Awantura o paliwo na wizji! „Złupiliście Polaków na miliardy”

Poseł Łukasz Schreiber z PiS nie szczędził ostrych słów pod adresem rządu Donalda Tuska.
– W trakcie tej bezczynności złupiliście Polaków na 2 miliardy złotych – powiedział, zarzucając władzy zbyt późną reakcję na rosnące ceny paliw po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Podkreślał, że ustawa została wprowadzona dopiero po kilku tygodniach od wzrostów cen surowców, co – jego zdaniem – uderzyło bezpośrednio w kierowców.
Konfederacja: „To niebezpieczny eksperyment”
Krytyczne stanowisko zaprezentowała także Anna Bryłka z Konfederacji. Zwróciła uwagę, że działania rządu są spóźnione, a sama koncepcja ceny maksymalnej budzi poważne wątpliwości.
– Nie wiemy jakie będą jej konsekwencje. Dlatego my jako jedyny klub w polskim sejmie głosowaliśmy przeciwko tej ustawie Ona powoduje drastyczne przejście z gospodarki rynkowej do gospodarki centralnie sterowanej – dodała.
Przedstawiciele obozu rządzącego bronili nowych przepisów. Poseł Paweł Bliźniuk z KO przekonywał, że mechanizm ceny maksymalnej ma jeden cel – obniżyć ceny na stacjach i ochronić konsumentów.
– Dzisiaj te rozwiązania, które wprowadziliśmy mają przede wszystkim jedno na celu, żeby na stacjach benzynowych benzyna była tańsza. I tak będzie od wtorku – zapewniał.
Podobne stanowisko zaprezentowała wiceminister Paulina Piechna-Więckiewicz, która podkreśliła, że decyzje były podejmowane w oparciu o bieżącą analizę sytuacji i z myślą o odciążeniu Polaków, zwłaszcza w okresie przedświątecznym.
Spór o czas i skutki
W dyskusji pojawił się także głos doradcy prezydenta Karola Nawrockiego – Alvina Gajadhura, który zaznaczył, że w tej sprawie kluczowy był czas działania. Podkreślił, że prezydent jest przeciwny drożyźnie i natychmiast podpisał ustawę.
źr. wPolsce24 za Polsat News











