Nawrocki zdradził, o czym rozmawiał z Trumpem. "Ta sprawa wygląda bardzo dobrze"

Na początku spotkania z dziennikarzami polski prezydent zaznaczył, że strategicznym celem Polski w Ankarze jest wzmocnienie Sojuszu oraz potwierdzenie jego solidarności. Podkreślił, że kluczowe jest budowanie relacji transatlantyckich, ponieważ "nie ma NATO bez USA", a stałym zagrożeniem pozostaje Rosja.
- Rozmawiałem, dość krótko, z prezydentem Donaldem Trumpem. Oczywiście nasze rozmowy zawsze odnoszą się do stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Ta sprawa wygląda bardzo dobrze, szczególnie po liście sekretarza obrony Pete'a Hegsetha do ministra Kosiniaka-Kamysza - mówił prezydent.
- Pan prezydent Trump wypełnia swoje deklaracje. Teraz już wszystko przed polskim Ministerstwem Obrony Narodowej. Można powiedzieć, że ta autostrada do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce na poziome prezydentów, na poziomie politycznym, jest otwarta - dodał.
Potem odniósł się do kwestii, które - jak mówił - "od dekad pozostają nierozwiązane". - Będę konsekwentnie zabiegał o to, aby rurociągi, które kończą się dzisiaj na byłej granicy wschodnich i zachodnich Niemiec zostały poprowadzone do Rzeczpospolitej - zadeklarował.
Prezydent przekazał, że rozmawiał również z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. - Wydaje mi się to naturalne, że państwa, które są sąsiadami, które mają wspólnego wroga, jakim jest Federacja Rosyjska, pozostają ze sobą w dialogu niezależnie od pewnych napięć bilateralnych. Oczywiście nasze stanowisko jest niezmienne. Polska i myślę, że cała Europa, nie może tolerować odwoływania się do żołnierzy UPA, którzy odpowiadają za śmierć 120 tys. Polaków. Natomiast to nie wyklucza naszego dialogu - stwierdził.
źr. wPolsce24 za Onet/Interia











