządu rozmijają się z rzeczywistością.

źr. wPolsce24

 

Polska

Krowa zwiedzała miasto, policja skończyła spacer. Właściciel odpowie przed sądem WIDEO

opublikowano:
"Zobaczyła miasto i wróciła" – krowa zrobiła sobie poranny tour po Żurominie
"Zobaczyła miasto i wróciła" – krowa zrobiła sobie poranny tour po Żurominie (fot . Policja Mazowiecka)
Żuromin, 26 czerwca 2026 roku. Godzina 6:20. Dla jednych to pora na pierwszą kawę, dla innych – na pierwsze spojrzenie w lustro. Ale dla pewnej krowy z okolic Żuromina to był idealny moment, żeby… pójść na spacer. I to nie byle jaki – zwiedzanie miasta w ramach porannego treningu.
Polska

Wiadomości wPolsce24: Kacprzyk był nienasycony. Ujawniono jego zarobki w kolejnym szpitalu

opublikowano:
Dawid Kacprzyk - lekarz, którego doba miała bardzo wiele godzin
Dawid Kacprzyk - lekarz, którego doba miała bardzo wiele godzin (Fot. Wiadomości wPolsce24)
Afera Dawida Kacprzyka wchodzi na kolejny poziom. Okazuje się, że 29-letni radny KO i lekarz bez specjalizacji nie ograniczał się tylko do Szpitala Południowego.
Polska

TYLKO U NAS! Jacek Kurski ujawnia - TVP w likwidacji kupuje 110 nowych samochodów za miliony złotych!

opublikowano:
Postawili TVP w stan fikcyjnej likwidacji, by obejść prawo, a teraz kupują gigantyczną flotę aut
Postawili TVP w stan fikcyjnej likwidacji, by obejść prawo, a teraz kupują gigantyczną flotę aut (Fot. Fratria)
W programie red. Małgorzaty Gałki w telewizji wPolsce24 "Pytania o Polskę" Jacek Kurski ujawnił szokującą informację, którą otrzymał od sygnalisty z TVP.
Polska

Portal wPolityce ujawnia: Próba otrucia i brutalny szantaż! Prof. Nowak odsłania przerażające kulisy walki z Karolem Nawrockim!

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów RADOMSKIEGO CZERWCA 1976
Ujawniono nieznane fakty z kampanii prezydenckiej Karola Nawrockiego. (fot. PAP/Piotr Polak)
Kampania prezydencka, która wyniosła Karola Nawrockiego na najwyższy urząd w państwie, kryła w sobie dramatyczne wydarzenia, o których opinia publiczna dowiaduje się dopiero teraz. W nowej książce-wywiadzie prof. Andrzej Nowak ujawnia kulisy incydentów, które mogły zakończyć się tragicznie dla ówczesnego kandydata.
Polska

„Patologia obywatelska”, czyli jak politycy rządzącej koalicji korzystają z władzy i pozycji. Tylko wPolsce24

opublikowano:
patologia
Wpychanie się bez kolejki do szpitala, specjalny salonik dla polityków na SOR, bajońskie zarobki młodego lekarza bez specjalizacji, ciepłe posadki dzięki legitymacji partyjnej w zarządach placówek medycznych. Już w poniedziałek o 20.05 Najnowszy reportaż telewizji wPolsce24 „Patologia Obywatelska”.
Polska

Posłanka Pępek obraża swoich wyborców. Wszystko dlatego, że zwrócili uwagę, że wepchnęła się do kolejki

opublikowano:
Posłanka Pępek z karabinem w dłoni
Posłanka Pępek z karabinem w dłoni (fot. wPolsce24)
Poseł na Sejm z ramienia Koalicji Obywatelskiej, Małgorzata Pępek, stała się właśnie symbolem butnej władzy, omijając wielomiesięczne kolejki do lekarza, a następnie mszcząc się na szpitalu i obrażając polskich górali. Jak ujawniono, reprezentantka partii Donalda Tuska załatwiła sobie badanie gastroskopowe poza kolejnością. Dzieje się to w czasie, gdy zwykły Kowalski musi czekać na takie świadczenie miesiącami, nie mając nawet pewności, że dojdzie ono do skutku w obliczu limitów szpitalnych wprowadzonych przez obecny rząd.